Sympatyczny Opel Corsa pod niezwykle atrakcyjną powłoką kryje przeciętny silnik benzynowy ECOTEC o pojemności 1,4 litra i mocy 100 KM. W mieście jednostka radzi sobie całkiem nieźle z lekką Corsą, w trasie doskwiera brak szóstego biegu. Ale co tam osiągi, tu chodzi o styl. Popatrzcie tylko jak pięknie i agresywnie prezentuje się Corsa z pakietem OPC Line dodatkowo przystrojona odważnymi, białymi akcentami.


 

Pamiętacie jeszcze czasy, kiedy mało kto słyszał o czymś takim jak pakiety stylizacyjne? S line w Audi, R-Line w VW, M pakiet w BMW, czy R-Design w Volvo to marketingowy owoc współczesnego podejścia do motoryzacji. Kiedyś, gdy chciałeś mieć wyróżniający się wóz o sportowym wyglądzie, musiałeś kupić… wyróżniający się wóz sportowy. A to, oczywiście wiązało się z dużym wydatkiem. Naturalnie „fabrykę” można poprawić na własną rękę, ale jak takie zabiegi się kończą widzimy na ulicach w postaci niezliczonych podróbek M3 na bazie najprostszych „trójek”.

Mały Opel Corsa posiada wnętrze godne naprawdę dojrzałego samochodu segmentu B

Nie ma co ukrywać – w dzisiejszych czasach to, jak wyglądasz liczy się bardziej niż to, kim jesteś. Taka gra pozorów. To stwierdzenie jest równie adekwatne w stosunku do samochodów. Zapewne domyślacie się już, że nasz szałowy Opel Corsa OPC Line nie ma pod maską nic, co byłoby adekwatne do jego image’u. Auto, które widzicie na zdjęciach to efekt połączenia świetnie wyglądającego, 3-drzwiowego nadwozia Corsy z pakietem „Linea Biała”. Za 2400 zł nasza Corsa otrzyma białe pasy biegnący przez środek karoserii, białe obudowy lusterek oraz 17-calowe felgi – oczywiście białe. Magia zaczyna się, gdy doprawimy to stylizacją OPC Line. Za kolejne 5 tys. zł Corsa zyskuje masywny spoiler dachowy, nakładki na progi, chromowaną końcówkę wydechu, kilka chromowanych wstawek  i zmieniony tylny zderzak. Kawał niezłego optycznego tuningu. Całość utrzymana jest w dobrym guście, wygląda spójnie i trudno „fabryce” zarzucić przesadę. Ten make-up zdaje się idealny do miasta. Corsa prezentuje się żywo, zadziornie i w kwestii wizualnego oddziaływania może śmiało konkurować z Mini a nawet Abarthem. A przecież o to w tym wszystkim chodzi.

 

Również wnętrze, mimo że pozbawione akcentów OPC Line, wygląda całkiem atrakcyjnie. Pomarańczowe wykończenie przełamane białymi wstawkami matowego tworzywa i czernią reszty kokpitu tworzy miłe dla oka otoczenie. Próżno szukać tu miękkich plastików, ale jakość tych twardych, oraz ich spasowanie nie budzą żadnych zastrzeżeń – czuć dobrą jakość i trwałość. Może to jeszcze nie do końca poziom VW Polo, ale jest podobnie, czyli lepiej niż np. we Fieście i u francuskich rywali. Wszystko czym można pokręcić, co da się przesunąć, otworzyć lub urwać emanuje solidnością, w efekcie tworząc wnętrze naprawdę dojrzałego samochodu segmentu B.

100 KM wystarcza Corsie, póki ktoś we własnoręcznie posklejanym M3 na światłach nie rzuci Ci wyzwania

Na uwagę zasługuje nowość w Corsie – nawigacja „Touch & Connect” z dotykowym ekranem, sprzężona z radiem CD/MP3 (opcja za 2950 zł). Ekran z powodzeniem mógłby przejąć funkcję podświetlonego na pomarańczowo wyświetlacza komputera pokładowego umieszczonego pod szybą, który wydaje się już dosyć archaiczny.

W małym Oplu zasiadasz na dobrze wyprofilowanym fotelu. W rękach ściskasz wieniec trójramiennej kierownicy, która może niezbyt bezpośrednio dogaduje się z kołami przedniej osi, ale progresywne wspomaganie daje solidny, pewny opór. Trzydrzwiowe nadwozie wiąże się ze sporą niedogodnością przy zajmowaniu miejsca na tylnej kanapie, chociaż osoby dorosłe i tak nie mają tam czego szukać. Miejsca z tyłu jest po prostu mało.

Czas zagrać w otwarte karty, koniec gry pozorów. Pierwszym sygnałem, że ktoś tutaj kręci, są hamulce bębnowe prześwitujące przez szprychy tylnych felg. Dają jasną informację: „ja tylko wyglądam jak samochód sportowy”. Przyznacie sami, że 100 KM generowane przez benzynowy silnik ECOTEC o pojemności 1,4 l nie robi takiego wrażenia, jak wygląd Corsy. Chociaż, na usprawiedliwienie należy dodać, że obecnie to najmocniejsza oferowana jednostka benzynowa. 100 km/h pojawia się na liczniku po niecałych 12 s, co jest równie przeciętnym wynikiem jak brzmienie czterech cylindrów pod maską. Hałas w kabinie staje się nieznośny zaraz po przekroczeniu 4 tys. obrotów. Jak na złość właśnie przy tej wartości pojawia się maksymalny moment 130 Nm. Ale Corsa to typowo miejska „bestia”, a w mieście 100 km/h na liczniku grozi sporym mandatem. W tych warunkach moc 100 KM w połączeniu z niewielką masą zdaje się w zupełności wystarczająca do sprawnego lawirowania w gęstym ruchu. Oczywiście, póki na światłach ktoś we własnoręcznie posklejanym M3 nie rzuci Ci wyzwania. Nasza Corsa do takich wyzwań prowokuje.

Jednostka ECOTEC wypada całkiem nieźle pod względem spalania, chociaż nie można nazwać jej mistrzem oszczędności

Jednostka ECOTEC wypada całkiem nieźle pod względem spalania, chociaż małego Opla nie można nazwać mistrzem oszczędności. W trasie żwawe tempo okupione jest co najmniej 7l/100 km. W mieście ta wartość wzrasta do ok. 9l/100 km. Przy dłuższych podróżach daje o sobie znać brak szóstego biegu w manualnej skrzyni, która powyżej 110 km/h wręcz błaga o wyższe przełożenie. Tak, autostrada to mało komfortowe środowisko dla Corsy, ale w mieście nie sposób jej cokolwiek zarzucić.

A ile kosztuje ta cała gra pozorów? Ceny opisanej tutaj, najwyższej wersji Cosmo startują z poziomu 53 tys. zł. Niemal kompletnie wyposażony egzemplarz widoczny na zdjęciach to już wydatek ponad 65 tys. zł. Cóż, małe, miejskie autka zaczynają stawiać na styl, oryginalność i dojrzałość. Wraz z tym rośnie ich cena. Pionierem tego nurtu jest oczywiście Mini, ale niedawno dołączyła do niego Lancia Ypsylon, Audi A1 czy Alfa Mito. Do tego stylowego grona teraz śmiało może aspirować również nasza Corsa.

 

Skonfiguruj swojego Opla Corsę
Zobacz całą galerię opisanego modelu


Opel Corsa Cosmo 1,4 ECOTEC OPC Line

Najważniejsze dane:corsa_rywale źródło samar

Silnik: 1398 cm3, 4-cylindrowy

Moc: 100 KM (74 kW) przy 6000 obr/min

Moment: 130 Nm przy 4000 obr/min

Napęd:  manualna 5-biegowa skrzynia, napęd na przód

Masa: 1333 kg

Spalanie* (trasa/miasto): 7,1 l/100 km / 10,1 l/100 km

0-100 km/h: 11,9 s

V-max: 180 km/h

Cena od: 53 000 zł

Cena testowanego: 66 350 zł

*w teście

Tekst: Michał Sztorc

Zdjęcia: Michał Korniejczuk

 

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię?

Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi. Nowe samochody (nie tylko te premium) to po prostu moja praca. Zdobytą wiedzą i refleksjami dzielę się z Wami tutaj.

Podobne Posty

2 komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany