Kiedy opisywałem wszystkie najważniejsze rzeczy, które powinniście wiedzieć o nowym Porsche Panamera (polecam zerknąć na rozgrzewkę), nie przypuszczałem, że tak szybko nadarzy się okazja, abym mógł sprawdzić je wszystkie w praktyce. A jednak! Wraz z dziennikarzami ze wschodniej i centralnej Europy wziąłem udział w pierwszych jazdach testowych nową Panamerą, które zostały zorganizowane na Mazurach (i Warszawie). Ot, taki miły polski akcent w rozpoczynającej się właśnie (błyskotliwej) karierze II generacji tego ważnego dla Porsche modelu. Spieszę, aby podzielić się z Wami wrażeniami.

Na wstępie zaznaczę, że jak na imprezę typu „jazdy testowe” rzeczywistej jazdy było zadziwiająco dużo. Ale nikt nie narzekał. Panamerami podróżowaliśmy z Warszawy do Mikołajek, potem z Mikołajek w okolice Ełku, by następnego dnia powrócić do Warszawy – również siedząc za kółkiem. W sumie Panamerami (4S, 4S Diesel i Turbo) pokonałem ponad 500 km. Mazurskie drogi dały możliwość intensywnego pokręcenia kierownicą, odcinki dróg ekspresowych potrzymania pedału przyspieszenia w podłodze, a pozostała część trasy zabawy w wyprzedzanie. Brakło jedynie toru wyścigowego… Tak czy inaczej, mogę powiedzieć, że dobrze „wjeździłem się” w nową Panamerę i mogę co nieco o niej opowiedzieć.

dsa

Nowa Panamera zdecydowanie wyładniała, szczególnie z tyłu. Teraz wygląda niemal jak 4-drzwiowe 911. Niebawem powinna się pojawić również wersja kombi.

Jak to zawsze bywa w przypadku prezentacji prasowych do dyspozycji mieliśmy solidnie doposażone egzemplarze. W testowych Panamerach nie zabrakło pneumatycznego i adaptacyjnego zawieszenia, skrętnej tylnej osi, pakietu Sport Chrono, sportowych foteli z masażem (również z tyłu), systemów night vision oraz InnoDrive, matrycowych, adaptacyjnych reflektorów LED, systemu cichego domykania drzwi i wielu innych gadżetów. Dzięki temu wszystkie te rozwiązania można było przetestować w boju. Poza InnoDrive, który obecnie w Polsce nie działa i na ten moment nie wiadomo, kiedy działać zacznie (co to jest InnoDrive?).

Nowa Panamera – do rzeczy!

Pierwsze, na co zwróciłem uwagę w nowej Panamerze już po wydostaniu się z Warszawy, to niebezpiecznie zaburzone poczucie prędkości. Potężne silniki, 0–200 km/h w 13–17 s, opływowa sylwetka gładko rozcinająca powietrze, znakomite wyciszenie wnętrza i zaawansowane, pneumatyczne zawieszenie sprawiają, że szybka jazda w linii prostej nie robi najmniejszego wrażenia zarówno na Panamerze, jak i kierowcy. Komfortowe dla tego samochodu tempo to 180–200 km/h (koledzy mi opowiadali).

Taka skuteczna izolacja od nieprzyjemnych i męczących wrażeń związanych z przemieszczaniem się to według mnie jeden z ważniejszych aspektów samochodów klasy premium. Panamera osiąga w tym absolutne mistrzostwo. W wersji z dieslem (zasięg do 1000 km) staje się autostradową bronią ostateczną. Wyżej są już tylko samochody luksusowe (ale nie wszystkie).

Nowe Porsche Panamera – tryb full atack

Liczne manewry wyprzedzania na zatłoczonej przez TIR-y drodze do Mikołajek również jakoś nie nadwyrężały moich nerwów. Wręcz przeciwnie. Były niezłą rozrywką dzięki – znanemu z 911 – przyciskowi Sport Response umieszczonemu pod prawym kciukiem kierowcy. To coś jak KERS w F1. Wciśnięcie tego przycisku to Twoja deklaracja, że do gry z Panamerą wchodzisz all in. Na 20 sekund przełącza wszystkie systemy samochodu w tryb full atack. Panamera w napięciu czeka na wciśnięcie gazu. A kiedy już to zrobisz, daje z siebie wszystko. W przypadku wersji 4S Diesel oznacza to, że na tylne koła wrzucasz 850 Nm. Jeszcze dobrze nie zdążysz dotknąć prawego pedału, a już musisz wracać na swój pas. Już wiem, co miał na myśli Michael Schumacher, gdy powiedział: Why do I need a high-performance sports car? To relax.

Nowa Panamera Turbo

Wnętrze to pierwsza liga wśród samochodów klasy premium. Dopieszczone w najdrobniejszym szczególe. Może w tym egzemplarzu trudno uznać połączenie brązowej skóry z włóknem węglowym za najszczęśliwsze, ale do wyboru jest naprawdę wiele kolorów wnętrza oraz aplikacji dekoracyjnych. Na tych najbardziej wymagających czeka rozbudowany program indywidualizacji Porsche Exclusive.

Sport Response w Panamerze? Phi, takim gadżetem mnie nie kupią – pomyślicie. Początkowo też uznałem to za zbędny bajer. Ale przyznam szczerze, że po pierwszym użyciu tej opcji, zacząłem go stosować bardziej systematycznie niż kierunkowskazu – przed każdym wyprzedzaniem.

System Porsche 4D Chassis Control w nowej Panamerze – działa?

W dynamicznej jeździe po krętych drogach Mazur najlepsze wrażenie wywarła na mnie Panamera 4S. Co prawda to wersja Turbo ustanowiła rekord na Nurbugring, ale tam jest dużo prostych i moc oraz prędkość maksymalna mają duże znaczenie. Wydaje mi się, że na bardziej krętym torze 4S wypadłaby lepiej. Zdawała się najzwinniejsza i najbardziej efektywna w pokonywaniu zakrętów. Dawała więcej swobody i pewności niż o 200 kg cięższy diesel i onieśmielające narowistością Turbo. W szybciej przejeżdżanych łukach można wyczuć działanie skrętnej tylnej osi i systemu Porsche Torque Vectoring Plus (przyhamowującego wewnętrzne tylne koło skrętu). Im ciaśniejszy zakręt tym wyraźniej było czuć, jakby Panamera była wciągana do wnętrza zakrętu. Odczucia są nieco nienaturalne, w pierwszym momencie zaskakujące, niemniej skuteczność systemów synchronizowanych i kontrolowanych przez centralny mózg samochodu (koncepcja Porsche 4D Chassis Control) są zabójcze. Ma się wrażenie prowadzenia hatchbacka, a nie 5-metrowej limuzyny. Na zwykłych drogach nie sposób dotrzeć do granic możliwości tego samochodu. Przynajmniej na suchej nawierzchni. Do tego napęd na wszystkie koła, zdecydowanie faworyzujący tylną oś. Will it drift? Na mokrym tak!

nowe-porsche-panamera-polska-174

Na tylnych fotelach Panamery – przez wysoko prowadzoną linię niewielkich okien – można się poczuć nieco klaustrofobicznie. Jednak jest tu przytulnie i niezwykle komfortowo. Masaż oraz wentylacja foteli regulowanych nawet w 14 płaszczyznach z pewnością umilą podróż. Na brak miejsca również nie można narzekać.

No i ta skrzynia – 8-biegowe PDK. Zawsze na biegu, którego oczekujesz. Błyskawicznie żongluje przełożeniami, potrafi zrzucić nawet 5(!) jednocześnie, a wszystko bez ujmy na komforcie. O tym, jak inteligentna to bestia dobrze świadczy fakt, że rekordowy czas na Nurburgring wcale nie został ustanowiony (jak to zazwyczaj bywa) na łopatkach, w trybie manualnym. Inżynierowie powiedzieli kierowcy, aby pozostawił skrzynie w trybie automatycznym. Tak okazało się szybciej.

Muszę przyznać, że Porsche faktycznie udało się to, co tak dosadnie komunikują – sprawić, aby Panamera była komfortowym grand tourerem, a jednocześnie odznaczała się wybitnie sportowym charakterem. Oferowała komfort w autostradowych wojażach przez kontynent i prawdziwe, sportowe odczucia na krętych drogach.

nowe-porsche-panamera-polska-54

Z tyłu również mamy ekran dotykowy. Za jego pośrednictwem można nawet zaprogramować nawigację.

Co ciekawego we wnętrzu nowej Panamery?

O wnętrzu i odczuciach, jakie budzi pisałem Wam już we wpisie wspomnianym na wstępie. Muszę przyznać, że w kabinie nowej Panamery przebywa się niezwykle przyjemnie – zarówno za kierownicą, jak i na fotelu z tyłu. Można równocześnie włączyć podgrzewanie i wentylacje, co jest takim subtelnym sygnałem od Porsche, że jest gotowe spełnić Twoje najbardziej niedorzeczne zachcianki (wiem, w Fordzie też tak można). Masaż zdaje się bardziej wyrafinowany niż w Audi, a boczki oparcia i siedziska można dopompować tak, że w zakręcie ciało nie przesunie się nawet o centymetr. No i pozycja za kierownicą: dokładnie taka, jakiej oczekiwałbyś w Porsche. Nisko, z kierownicą ustawioną pod idealnym kątem – od razu czujesz, że wsiadłeś do samochodu, który wie, czym jest jazda sportowa i na dodatek ją lubi. W tej kwestii Porsche od zawsze było o poziom wyżej w porównaniu ze sportowymi sedanami od AMG czy quattro GmbH. Obsługa trzech wyświetlaczy (dwóch po bokach analogowego obrotomierza oraz tego centralnego) w trakcie jazdy nie przysparza problemów. Na głównym ekranie można operować nie tylko dotykowo, lecz także za pomocą małego pokrętła znajdującego się na tunelu środkowym – jak kto woli. Tak czy inaczej, menu zdawało mi się dosyć zawiłe. Ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia.

nowe-porsche-panamera-polska-171

Regulowanie kratki nawiewu tradycyjnym pokrętłem już nie jest premium. Premium jest sterowanie kratką nawiewu z poziomu panelu dotykowego. Równie zbędne, co imponujące.

Nowe Porsche Panamera – a ile to pali!?

Zazwyczaj podczas pierwszych jazd testowych trudno o wymierne wyniki zużycia paliwa ze względu na krótki dystans jazd i fakt, że mamy do czynienia z samochodami, które są „na dotarciu”. Panamery miały jednak nabite już kilka tysięcy kilometrów, można więc w miarę precyzyjnie oszacować realne zużycie. Z Warszawy na Mazury podróżowałem dieslem, który przy w dosyć żwawej jeździe potrzebował 10–11 l/100 km. Na autostradzie, trzymając się przepisów, uda się zejść poniżej 9 l/100 km. Turbo (z systemem odłączania cylindrów przy niskim obciążeniu) przy spokojnej jeździe w trasie raczej nie zużyje mniej niż 12 l/100 km, a w 4S na drogach publicznych nie uda się przekroczyć 19 l/100 km (niestety nie miałem tyle samozaparcia, aby pojechać oszczędnie).

nowe-porsche-panamera-polska-50

Na tunelu środkowym zostały dwa pokrętła. Poziome służy do regulacji głośności radia, a to wystające do obsługi centralnego wyświetlacza, jeżeli komuś nie chciałoby się sięgać do niego palcem. Wszystkie przyciski (nawet te płaskie) dają świetne odczucia (wydają dźwięk i wibrują).

Nowa Panamera – do czego się przyczepić?

Trudno wytknąć Panamerze (szczególnie w tak bogatych konfiguracjach) jakieś konkretne wady. Ceny (samochodu i dodatków) ani zużycia paliwa w Turbo (bo w dieslu jest przyzwoite) nie wypada krytykować. Fakt, nowa Panamera tania nie jest (Turbo od 746 tys. zł, 4S od 523 tys. zł, 4S Diesel od 543 tys. zł), a żeby była w miarę sensownie przygotowana do dynamicznej jazdy trzeba wydać około 150 tys. zł na dodatki (tutaj opisałem szczegółowe ceny samochodu i dodatków).

Sęk w tym, że Panamera przy pierwszym kontakcie naprawdę zdaje się autem kompletnym, harmonijnym, dojrzałym i przede wszystkim dopracowanym. Jeżeli miałbym na coś narzekać, to na dźwięk Turbo. Nie tyle wydechu (bo za 16 tys. można – w zasadzie to nawet trzeba! – dokupić sportowy układ wydechowy), co samego silnika. Poniżej 5 tys./obr. brzmi dosyć beznamiętnie. Mogę jeszcze się przyczepić do jednej rzeczy. Aby wyłączyć system Start/Stop i włączyć głośniejszy wydech (zestaw obowiązkowy), trzeba trochę poklikać w menu na ekranie dotykowym. No i te odciski palców, które zostają na jego powierzchni oraz na lśniącej czerni tunelu środkowego… Ale to już takie narzekanie klasy premium.

Nowe Porsche Panamera
nowe-porsche-panamera-polska-81

Błyszcząca czerń i ogromny wyświetlacz dotykowy mają tylko jedną wadę – szybko się brudzą. Widać na nich każdy odcisk palca.

275/35 ZR21 to jeszcze nic. Z tyłu mamy 315/30 ZR21.

Opcjonalne 275/35 ZR21 z przodu to jeszcze nic. Z tyłu mamy 315/30 ZR21. W regularnej sprzedaży nie ma opon w takim rozmiarze. Trzeba je kupić bezpośrednio u Porsche.

Nowa Panamera - zegary

Na tablicy wskaźników w honorowym miejscu pozostał analogowy obrotomierz – taki ukłon w kierunku tradycji. Po obu jego stronach mamy cyfrowe wyświetlacze z grafiką tak wyraźną, że prędkościomierz również wygląda jak analogowy.

f

Pokrętło do wyboru trybów jazdy – zawsze pod ręką. Na szczycie magiczny przycisk Sport Response. Według mnie powinien być w kolorze czerwonym. I dodatkowo oznaczony trupią czaszką.

Nowa Panamera Turbo

Nieważne, jaki silnik wybierzesz, Panamera w każdej wersji jest diabelnie szybka (zobacz szczegółowe dane techniczne). Już V6 w 4S w zupełności wystarcza do bardzo sprawnego przemieszczania się, ale największe wrażenie robi diesel i to 850 Nm dostępne właściwie cały czas (od 1000 obr./min). Szkoda tylko, że Turbo nie brzmi już tak dobrze jak dawniej. We wszystkich jednostkach turbiny umieszczono we wnętrzu litery V, którą tworzą dwa rzędy cylindrów (tak samo jak w np. V8 w Ferrari 488GTB). Przypatrzcie się dobrze tym silnikom, bo już niebawem pojawią się w najszybszych modelach Audi i zapewne w kilku innych samochodach koncernu VW.

 

Nowa Panamera Turbo

Nie, nie zapomniałem o bagażniku. Ma 495 litrów – to nieco mniej niż w Maserati Quattroporte i znacznie więcej niż w Astonie Martinie Rapide oraz niemal tyle samo, co w BMW serii 7. Zmieści się tam wszystko, co trzeba. Po rozłożeniu oparć (40:2040) mamy 1304 litrów i podobno można tu zapakować rower – bez odczepiania kół. A na nim drugi.

Nowe Porsche Panamera – wrażenia z pierwszych jazd testowych
Przekonująca mieszanka komfortu i sportowego charakteru wsparta solidną dawką dopracowanej technologii. Nowa Panamera w każdej wersji silnikowej zaoferuje wrażenie adekwatne do ceny, niezależnie czy zajmujesz miejsce za kierownicą, czy z tyłu. Nie można jednak zapomnieć o zaznaczeniu kilku istotnych (i kosztownych) opcji w konfiguratorze.
Wygląd
Wnętrze
Wrażenia za kierownicą (4S, 4S Diesel, Turbo)
Silnik (V8 diesel, V8, V6)
Prestiż
To jest premium:
  • cisza i komfort,
  • dźwięk i sportowe właściwości,
  • wnętrze.
To nie jest premium:
  • odciski palców na ekranie i plastikach,
  • mało wyraziste brzeminie V8 w Turbo.
4.6Jak premium?

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię?   Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi.

Podobne Posty

24 komentarze

  1. PanAm

    Po dwóch Panamerach nie wyobrażam sobie lepszego samochodu na autostrady. Diesel brzmi obiecująco i wreszcie napęd na 4 kapcie. Na taki konfig czekałem!

    Odpowiedz
  2. vvv

    Nigdy nie miałem nic przeciwko tyłkowi Panamery i zawsze mi się za to obrywało jak mówiłem, że jest spoko. Ale teraz jak widzę ten nowy, to stary faktycznie wydaje się brzydki 🙂

    Odpowiedz
  3. eins zwei

    Ehh, oczywiście najciekawsza funkcja jest u nas niedostępna. Wiadomo coś dlaczego Innodrive nie działa w Polsce a u Niemców już tak? Tyle się mówi o autonmicznej jeździe, ale widzę, że jak Niemcy faktycznie mogą do tego 2020 roku jeździć bez trzymanki, to my w Polsce będziemy mogli sobie na to jedynie popatrzyć.

    Odpowiedz
  4. Bulglerbar

    Muszę przyznać, że poprzednia Panamera nigdy do mnie nie przemawiała, jak miałem wybór to poszedłem w A7 na pneumatyce, z TDI i quattro i żadna Panamera mi nie fikała. Ale niedawno posiedziałem chwilę w nowej i jest zajebista. A7 wygląda przy niej już staro i straciło cały urok. Chyba nie ma wyjścia…

    Odpowiedz
  5. AutoSklep

    Piękny jak modelka, nieobliczalny jak pantera i niestety dla większości z Nas nieosiągalny jak lot w kosmos. Nie zmienia to faktu że miło się czyta takie artykuły i ogląda zdjęcia tego typu samochodów. Ocena 4,6 jak najbardziej trafiona.

    Odpowiedz
  6. Mudżin

    Poczekam aż do 911 wpakują to wnętrze i kupuję w ciemno. Mistrzostwo! Chociaż ciekawy jestem jak to w podstawie wygląda. Ten duży ekran i cyfrowe zegary są w standardzie?

    Odpowiedz
  7. 1234

    Zachwyty i pieprzenie głupot, nic nowego się nie dowiedziałem, oprócz tego, że panamera zapierdala i jest komfortowa, ale jak trzeba to i sportowa. Co drugi samochód z mocnym silnikiem taki jest. Każde E AMG, S AMG, 7 M, RS7… Chciałbym wiedzieć czy warto brać ceramikę i który silnik wybrać i coś o hybrydzie bo wydaje się najciekawszą opcją…

    Odpowiedz
    • lloll

      zawsze się jakis niezadowolony znajdzie. Wiadomo, ze tak jest, ale przeciez napisane masz, że Panamera jest lepsza pod wzgedem odczuć sportowych nizAMG czy M. Czytaj ze zrozumieniem. Dla mnie spoko recenzja

      Odpowiedz
  8. Ludwigg

    Podróżowałeś z tyłu? Jak byś porównał komfort z nową siódemką albo A8 z pneumatycznym zawieszeniem. Jak patrzę, to wydaje mi się, że z tyłu faktycznie może być aż za przytulnie, z tyłu powinno być czuć przestrzeń. Jak to jest w Pam?

    Odpowiedz
  9. 33

    Gdzieś czytałem, że do bagażnika wchodzą dwa rowery z kołami, ale mówili chyba o składakach, bo bagar wygląda na dosyć wąski

    Odpowiedz
  10. lof

    Zamówiłem 4s trochę w ciemno, jak jedyne recenzje były na jakichś zagranicznych portalach. Teraz czekam i czytam wszystkie testy i przy każdym coraz szerzej się uśmiecham :)). Porsche chyba nigdy nie zrobiło złego samochodu. Były może brzydsze i ładniejsze, ale jeżeli chodzi o jazdę to zawsze pierwsza klasa. Dzięki za kolejną dobrą recenzję!

    Odpowiedz
  11. iddqd

    A jeździłeś wersją bez skrętnej tylnej osi i tych wszystkich systemów? Jestem ciekaw jak jeździ taka mniej „cyfrowa” Panamera. Nigdzie nie uświadczysz testu zwykłej wersji, a przecież nie każdy będzie chciał kupować skrętną tylną oś. Ciekawe czy Porsche daje możliwość porównania przed zakupem.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany