Lexus postanowił przypomnieć o tym, że w klasie luksusowych limuzyn, nie liczy się tylko Mercedes klasy S, BMW 7 czy Audi A8 i zaprezentował właśnie swój flagowy model LS po faceliftingu.

 

 

 

Japończycy wywołali sporo szumu wokół zmodernizowanego LS-a, ponieważ odmłodzenie modelu było na tyle gruntowne, że część obserwatorów uznała go zupełnie nowy samochód. Cała sprawa zyskała jeszcze większy rozgłos, kiedy miesiąc temu przedstawiciele Lexusa zaczęli mówić o „następcy LS-a”.

2013_Lexus_LS_460_F_SPORTJednak Lexus najwyraźniej stwierdził, że konstrukcja LS jest na tyle dopracowana (mimo iż pochodzi z roku 2006), że wystarczy by nadal mógł skutecznie konkurować z rywalami. Poprzestano więc na zmianie wizerunku upodobniająca LS do pozostałych modeli.

Tym samym flagowy Lexus zyskał nowy, znacznie bardziej drapieżny grill przypominający twarz „Predatora”, nowe lampy, oraz przestylizowane zderzaki. Dzięki tym zabiegom teraz prezentuje się niezwykle dynamicznie. Tył samochodu nabrał również bardziej drapieżnego wyrazu dzięki smuklejszym lampom i zupełnie nowym zderzakom. W efekcie całe  auto wygląda jak zupełnie nowa konstrukcja.

We wnętrzu zmianie uległa deska rozdzielcza, która śladem GS zyskała bardziej prosty i przejrzysty wygląd (poprzednio klienci Lexusa narzekali na zbyt dużą liczbę przycisków). Część urządzeń multimedialnych będzie obsługiwana za pomocą pokrętła przypominającego słynny iDrive z BMW.

Najciekawiej prezentują się jednak zdjęcia, które przez przypadek przechwycili hakerzy, a które przedstawiają nowego LS-a z pakietem F Sport. Dzięki kilku modyfikacjom w stylizacji limuzyna zyskuje jeszcze bardziej agresywny image. Inżynierowie Lexusa już zapowiedzieli, iż skrzynia biegów w LS F-Sport będzie wyposażona w program, który będzie pozwalał na samoczynny międzygaz podczas redukcji, mechanizm różnicowy typu Torsen o zwiększonym tarciu, bardziej sztywne zawieszenie, oraz wzmocnione hamulce. Zapowiada się godny konkurent dla Audi S8.

Swoją oficjalną premierę nowy LS miał 30 lipca w San Francisco, gdzie spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem mediów.

md

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany