Pierwsze razy dobrze się pamięta. Do dzisiaj pamiętam pierwszy samochód, którym przekroczyłem 200 km/h – 300-konne Volvo S60 R, i pierwszy, w którym poczułem potęgę poduszek powietrznych – hybrydowego Mercedesa klasy C. Na długo zapamiętam również Suzuki SV650A, ponieważ był pierwszym motocyklem, którym jechałem ponad 180 km/h, i pierwszym… na którym zaliczyłem glebę.

To dopiero mój drugi sezon z prawdziwymi motocyklami, dlatego w moim przypadku nietrudno o spektakularne „pierwsze razy” na zawsze zostające w pamięci. I tak najnowsze Suzuki SV650 to moja pierwsza sześćsetpięćdziesiątka, pierwszy V-twin i generalnie najszybszy i najmocniejszy dwukołowy pojazd, na jakim siedziałem. Jak widzicie, na początku niewiele trzeba…

Suzuki SV650 – czy 75 KM wystarczy?

Zastanówmy się jednak – czy 75-konny silnik V2 o pojemności 650 cm3 w ważącym niecałe 200 kilogramów motocyklu, rozpędzającym się do 100 km/h w niecałe 4 sekundy (!) i osiągającym ponad 200 km/h to niewiele? W moim odczuciu wręcz przeciwnie. Na pewno za dużo do tego, aby w pełni wykorzystać te wartości w mieście. O ile w Hondzie CBR500R już po 5 minutach od pierwszego kontaktu bez obaw odkręcałem manetkę do oporu na drugim biegu i trzymałem ją w tej pozycji do odcięcia, o tyle w SV650 odważyłem się to zrobić dopiero ostatniego, 7 dnia testu. Pierwszy raz nie miałem odwagi kręcić maszyny napędzanej silnikiem wewnętrznego spalania do odcięcia… Tak – czuć, że SV650A to już prawdziwy motocykl.

suzuki sv650A test opinia 8

Suzuki SV650A (2015). Motocykl wygląda, jakby zbudowany był wokół potężnego, 2-cylindrowego silnika. SV650A dostępna jest w czterech wariantach kolorystycznych. W każdym (może poza czarnym) prezentuje się świetnie. Kosztuje około 27 tys. zł. W opcji dostępne są malowane wzorki na obręczach kół, nakładki na boki w stylu cafe racera, kanapa z jakimiś japońskimi znaczkami i symboliczna owiewka.

W mieście nie ma potrzeby w pełni wykorzystywać potencjału V2 Suzuki SV650, aby zawsze i wszędzie być pierwszym, ale już autostradzie nie trzeba się ograniczać. W drodze na szkolenie Suzuki Shell Szkoła Jazdy pokonałem spory autostradowy odcinek z Warszawy do Łodzi. Mój niebieski SV650 brylował na lewym pasie, bez problemu osiągając ponad 140 km/h, a w razie potrzeby z łatwością 300-konnego samochodu wyrywał w jeszcze wyższe rejestry prędkościomierza. Największą bolączką okazały się owiewki, a właściwie ich brak.  Przy takich prędkościach chciałbym móc się za czymś schować…

suzuki sv650A test opinia 14

Suzuki SV650A – z tyłu posiada podwójny wahacz i potężny tłumik. Brzmi całkiem poważnie, chociaż według mnie brakuje tu nieco głębszego, basowego pomruku.

Silnik Suzuki SV650

Pozytywnie zaskoczyła mnie charakterystyka silnika. Po wstępnym oswojeniu się z osiągami doceniłem wyjątkową elastyczność. „Szóstkę” można było wrzucić już przy niewiele ponad 50 km/h i nie zawracać sobie głowy biegami. Bardzo wygodne. Tak czy inaczej klamka sprzęgła działała względnie lekko i nie napotkałem większych problemów podczas obsługi skrzyni.

Zryw i kopniak momentu były wystarczająco brutalne niezależnie od obrotów. Przy starcie pomagał asystent niskich obrotów, który pozwala uniknąć szarpania i efektywnie ruszyć. O jego istnieniu dowiedziałem się dopiero w połowie testu, więc muszę przyznać, że albo działa bardzo dyskretnie, albo ja tak dobrze ogarniałem sprzęgło, że nie musiał interweniować.

suzuki sv650A test opinia 13

Estetyczny kokpit Suzuki SV650 zdaje się bardziej dopracowany w szczegółach niż ten w Hondzie CBR500R za niemal identyczną cenę. Problematyczny w moim przypadku okazał się przełącznik kierunkowskazu umieszczony blisko klaksonu. Kilka razy zdarzyło mi się zatrąbić zamiast włączyć kierunkowskaz [siara].

suzuki sv650A test opinia 5

Spodobał mi się mnogość informacji na w pełni cyfrowym i bardzo czytelnym wyświetlaczu (pochodzi z GSX-S1000). Oprócz podstawowych wskazań mamy dwa pomiary zużycia paliwa i przebiegu, zużycie chwilowe oraz wskaźnik biegu.

Czy Suzuki SV650 jest komfortowe?

Podczas tygodniowego testu SV650A jeździłem nim po rozmaitych nawierzchniach, a nawet na torze. Wydaje mi się, że w przypadku motocykli wrażenia związane z odczuwaniem zawieszenia przypominają słuchanie muzyki filmowej. Jeżeli jest dobra, to właściwie nie zwracacie na nią uwagi. Jeżeli zła – zaczyna przeszkadzać i zaburzać odbiór obrazu. Zawias w Suzuki pozostał bohaterem drugiego planu i ani na chwilę nie dawał powodów do narzekań. Przy mojej masie 80 kg wydawał się idealnie dostrojony do różnych nawierzchni. Regulować możemy jedynie wstępne napięcie tylnej sprężyny.

Mój niebieski SV650 brylował na lewym pasie, bez problemu osiągając ponad 140 km/h, a w razie potrzeby z łatwością 300-konnego samochodu wyrywał w jeszcze wyższe rejestry prędkościomierza.

suzuki sv650A (2017) opinie ekspertów

Prawdziwa kotłownia. 2 cylindry w układzie V (90 stopni). Chłodzenie cieczą. 75 KM i 63 Nm. Setka w niecałe 4 s. Więcej naprawdę nie trzeba. Przy leniwej jeździe silnik SV650A zużywał niecałe 4 litry. Przy (przepisowej) jeździe autostradą niewiele ponad 5 l/100 km. Dynamiczny i oszczędny? Raczej tak.

Po ponad dwóch godzinach ciągłej jazdy we znaki dawało się dosyć twarde siedzisko, lecz stanowiło ono jedyną niedogodność. Pozycję uznaję za całkiem wygodną (dla osoby mierzącej 186 cm) – w mieście mogłem bez problemu podróżować wyprostowany, a w trasie łatwo złożyć się za wyimaginowaną owiewką.

Również podczas jazdy na torze i rozmaitych ćwiczeń w trakcie Suzuki Shell Szkoła Jazdy SV650 okazał się przyjaznym, zwinnym i łatwym w manewrowaniu motocyklem, dającym dużo swobody. Szybko ponownie odzyskałem pewność siebie po glebie, jaką zaliczyłem dwa dni wcześniej. Szybko też… nie zapomnę o SV650.

 

Suzuki SV650A okiem ekspertów

Suzuki SV650A – opinie dziennikarzy motoryzacyjnych

Ale co ja wiem o motocyklach? Nie jeździłem jeszcze tyloma, aby móc się wymądrzać. Dlatego o bardziej merytoryczne opinie na temat nowego Suzuki SV650 poprosiłem dziennikarzy, którzy lepiej znają temat.

Suzuki SV650 to bardzo dopracowana konstrukcja. To motocykl, od którego wielu motocyklistów zaczyna swoją przygodę z dużymi jednośladami. Nie przez przypadek. Jest lekki i wąski, dzięki temu bardzo dobrze się prowadzi i sprawdza się w ruchu miejskim. Trzeba jednak pamiętać, że ze względu na brak owiewek jazda z autostradowymi prędkościami na SV650 może być dosyć męcząca. Silnik V2 konsekwentnie ulepszany przez lata cudownie reaguje na gaz od niskich obrotów, a jego moc połączona z niewielką masą sprawiają, że na światłach można zaskoczyć niejednego motocyklistę.

~ Krystian Plato, TVN Turbo

 

SV650 to znakomity motocykl na początek. Nie wyjedzie spod tyłka i nie urwie głowy. Jest łagodny i spokojny, nie zrobi krzywdy. Będzie odpowiedni dla osób, które chcą jeździć motocyklem, ale jeszcze nie wiedzą jakim. Koniec końców każdy lubi co innego – jedni preferują motocykle sportowe, inni – enduro, a jeszcze inni turystyczne. SV650 nie spełnia żadnej z tych funkcji, dlatego nadaje się do wszystkiego i pozwoli lepiej zrozumieć, czego szukasz w motocyklach.

~ Lech Potyński, redaktor naczelny „Świat Motocykli”

 

Suzuki SV650 to sprzęt dla początkujących i średnio zaawansowanych motocyklistów. Nietypowy japoński naked, bo z ramą kratownicową i silnikiem V2. Silnik jest bardzo dynamiczny i ciągnie od samego dołu. SV650 jest sztywny i nieźle się prowadzi. To dobra propozycja dla osób jeżdżących dużo po mieście, oraz tych, które mają niezobowiązujący romans z turystyką. Po wyposażeniu w kufer i szybę można podróżować na długich dystansach, w czym sprzyja odprężona pozycja. Ze względu na nisko umieszczone siedzisko Suzuki SV650 sprawdzi się również jako docelowy motocykl dla kobiet.

~ Brzoza, Ścigacz.pl

Suzuki SV650A - test i opinia

Suzuki SV650 (2017) dane techniczne

Wymiary i masy
Długość całkowita 2130 mm
Szerokość całkowita 760 mm
Wysokość całkowita 1090 mm
Rozstaw osi 1445 mm
Prześwit 135 mm
Wysokość siedzenia 785 mm
Masa własna SV650 195 kg
SV650A 197 kg
Zbiornik paliwa 13,8 l
Ilość oleju (całkowita) 3,1 l
Silnik
Typ silnika 4-suwowy, 2-cylindrowy, chłodzony cieczą, DOHC, 90° V-Twin
Średnica cylindra × skok tłoka 81,0 mm × 62,6 mm
Pojemność skokowa 645 cm3
Stopień sprężania 11,2 : 1
Układ paliwowy Wtrysk paliwa
Rozrusznik Elektryczny
System smarowania Mokra miska olejowa
Skrzynia biegów
Przekładnia 6-biegowa o zazębieniu stałym
Przełożenie wstępne 2,088 (71 / 34)
Przełożenie główne 3,066 (46 / 15)
Zawieszenie, hamulce i opony
Zawieszenie – Przód Teleskopowe, sprężyny walcowe, amortyzatory olejowe
Zawieszenie – Tył Wahaczowe, sprężyna walcowa, amortyzator olejowy, regulacja napięcia wstępnego sprężyny
Odchylenie / wyprzedzenie 25.0° / 104 mm (4.1 in)
Hamulce – Przód Tarczowy podwójny
Hamulce – Tył Tarczowy
Opony – Przód 120/70ZR17M/C (58W), bezdętkowe
Opony – Tył 160/60ZR17M/C (69W), bezdętkowe
Układ zapłonowy Elektroniczny zapłon (tranzystorowy)

Więcej o motocyklach na PremiumMoto.pl znajdziesz w dziale PremiumMotoCykl

Suzuki SV650A (2017) – test i opinia
Suzuki SV650A z mojej perspektywy sprawdzi się idealnie jako pierwszy naprawdę poważny motocykl. Takim też był dla mnie. Łatwy do manewrowania w mieście, wygodny, wszechstronny i całkiem ekonomiczny. W trasie brakuje owiewki, ale to bardziej cecha niż wada. Dał mi dużo pewności w zabawach na torze i mnóstwo frajdy podczas turystycznego zwiedzania, a jednocześnie zapewnił wystarczające osiągi w mieście i na trasie.
Wygląd
Silnik
Osiągi
Do miasta
Na trasę
To jest premium:
  • uniwersalność,
  • łatowść w prowadzeniu.
To nie jest premium:
  • nie zwraca uwagi,
  • mało poważne brzmienie.
4.3Jak premium?

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię?   Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi.

Podobne Posty

4 komentarze

    • ireteias

      Rumun nie ośmieszaj się. Zabaweczka to motorower 50 ccm.
      Więc jak nie wiesz to lepiej nic nie pisz.

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany