Oto druga część porad eksperta Akademii Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym dotyczących przejazdu przez skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Dziś skupimy się na newralgicznych momentach wjeżdżania i opuszczania skrzyżowania. To manewry równie oczywiste, co podchwytliwe, dlatego warto wykonywać je świadomie.

Wjeżdżanie i opuszczanie skrzyżowania z sygnalizacją świetlną

Oczekujemy przed skrzyżowaniem na zmianę świateł sygnalizatora – nadawany sygnał czerwony zabrania wjazdu za sygnalizator. Po chwili następuje zmiana i sygnalizator nadaje  równocześnie sygnał czerwony i żółty. Ta faza sygnalizacji ma takie samo znaczenie jak sygnał czerwony  czyli zabrania wjazdu za sygnalizator natomiast informuje o tym, że za chwilę nadawany będzie sygnał zielony. jazda defensywna

Zielone światło oznacza zgodę na wjazd za sygnalizator na skrzyżowanie, ale jest to tylko zezwolenie formalne. Muszą bowiem zostać spełnione inne warunki określone w Ustawie Prawo o ruchu drogowym. Art.25.4 zabrania kierującemu pojazdem ( czyli również rowerem ) wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.

Oczekiwanie na sygnał zielony wymaga więc obserwacji ruchu na skrzyżowaniu i przewidywania rozwoju sytuacji związanych z tym ruchem. Bezmyślny wjazd na skrzyżowanie w sytuacji spowolnienia ruchu za skrzyżowaniem lub już stojących na nim pojazdów  powoduje w konsekwencji zablokowanie ruchu na drodze poprzecznej. Nowy taryfikator punktów karnych przewiduje za to wykroczenie 2 pkt. karne ( dotychczas 0 pkt.) i oczywiście mandat karny.

Sygnał zielony nie zezwala również na wjazd za sygnalizator jeżeli utrudniłoby to opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom. Takie sytuacje występują najczęściej na jezdniach wielopasowych, gdy piesi o obniżonej sprawności fizycznej (podeszły wiek, niepełnosprawność, osoby z małymi dziećmi) nie zdążą dojść do krawędzi jezdni podczas fazy otwartego dla nich ruchu.

Bezmyślny wjazd na skrzyżowanie w sytuacji spowolnienia ruchu za skrzyżowaniem lub już stojących na nim pojazdów, grozi mandatem oraz 2 pkt. karnymi

Bez upewnienia się, że na przejściu nie ma już pieszych nie wolno mimo zapalenia się sygnału zielonego rozpocząć jazdy – dotyczy to nie tylko pierwszego z ruszających kierujących, ale również stojących za nim (Par.95.2 Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.)

Czas oczekiwania na sygnał zielony powinien więc być wypełniony obserwacją sytuacji na skrzyżowaniu i za nim oraz na przejściu dla pieszych i /lub/ przejeździe dla rowerzystów. Ważna jest również w tej sytuacji  obserwacja tego co dzieje się z tyłu za nami oraz obok na sąsiednich pasach ruchu, ale to już  następny etap edukacji. jazda defensywna

Omówione powyżej zagadnienia związane z oczekiwaniem na sygnał zielony na skrzyżowaniu dotyczą również sytuacji, w której zielone światło dla naszego kierunku widzimy już podczas zbliżania się do skrzyżowania. Jest to sytuacja znacznie trudniejsza i wymaga jeszcze większej koncentracji uwagi ponieważ mamy mniej czasu na „pobranie” niezbędnych informacji.

Musimy również liczyć się z tym, że nie zdążymy przed zmianą sygnalizacji dojechać do skrzyżowania i będziemy musieli się przed nim bezpiecznie zatrzymać. Bezpiecznie czyli bez gwałtownego hamowania i w odpowiednim miejscu. Bezwzględnie dotyczy to sygnału czerwonego wyświetlanego przez sygnalizator. jazda defensywna

Jeżeli jednak w bezpośredniej bliskości sygnalizatora światło zmieni się na żółte (nie „pomarańczowe”, bo pomarańczowe są pomarańcze – jak mawiał pewien znawca tematu) możemy podjąć decyzję o zatrzymaniu się przed sygnalizatorem lub kontynuowaniu jazdy. Prawidłowa decyzja w takiej sytuacji jest „na wagę” co najmniej mandatu, a czasem również życia lub śmierci. jazda defensywna

Następne omówienie będzie dotyczyć  tej właśnie często występującej w ruchu miejskim sytuacji.

Przejazd przez skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną porady – cz.III

Andrzej Lubertowicz

Andrzej Lubertowicz – kierowca rajdowy, członek Polskiego Stowarzyszenia Motorowego, były biegły sądowy Sądu Wojewódzkiego w Krakowie w zakresie techniki samochodowej i ruchu drogowego, założyciel i trener Akademii Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym Safe2drive.  Od wielu lat zajmuje się promowaniem szeroko pojętego bezpieczeństwa ruchu drogowego między innymi poprzez szkolenia z zakresu jazdy defensywnej, ekojazdy i przepisów.

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię?   Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany