Technologia idzie naprzód dużo szybciej niż zmiany zachodzące w DNA człowieka. Co kilka tygodni mamy do dyspozycji kolejne aplikacje, systemy, update-y, urządzenia. Współczesny samochód ma wewnątrz około 7 km kabli i różnego rodzaju przewodów które sterują nawigacją, systemem hamowania, trakcji, ekranami w zagłówkach, alarmem, podgrzewaniem foteli, odmrażaniem szyb i innymi wynalazkami, o których jeszcze do niedawna kierowca mógł jedynie pomarzyć.

Te wszystkie systemy wytwarzają promieniowanie elektromagnetyczne, które nie jest korzystne dla zdrowia a już bezwzględnie odbiera kierowcy komfort jazdy – co odczuwalne jest zwłaszcza na dalszych trasach. Bóle głowy, mięśni, zmęczenie, senność, sucha skóra, łzawiące oczy to tylko kilka objawów, za które odpowiedzialny jest EMI czyli smog elektromagnetyczny.

Narażenie na zanieczyszczenie elektromagnetyczne w samochodzie jest często lekceważone. Chociaż badania, a nawet doświadczenia osób, których to dotyczy, pokazują, że nowoczesne technologie w pojazdach powodują wzrost poziomu promieniowania i elektro smogu.

Coraz więcej osób doświadcza złego samopoczucia podczas dłuższej jazdy w nowoczesnych pojazdach często nie mając pojęcia co jest źródłem popularnych dolegliwości takich jak nadmierna senność, rozdrażnienie, obniżenie koncentracji. Nieco później chroniczne zmęczenie, zawroty i bóle głowy, zatkany lub cieknący nos, wysychanie śluzówki oczu, gardła, płytszy oddech, zaburzenia snu i pamięci, z czasem ogólne osłabienie i zmniejszenie odporności organizmu.

Tolerancja organizmów jest różna, ale wcześniej czy później objawy te dosięgają prawie każdego.

W krajach rozwiniętych wciąż rośnie liczba samochodów na drogach.  Nieustanne korki i objazdy, zmieniający się tryb pracy i życia codziennego powoduje, że co raz więcej czasu spędzamy wewnątrz pojazdów, odizolowani od środowiska naturalnego.

We współczesnych samochodach montuje się około 8 km kabli. Pojazdy naszpikowane elektroniką, począwszy od komputera pokładowego, przez radio, odtwarzacze CD, DVD, GPS-y, ładowarki, monitory wbudowane w zagłówki czy dodatkowe anteny, są źródłem ciągłego smogu elektromagnetycznego.

Niezależnie od posiadanego pojazdu – nawet najbardziej luksusowego – człowiek nadal pozostaje jednostką organiczną zbudowaną w 70 % z wody – najlepszego przekaźnika częstotliwości. Tak więc nawet jeśli wydaje się Nam, że temat nas nie dotyczy to jednak każdy wie, że kąpiel w wannie z włączoną suszarką to nie najlepszy pomysł, podobnie jak wspinaczka wysoko górska podczas burzy w trakcie której mamy przy sobie telefon komórkowy z włączonym transferem danych oraz metalowe elementy.

MINI CAR VITA Tronic zmieści się w każdym podłokietniku samochodowym.

 

Co zrobić? Jakie mamy rozwiązania?

W świecie innowacji rosnących jak grzyby po deszczu na pewno jest już coś co może być antidotum albo chociaż działać antykoncepcyjnie? Tzn. profilaktycznie? Zaawansowana technologia stworzona w oparciu o wiedzę wojskową pozwala nam cieszyć się jazdą na 100%. Wiadomo każdy facet chce poczuć się jak James Bond i oto jest MCVT.

MINI CAR VITA Tronic to urządzenie, które w promieniu 12 metrów rozprzestrzenia częstotliwości, które neutralizują negatywny wpływ wszelkiego rodzaju technologii, którą jest naszpikowany nasz pojazd. Jak się to wydarza? Ceramika o dużej zawartości krzemu, z której zbudowane są urządzenia i ich kształt sprawiają, że MCTV jest rezonatorem. Wewnątrz znajduje się szklany tachion oraz piezoelektryczny przetwornik sterowany elektronicznie. Przetwornik zaopatruje rezonator i tachion w drgania podstawowe.

Dzięki temu sprzęt normalizuje pole elektromagnetyczne w promieniu 12 metrów. Dlatego też zapewniamy sobie balans we wnętrzu pojazdu ale też przemieszczając się neutralizujemy takie zagrożenia jak np. żyły wodne na trasie – czarne punkty znane każdemu kierowcy najczęściej zlokalizowane są właśnie w miejscach gdzie mamy uskoki skalne lub inne zaburzenia terenu, które w zależności od pory roku stają się mniej lub bardziej niebezpieczne.

Neutralizując EMI poprawiamy również strukturę płynów, paliw dzięki temu samochód spala mniej, zachowując silnik w mega formie przez długi czas. A jeśli jesteś eko maniakiem możesz dumnie przypisać sobie generowanie mniejszego carbon foot print, mimo że nie jeździsz elektrykiem gdyż paliwo spalane jest w taki sposób iż emituje zdecydowanie mniej CO2 do atmosfery.

Zapomnij też o grzybach w klimie i klasycznym zapachu stęchłej szmaty, który jest wynikiem rozwijania się drobnoustrojów w przewodach klimatyzacji, wentylacji i filtrach. Woda, której MCTV przywraca strukturę ma wyższą odporność dzięki temu nie rozwijają się w niej grzyby, wirusy i bakterie, które powodują przeziębienia, łzawienie oczu, grypę, osłabienie, katar, alergie.

Tak więc umieszczając urządzenie w samochodzie możesz zapewnić sobie komfortową jazdę na długo i dojechać do odległego celu w pełni sił, które przydzą się na rekonesans nowego miejsca albo podczas kolejnego ultra ważnego spotkania biznesowego. I tu kolejny benefit! Urządzenie posiada wtyczkę do ściany lub USB dzięki temu można go użyć również w hotelu lub innym miejscu gdzie wybraliśmy sobie nocleg.

 

Więcej informacji:

https://www.aquacell.pl/przeznaczenie/transport

 

Artykuł we współpracy z aquacell.pl. Źródło: aquacell.pl

O Autorze

Avatar

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

Moja matka mówi, że profil na Instagramie to jedyne, co mi się w życiu udało. 
Zapraszam w wolnej chwili.

close-link