Kompaktowe sedany to segment, który zdaje się przeżywać swój renesans. Mają je w ofercie już niemal wszyscy europejscy producenci. Teraz do tego grona dołącza Citroën z modelami C-Elysse oraz C4 L. 

 

 

 

W ostatnich latach czterodrzwiowe wersje kompaktów zostały zaszufladkowane jako bezduszne i śmiertelnie nudne auta dla ludzi, dla których liczyła się tylko pojemność bagażnika. Obecnie jednak sytuacja zdaje się zmieniać na lepsze. Producenci aut liczą bowiem na popyt tego auta na rynkach wschodzących i już większość liczących się graczy ma tego typu auto w ofercie. Aby zachować konkurencyjność nie wystarczy więc tylko dokleić „plecak” do kompaktu i czekać na dobre wyniki sprzedaży.

Dlatego też Citroën zaprezentował nie jedno, a dwa takie auta – C-Elysse i C4 L. Powstały one właśnie z myślą o nabywcach z takich miejsc jak Algieria, Chiny, Hiszpania Rosja, Turcja czy też kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Francuski producent dołącza tym samym do Hondy, Opla, Peugeota, Seata oraz Skody, którzy to w ostatnim czasie przedstawili podobne modele.

Citroen C-Elysse

C-Elysee jest koncernowym bliźniakiem Peugeota 301. Będzie on napędzany motorem VTi o mocy 97 KM. Dla klientów ważniejsze niż moc będą pojemność bagażnika i przestrzeń we wnętrzu. Do kufra zmieści się 506 l bagażu, a rozstaw osi o długości 2,65 metra powinien zapewnić wystarczającą ilość miejsca. Jeśli wierzyć Francuzom, auto ma być niezawodne i sprawdzać się nawet w miejscach, gdzie stan dróg odbiega od zachodnioeuropejskich standardów. To ukłon w stronę tych klientów, którzy nie traktują auta jak dobro szybkozbywalne.

C4 L to propozycja nieco bardziej „Premium”. Bazuje na kompaktowym modelu C4 i będzie pozycjonowany wyżej niż C-Elysee. Wskazuje na to chociażby paleta silników – klienci oprócz wolnossącej jednostki VTi o mocy 135 KM mogą wybrać motor 1.6 THP (ten sam, który napędza Mini Coopera) o mocy 150 bądź 170 KM. Ponadto, na pokładzie mogą się znaleźć takie dodatki jak automatyczna, 6-biegowa skrzynia biegów, kamera cofania, klimatyzacja z jonizatorem powietrza, czy też dotykowy ekran służący do obsługi nawigacji. Zdaniem przedstawicieli Citroëna, sedan na bazie „C-czwórki” ma zapewniać ponadprzeciętny komfort resorowania. Na razie europejscy klienci muszą jednak obejść się smakiem – auto będzie oferowane wyłącznie w Rosji i w Chinach.

Citroen C4L

O ile Francuzi nie przesadzą z ceną, C-Elysse może stać się hitem, także w Polsce. Obecnie na rynku niewiele jest ładnych i prostych aut dla osób, które niekoniecznie muszą mieć w aucie aktywny tempomat, dwusprzęgłową skrzynię biegów, trzy turbiny i asystenta od każdej czynności. C-Elysse to po prostu praktyczne auto i niewiele więcej, a to wystarczy wielu „przeciętnym Kowalskim”. Z kolei sukces C4 L jest niemal pewny – rynki rosyjski i chiński chłoną bowiem sedany wszelkiej maści jak gąbka.

 

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Jedna odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany