Rodzina Mini John Cooper Works jest już w komplecie. Najszybsze, najdroższe, najgłośniejsze i najbardziej sportowe odmiany Mini BMW proponuje w postaci tradycyjnego, 3-drzwiowego hatchbacka, bazującego na nim kabrioletu, oryginalnego kombi o nazwie Clubman oraz wszechstronnego SUV-a Countrymana. Sprawdziłem jak wygląda „gokartowa frajda z jazdy” w wydaniu John Cooper Works. Zanim jednak opowiem Wam o wrażeniach z jazdy, zapraszam na powtórkę z historii.

Dzieje motoryzacji obfitują w niesamowite historie, które doprowadziły do powstania wielkich marek i słynnych modeli samochodów. Zapewne wszyscy znacie anegdotę o waśni między panami Ferrari i Lamborghini, czy tę o losach rodziny Porsche. Kiedyś opowiadałem Wam również intrygującą historię Kristiana von Koenigsegga i bajki, która zmieniła oblicze motoryzacji. Tak, w niespełna 130-letnich kronikach współczesnego automobilizmu znajdziemy mnóstwo niezwykłych opowieści.

Jedną z mniej znanych jest ta, która doprowadziła do tego, że dzisiaj najbardziej sportowe odmiany Mini oznaczone są jako John Cooper Works. Zainspirowany kilkoma dniami testów wszystkich obecnych modeli Mini John Cooper Works, stwierdziłem, że muszę Wam przybliżyć tę historię. Gotowi? Zapraszam zatem na przedmieścia Londynu zaraz przed II wojną światową.

mini john cooper works historia 5

Historia motoryzacji obfituje w wiele ciekawych historii. Jedną z mniej znanych jest ta, która doprowadziła do tego, że dzisiaj najszybsze i najbardziej sportowe wersje Mini są oznaczone jako John Cooper Works.

John Cooper i Cooper 500 – początek John Cooper Works

John Cooper był synem Charlesa Coopera, a smykałkę do samochodów sportowych odziedziczył po ojcu. Przed drugą wojną światową Charles Cooper prowadził w Surbiton, na przedmieściach Londynu, niewielki warsztat. Specjalizował się w serwisowaniu samochodów wyścigowych. John’a nie bardzo interesowała edukacja, w wieku 15 lat zrezygnował ze szkoły i zatrudnił się jako mechanik w brytyjskich siłach powietrznych (Royal Air Force). Służył w nich również, kiedy wybuchła II wojna światowa.

Zarówno Charles, jak i John przetrwali trudne lata wojny i zaraz po niej rozpoczęli konstruowanie prostych i tanich, jednomiejscowych wyścigówek dla amatorów. Zasłynęli dzięki skonstruowaniu bolidu Formuły 3 napędzanego silnikiem z motocykla JAP o pojemności 0,5 l. Ponieważ po wojnie brakowało wszystkiego, pierwsze prototypy powstały z połączenia dwóch przednich części Fiata Topolino. Samochód nazwano Cooper 500.

cooper 500 prototyp

John Cooper w prototypowym Cooperze 500

Cooper 500 i jego kolejne wcielenia odniosły spory sukces, zarówno na torach wyścigowych, jaki i na wymagających trasach wyścigów górskich. Popyt na samochód był ogromny. Cooperem 500 chciał jeździć każdy początkujący kierowca wyścigowy w Wielkiej Brytanii. Za kierownicą bolidu Cooperów zasiadały takie sławy jak Jack Brabham, Stirling Moss, Bruce McLaren czy Bernie Ecclestone. W 1948 roku Cooperowie usystematyzowali produkcję, zakładając firmę Cooper Car Company.

Cooper 500 szkic

Rysunek techniczny pierwszego Coopera 500

John Cooper i Cooper Car Company – od F3 do F1

John Cooper zawsze bagatelizował swoje dokonania, ale fakty są takie, że konstrukcja samochodu wyścigowego z silnikiem umieszczonym z tyłu była rewolucyjna.  – Nie przypuszczaliśmy, że dokonujemy przełomu w motoryzacji. Umieściliśmy silnik z tyłu, bo tak było prościej i wygodniej – mówił Cooper.

Początkowo John sam ścigał się samochodami własnej konstrukcji, potem jednak ze względu na brak czasu musiał zrezygnować z rywalizacji. Cooper Car Company stał się jedną z największych na świecie firm oferujących samochody wyścigowe prywatnym kierowcom. W latach 1940-1950 Cooper zbudował około 300 dwucylindrowych wyścigówek i zdominował wyścigi F3. Jego bolidy zwyciężyły w 64 spośród 78 najważniejszych wyścigach w latach 1951-1964. Panowie stopniowo pięli się po motorsportowej drabinie, konstruując bolid F2, a potem również F1.

John Cooper w F1 wyścigowa rewolucja

Prawdziwy przełom nastąpił w 1957 roku, kiedy na Grand Prix Monaco pojawiła się bolid Formuły 1 sygnowany nazwiskiem Coopera. Silnik oczywiście znajdował się z tyłu. Takie ułożenie było wówczas czymś niespotykanym w F1. Kiedy w 1958 roku Stirling Moss w bolidzie Coopera zwyciężył Grand Prix Argentyny, pokonując takich gigantów jak Ferrari czy Porsche, a Maurice Trintignant powtórzył ten wyczyn w wyścigu w Monaco, świat Formuły 1 zrozumiał, że Cooperowie rozpoczęli prawdziwą rewolucję.

W 1959 roku zespół Coopera został pierwszym w historii mistrzem Formuły 1 w bolidzie z silnikiem z tyłu, zdobywając Mistrzostwo Świata oraz tytuł Mistrza Świata konstruktorów. Przez 9 lat team Coopera zgarnął 16 tytułów Grand Prix. W ciągu kilku kolejnych „wyścigowe rewolucje” Coopera były kompletne.

Cooper 500 – generacja V

Cooper 500 mk IX

Cooper 500 – generacja IX

Rajdowe początki Mini i Coopera

Gdzieś w trakcie trwania wyścigowych sukcesów Cooper Car Company, w 1959 roku powstała firma Mini Cooper. Wtedy też zaczął się rajdowy epizod kultowego Mini, które brylowało na światowych OS-ach. Rajdowe Mini przygotowane przez Coopera zwyciężyło w Rajdzie Monte Carlo w 1964, 1965, 1967 roku. Zwyciężyło też w 1966, ale zostało zdyskwalifikowane za niedozwoloną konstrukcję reflektorów.

W 1963 John Cooper poważnie ucierpiał w wypadku samochodowym, zaś rok później zmarł Charles Cooper. Po śmierci ojca John Cooper sprzedał fabryczny zespół Formuły 1. Zmierzch Cooper Car Company rozpoczął się w 1969 roku.

Countryman, klasyczny, 3-drzwiowy hatchback oraz Clubman. Poza kadrem Mini John Cooper Works w wersji Cabrio. Rodzina Mini John Cooper Works jest w komplecie.

John Cooper Works, Mini i BMW

John Cooper zmarł w 2000 roku w wieku 77 lat. Wspólna historia rodziny Cooperów i BMW rozpoczęła się nie tak dawno, bo w roku 2001 (wcześniej Cooper doradzał niemieckiej marce), kiedy BMW przejęło Mini i nie chciało rezygnować z jego usportowionej odmiany. Wówczas firmą zarządzał już Mike, syn Johna i wnuczek Charlesa. W 2000 roku, po śmierci ojca, Mike założył John Cooper Works, kontynuując produkcję akcesoriów tuningowych do Mini.

W 2003 roku w punktach dealerskich zaczęto oferować oficjalne zestawy tuningowe do Mini. W 2006 roku pojawiło się pierwsze Mini z fabrycznym pakietem John Cooper Works. Rok później BMW przejęło również markę John Cooper Works, by w 2008 roku zaprezentować dwa nowe Mini w wersji John Cooper Works – 3-drzwiowego hatchbacka i Clubmana.

Nie mogę nie wspomnieć, że Mike Cooper w 2009 roku założył firmę Cooper Bikes, która nadal produkuje oryginalne rowery miejskie. To dopiero jest ciekawostka, prawda?

mini john cooper works historia 20

W 2007 roku markę John Cooper Works z całym dobrodziejstwem inwentarza przejął koncern BMW. Zaledwie rok później zaprezentowano dwa nowe Mini JCW: zmodernizowanego hatchbacka oraz Clumbana (kombi). Ostatni do rodziny JCW dołączył Countryman.

Mini John Cooper Works współcześnie

A dziś? Dziś emblemat John Cooper Works na Mini nadal zapowiada wyjątkowe wrażenia za kierownicą – gokartową frajdę z jazdy do kwadratu. Miałem okazję przekonać się o tym podczas kilku dni spędzonych w towarzystwie całej rodziny MINI John Cooper Works.

Mam taką teorię, podpartą własnymi doświadczeniami, że można przyzwyczaić się do niebagatelnych osiągów, można przywyknąć do sportowego ryku silnika czy przeciążeń w zakręcie. Ale jest jedna rzecz, która w samochodzie nigdy Ci się nie znudzi – to strzały z wydechu. Z entuzjazmem stwierdzam, że Mini doprawione przez John Cooper Works „dostarcza” w tej kwestii w 100 procentach. Może nie tak, jak Porsche z opcjonalnym sportowym wydechem, czy AMG, ale wystarczająco, żeby zwracać na siebie uwagę i wywoływać wielki uśmiech na twarzy.

mini john cooper works historia 9

Mini w wersji John Cooper Works wyróżniają się agresywnym pakietem stylizacyjnym. Zwróćcie uwagę na ogromne wloty powietrza w zderzaku.

Złapałem się na tym, że moja jazda każdym z modeli polegała jedynie na tym, żeby wzbudzić jak najdłuższą serię strzałów, chrapnięć, warknięć i – z braku lepszego określenia – „pierdnięć” z podwójnych końcówek wydechu.

Nadal nie wiem, od czego dokładnie zależy soczystość wystrzałów i ich liczba, ale wiem, że niektóre serie naprawdę mi się udały. Do dzisiaj jestem z siebie dumny. Pedał gazu w podłogę, gwałtowne wejście na obroty w okolice 4-5 tys., szybkie zbudowanie ciśnienia i całkowite odpuszczenie gazu. Chwila oczekiwania, nasłuchiwanie i jest… Mini rozpoczyna koncert na dwie „trąbki”.

mini john cooper works historia 11

Te końcówki wydechu – niezależnie, czy mówimy o Clubmanie, Countrymanie czy hatchbacku – potrafią generować fantastycznie emocjonujące dźwięki.

Mini John Cooper Works – przede wszystkim emocjonujące

Wiem dziecinne to i w ogóle, ale właśnie taką dziecięcą euforię wzbudzają Miniaki John Cooper Works. Wywołują uśmiech na twarzy, pobudzają pierwotne instynkty u każdego, kto czuje chociaż cień pasji do motoryzacji, dają czystą frajdę i szczerą radość z jazdy. Są wyjątkowe. Każdy z modeli na swój sposób.

W Mini John Cooper Works wrażenia z jazdy nie są definiowane przez osiągi – 0-100 km/h w 6 s nie jest obecnie niczym wyjątkowym – ale przez wszystkie inne bodźce. Mini JCW to usztywnione zawieszenie, najmocniejszy, 2-litrowy, 231-konny silnik benzynowy i agresywny pakiet stylizacyjny. Każdy element ma swój udział w budowaniu wyjątkowych emocji.

mini john cooper works historia 14

Wyjątkowo sportowy charakter Mini w wersji John Cooper Works nie wszystkim przypadnie do gustu. Najbardziej wszechstronnym i komfortowym z całej rodziny JCW jest SUV – Countryman.

John Cooper Works – nie są dla wszystkich

Oczywiście Mini w wersji John Cooper Works nie są dla wszystkich. Twarde zawieszenie hatchbacka, kabrio i Clumbana doprawione oponami runflat na gorszych drogach potrafi dać się we znaki. Momentami jest zbyt twarde i męczące, a opcjonalne adaptacyjne amortyzatory niewiele pomagają. Mini JCW są po prostu angażujące, czasami aż za bardzo i nie każdemu przypadnie to do gustu. Jedynie Countryman posiada więcej ogłady. To obecnie najbardziej uniwersalne wcielenie John Cooper Works’a.

O wszelkich niedogodnościach związanych z poruszaniem się samochodem sportowym, jakim jest Mini John Cooper Works, zapominamy, kiedy droga staje się kręta (i równa). Wówczas te niewielkie auta naprawdę rozwijają skrzydła. Są zwinne, błyskawicznie reagują na ruchy kierownicą, wgryzają się w asfalt przednią osią jakby walczyły o godność Królowej i według mnie oferują nieco ostrzejsze wrażenia, w porównaniu z większymi i mocniejszymi hotchatchami (np. Focusem RS).

mini john cooper works

We wnętrzu Mini w wersji John Cooper Works pojawiają się efektowne fotele i kilka sportowych akcentów.

Mini John Cooper Works – co dalej?

Mam nadzieję, że BMW mimo stopniowego zmierzchu ery motoryzacji dla prawdziwych kierowców, będzie kontynuować tradycję Johna Coopera i koncernowi, tak jak kiedyś Johnowi, nie zabraknie odwagi do tworzenia hardcorowych wersji Mini. Mam też nadzieję, że do historii, którą przed II wojną światową rozpoczął John Cooper, za kilkanaście lat będę mógł dopisać kolejny rozdział i opowiem Wam o tym, że odwaga w motoryzacji popłaca. Jak na razie BMW jest na dobrej drodze.

Mini John Cooper Works wywołują uśmiech na twarzy, pobudzają pierwotne instynkty u każdego, kto czuje chociaż cień pasji do motoryzacji, dają czystą frajdę i szczerą radość z jazdy. Są wyjątkowe. Każdy z modeli na swój sposób.

Mini czy MINI?

Obecnie można się spotkać z dwiema wersjami pisowni nazwy Mini: taką tradycyjną, czyli „Mini” i wielkimi literami MINI. O co chodzi? Generalnie o marketing. Kiedy w 2001 roku markę Mini przejął koncern BMW Group nazwa została symbolicznie zmieniona z Mini na MINI. Dlatego w oficjalnych materiałach BMW nazwa Mini będzie pisana wyłącznie wielkimi literami, a w publikacjach dziennikarskich częściej spotkacie się z pisownią Mini.

 

 

Przyszłość Mini John Cooper Works wizja

Na tegorocznej Międzynarodowej Wystawie Samochodowej we Frankfurcie BMW przedstawiło Mini John Cooper Works GP Concept – nowoczesną interpretację genów John Cooper Works. Oddaję głos BMW.

Projekt studyjny inspirowany legendarnymi zwycięstwami w Rajdach Monte Carlo sprzed dokładnie 50 lat jest ucieleśnieniem bezkompromisowej dynamiki oraz maksymalnej frajdy z jazdy na torze wyścigowym i poza nim. Samochód koncepcyjny nawiązuje do limitowanej serii modeli MINI John Cooper Works GP z roku 2012 oraz MINI Cooper S z zestawem John Cooper Works GP z roku 2006.

Mini Countryman John Cooper Works – kontynuacja rajdowej legendy

Kiedyś klasyczny Mini Cooper brylował na rajdowych OS-ach Monte Carlo. Dzisiaj „nieco” większy potomek – Countryman John Cooper Works – dominuje na odcinkach Pucharu Świata FIA w rajdach terenowych i Rajdzie Dakar. Zmagania rajdowego Mini można każdego roku oglądać podczas rajdu Baja Poland, organizowanego na poligonie w Drawsku.

MINI baja poland przygonski

Countryman JCW w wersji rajdowej. Pierwszy rajdowy model Mini od ponad 40 lat. Na koncie ma już cztery zwycięstwa w Rajdzie Dakar i świetnie wyniki w Pucharze Świata w rajdach terenowych.

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi. Nowe samochody (nie tylko te premium) to po prostu moja praca. Zdobytą wiedzą i refleksjami dzielę się z Wami tutaj.

Podobne Posty

6 komentarzy

  1. Mamut

    Miałem jednego z pierwszych „prawdziwych” JCW, po roku nie dałem rady i wymieniłem na S. JCW są bardzo twarde, w trasie jak nie poruszasz się autostradą tylko gorszymi drogami może być ciezko. Eska to taki złoty sordek 😛

    Odpowiedz
  2. JCW power

    Jak miałbym kupować Miniaka to tylko JCW te zwyczajne są nudne i wolne. mini musi warczeć i zapieprzac. to co że twardy, ma być twardo i sportowo.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany