Dźwięk wydechu to ważna sprawa. Śmiem twierdzić, że tak „na koniec dnia” to właśnie brzmienie daje więcej frajdy niż osiągi. Bo na co dzień rzadko kiedy możesz pójść flat out, żeby cieszyć się przyspieszeniem i przeciążeniami. A dźwiękiem możesz cieszyć się cały czas, bez konsekwencji. Ba, możesz dzielić się tą radością ze wszystkimi dookoła. Przecież wszyscy kochają głośne samochody, prawda? Prawda! Teraz mogą również pokochać nowe BMW X3 w wersji M4oi.

Prawda jest taka, że do osiągów łatwo się przyzwyczaić. Jednego dnia te 3-4 s do 100 km/h robią na tobie wrażenie, a następnego są równie ekscytujące, co kolejna niedziela z zakazem handlu. Natomiast ryk, strzały i – z braku lepszego określenia – pierdnięcia z wydechu nigdy się nie nudzą. Głośny wydech to czyste zuo! Instrument grający na pierwotnych instynktach. Narzędzie do generowania ekscytacji i szerzenia defetyzmu wśród motoryzacyjnych ignorantów.

Zamiana paliwa na decybele jest cholernie ekscytującą zabawą. Jeżeli nie wierzysz, wpadnij na chwilę na Plac Trzech Krzyży w Warszawie i posłuchaj, co tam się dzieje.

Ilekroć testuję samochód z głośniejszym wydechem, łapie się na tym, że priorytetem staje się wygenerowanie jak najbardziej soczystego strzału. Z każdego cieszę się jak głupek. I tak przez cały tydzień. To po prostu się nie nudzi. Ba, zostaje w pamięci na dłużej niż odczucia osiągów czy komfortu.

Do tej pory pamiętam wszystkie samochody testowe z lepszymi wydechami. Do tej pory pamiętam też mój przejazd po wąskich uliczkach Zuffenhausen w 911 GTS (sportowy układ wydechowy w Porsche to mistrzostwo). Nie wiem, jakim cudem szyby w oknach w Zuffenhausen są nadal na swoich miejscach, bo od dźwięku GTS-a trzęsły się całe kamienice…

Dobrze brzmią też AMG, RS i M, nawet Mini JCW daje radę. Jednak naprawdę przestraszyć i dosłownie zjeżyć włosy na głowie potrafi tylko jeden fabryczny wydech – ten od SVR w Range Roverach i Jaguarach. To najczystsze zuo! Potem są już tyko supersamochody.

Producenci samochodów wiedzą, że dobre brzmienie to ważna sprawa i „sportowe” układy wydechowe aplikują w coraz to mniej sportowych modelach. Przez ostatni tydzień jeździłem BMW 440i, ale na chwilę przesiadłem się do X3 w nowej odsłonie M40i. X3… no trudno o grzeczniejszy samochód. A jednak. W wydaniu M40i BMW X3 idzie w stronę zua. Musiałem to dla Was nagrać. Po przygodzie z X3 moje 440i (ze standardowym wydechem) przestało być aż tak interesujące.

PremiumMotto na dziś: dobry samochód musi dobrze brzmieć!

I jeszcze trochę zua, które uwieczniłem.

 

 

 

Dzienniki PremiumMoto.pl to krótkie, cykliczne wpisy, w których na bieżąco opowiadam Wam o tym, co dzieje się na blogu, kiedy myślicie, że na blogu nie dzieje się nic. Bo dzieje się dużo i chcę, abyście uczestniczyli w tych wydarzeniach. Dzienniki to takie Instastory tylko w oldschoolowym, klasycznym wydaniu. Nowy wpis przynajmniej raz w tygodniu. A po najbardziej aktualny przegląd wydarzeń zapraszam na tradycyjne Instastory.

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

O co chodzi z tym premium?!

Ten ebook zmieni Twoje spojrzenie na drogie samochody

Pobiesz swój egzemplarze ebooka Premium Feel!
POBIERAM MÓJ EGZEMPLARZ
close-link

Przepraszam, że przeszkadzam, ale...
...moja mama mówi, że mam super Instagrama i powienienem się nim chwalić. 
Zapraszam w wolnej chwili.

close-link