Po czterech latach od spektakularnego debiutu, czterodrzwiowe coupe Volkswagena doczekało się poważnej modernizacji. CC jako ostatni w rodzinie VW zyskuje bardziej prestiżową stylistykę przedniej części znaną z innych modeli. Ponadto nowy CC wyrzeka się powinowactwa z Passatem. Teraz to po prostu CC. Volkswagen CC!

Od momentu pojawienia się na rynku odważna koncepcja Passata CC – coupe z dwiema parami drzwi – znalazła ponad 270 tys. entuzjastów. Minęły cztery lata obecności tego modelu na rynku, a to zgodnie z cyklem życia samochodu oznacza zmiany. W przypadku Passata CC – zmiany całkiem poważne. Już na pierwszy rzut oka widać wydatne przetłoczenia na masce, ciągnące się od nowych lamp. Przedni oraz tylny zderzak również zyskały nowe kształty, a CC zdaj się być teraz niższy i szerszy.

Równie znaczące jest bogatsze wyposażenie standardowe oferowane w CC. Teraz obejmuje ono między innymi nowe reflektory biksenonowe oraz  diodowe światła tylne. Seryjna jest także system rozpoznający zmęczenie kierowcy. Ale to dopiero początek nowych innowacyjnych technologii. Teraz CC ostrzega przed pojazdami znajdującymi się w martwym polu widzenia i pozwala uniknąć wypadku ingerując w układ kierowniczy, sam przełącza światła drogowe oraz rozpoznaje  znaki drogowe. Komfort poprawi również klimatyzowany fotel z funkcją masażu.

Volkswagen CC jest napędzany nowoczesnymi silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi z bezpośrednim wtryskiem. Wszystkie silniki wysokoprężne (TDI) wyposażone są seryjnie w system Start-Stop i tryb rekuperacji (odzysk energii hamowania). Wszystkie jednostki benzynowe także posiadają funkcję rekuperacji. Silniki TDI rozwijają moc 140 KM i 170 KM. Moc silników benzynowych (w Europie) wynosi 160 KM, 210 KM lub 300 KM.

W niemieckich salonach Volkswagen CC pojawi się w lutym 2012. Niewiele później zawita do nas. Na chwilę obecną ceny pozostają przedmiotem intensywnych spekulacji.

 

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię?

Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi. Nowe samochody (nie tylko te premium) to po prostu moja praca. Zdobytą wiedzą i refleksjami dzielę się z Wami tutaj.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany