Volkswagen Passat Alltrack nie  jest zwykłym kombi. Jeszcze dalej mu do SUV-a. Potrafi jednak znakomicie połączyć zalety jednego i drugiego. Na górskich trasach i zaśnieżonych szczytach lodowca sprawdziliśmy, jak najnowszy crossover VW sprawdza się w roli uniwersalnego i praktycznego samochodu o terenowym zacięciu. 

Nisza. To słowo często używane przez duże koncerny samochodowe. Niszę najpierw trzeba znaleźć. Potem należy ją stworzyć, a następnie zapełnić. W ten sposób, dawno temu, narodziły się SUV-y, które dzisiaj cieszą się ogromną popularnością. Wierzcie lub nie, ale między samochodami typu SUV a kombi również udało się znaleźć niszę. Spora rzesza klientów docenia możliwość wjechania w lekki teren, napęd na wszystkie koła czy zwiększony prześwit, ale pragnie to połączyć z funkcjonalnością kombi i dobrymi właściwościami jezdnymi. To właśnie nisza, którą doskonale wypełniają tzw. crossovery. Głównymi przedstawicielami tego prężnie rozwijającego się segmentu są Audi Allroad, Volvo XC90 czy Subaru Outback. Od teraz do tego grona dołącza Volkswagen ze swoim Passatem Variantem w wersji Alltrack.

Terenowy potencjał Alltracka w żaden sposób nie wpłyną negatywnie na jego dynamiczne możliwości

W przypadku Alltracka mamy do czynienia z bardziej wszechstronnym i bardziej ekskluzywnym Passatem kombi adresowanym do ludzi aktywnych. Alltracka poznamy po, typowych dla crossoverów, plastikowych amplifikacjach biegnących wokół nadwozia oraz osłonach podwozia subtelnie wynurzające się z przodu i z tyłu. Nadają one powściągliwej stylizacji Passata bardziej offroadowego i, trzeba przyznać, całkiem atrakcyjnego wyrazu. Na tym nie koniec – udoskonalone zostały także cechy niezbędne do jazdy w terenie. Przede wszystkim o 3 cm zwiększył się prześwit. Wynosi teraz 165 cm, czyli niemal tyle samo co w Tiguanie. Na bardziej śmiałe zabawy poza utwardzonymi drogami pozwalają również lepsze kąty natarcia, zejścia i rampowy (odpowiednio: 13,5, 16 oraz 12,8 stopni).

Volkswagen Passat B7 Alltrack – test na lodowcu

Passat Alltrack to nie tylko terenowy image, ale i technologia pozwalająca dotrzeć mu w miejsca niedostępne dla zwykłych kombi. Mowa o sztandarowym napędzie VW na wszystkie koła 4MOTION. Co ciekawe, jest to wyposażenie standardowe jedynie w mocniejszych wersjach silnikowych, a w słabszej (140 KM) nawet niedostępna. Podczas normalnej jazdy napędzana jest oś przednia, zaś na tylną przekazywane jest skromne dziesięć procent momentu obrotowego. Jeżeli zajdzie potrzeba niemal cały moment może zostać wysłany na koła tylne za pośrednictwem sprzęgła elektrohydraulicznego Haldex. Terenowe aspiracje Passata wspierane są, znanym z Tiguana czy Touarega, trybem jazdy Offroad aktywowanym guzikiem na tunelu środkowym. Tryb załącza asystenta zjazdu ze wzniesienia, dostosowuje pracę układów ABS i ESP na potrzeby luźniejszej nawierzchni oraz (w wersji z automatyczną skrzynią) dłużej pozostawia skrzynię na niższym biegu. Volkswagen Passat Alltrack test

Alltrack to bardziej wszechstronny i bardziej ekskluzywny Passat kombi z napędem na wszystkie koła i mocnymi silnikami

Kabina dzięki bogatszemu wyposażeniu standardowemu zyskała bardziej prestiżowy i indywidualny charakter. Tak czy inaczej, wnętrze nie zmieniło się właściwie wcale, a największą nowością są napisy „Alltrack” na konsoli centralnej oraz progach drzwi.

Czas by postawić chyba najważniejsze pytanie: czy Passat Variant z podwyższonym zawieszeniem nadal prowadzi się równie pewnie i precyzyjnie, jak jego bardziej drogowy odpowiednik? W końcu klienci decydujący się na crossovera, a nie SUV-a, właśnie tego oczekują. Volkswagen Passat B7 Alltrack test

Sprawdziliśmy to zarówno na autostradzie, jak i na krętych alpejskich drogach. Trasę Monachium-Insbruck wiodącą autostradami (często beż ograniczeń prędkości) znakomicie umilały fotele z funkcją wentylacji i masażu oraz rozmaite system wspomagające kierowcę (patrz ramka). Kabina dobrze izoluje od szumów z drogi, a Alltrack rozcina powietrze równie cicho jak standardowy Passat. Za Insbruckiem wpadamy na cudowne drogi wiodące malowniczą doliną Ötzt wprost  na lodowce Rettenbach i Tiefenbach. Kręte odcinki pozwalają lepiej sprawdzić drogowe kompetencje uterenowionego Passata. Tłumienie wciąż jest komfortowe, wspomaganie układu kierowniczego odpowiednio wyważone, a przechyły nadwozia (które mogły budzić największą obawę) nie stanowią problemu. Odpowiedzi Alltracka na dynamiczne zmiany kierunku charakteryzuje precyzja, której nie dorówna znakomita większość SUV-ów. Oczywiście nie jest to auto do wykrawania idealnych linii i agresywnego cięcia zakrętów, ale pozwala pokonać je szybko i ze satysfakcjonującą pewnością. Czuć, że offroadowy pakiet w żaden sposób nie wpłyną negatywnie na dynamiczne możliwości Passata. A w opcji mamy przecież adaptacyjne zawieszenie o trzech trybach pracy, które w trybie sport usztywnia zawieszenie… Pierwsza część testu zaliczona pozytywnie.

Volkswagen Passat B7 Alltracka – w terenie i na śniegu

Czas sprawdzić, czy dobre prowadzenie idzie w parze z terenowym potencjałem SUV-ów w bardziej wymagającym otoczeniu. O tym mięliśmy się przekonać na szczycie lodowca Rettenbach. Podjazd asfaltowym spaghetti na wysokość prawie 3000 m n.p.m nie zrobił na Passacie najmniejszego wrażenia. Napęd na wszystkie koła pozwał pewnie pokonywać kolejne agrafki w drodze na szczyt. W nawrotach, nawet tych z mokrą nawierzchnią, możesz wcisnąć gaz bardzo wcześnie, odepchnąć się tylnymi kołami i pewnie wyjść z zakrętu. W miejscu gdzie zwykły Passat z napędem na przód bezradnie mieliłby kołami prosząc o łagodniejsze obchodzenie się z gazem, Alltrack z 4Motion bez zająknięcia wyrywa do przodu. Nasz 170-konny diesel łapczywie chłonie rozrzedzone, wysokogórskie powietrze i dopiero powyżej 2500 metrów czuć lekki ubytek z nominlnych350 Nm, spowodowany niedoborem tlenu. W płynnym podjeździe wydatnie pomaga automatyczna skrzynia biegów DSG (oferowana w standardzie z najmocniejszym dieslem) znakomicie dogadująca się z silnikiem i trafnie odczytująca zamiary kierowcy. Volkswagen Passat Alltrack test

Na szczycie czekają na nas tor i plac manewrowy całkowicie pokryte lodem i głębokim śniegiem. Napęd 4Motion wspierany standardowymi oponami zimowymi okazuje się niezastąpiony w takich warunkach. Alltrack energicznie rusza z miejsca, moment nieustanie rozdzielany jest na koła o największej przyczepności, i nawet zaśnieżone podjazdy nie stanowią większego problemu. Zwiększony prześwit i osłony podwozia pozwalają wykorzystać Alltracka w roli śnieżnego pługa, który skutecznie rozjeżdża mniejsze i większe zaspy. Tryb Offroad oswabadza nieco układ ESP sprawiając, że Passat luzuje krawat i daje się prowadzić w kontrolowanym poślizgu. Sterowanie Passatem za pomocą gazu, a nie kierownicy to intrygujące doznanie. ABS również wykazuje się mniejszą gorliwością i przy hamowaniu pozwala tworzyć kołom śnieżny klin pod oponami skracając w ten sposób drogę hamowania. W Alltracku, nawet w tak ciężkich warunkach, po prostu czujesz się pewnie i wiesz, że możesz liczyć na samochód. To uczucie dobrze znane kierowcom SUV-ów, którzy właśnie za to kochają swoje samochody.

Passat Alltrack okazuje się niezwykle praktycznym i uniwersalnym kombi, które w trudnych warunkach radzi sobie równie znakomicie jak SUV. A i dwutonową przyczepkę uciągnie bez problemu. Jeżeli lubisz pewność jaką daje napęd na wszystkie koła, twój tryb życia nie zawsze wiedzie ubitymi ścieżkami, a nie przepadasz za podwyższoną pozycją za kierownicą i ogromnymi gabarytami to idealne rozwiązanie. Alltrack prowadzi się jak każdy inny Passat, a dodatkowe centymetry prześwitu i kilka kilogramów więcej w żaden sposób nie odbiły się na jego zachowaniu dynamicznym.

Tryb Offroad sprawia, że Passat luzuje krawat i daje się prowadzić w kontrolowanym poślizgu

W Polsce klienci zdecydowani na Alltracka będą mogli wybierać spośród trzech mocnych silników. Nie zabrakło wśród nich nowoczesnych jednostek benzynowych z bezpośrednim wtryskiem – 1.8 TSI (160 KM) oraz 2,0 TSI (210 KM). Dwulitrowe TDI oferowane jest w dwóch wariantach mocy – 140 lub 170 KM mocy. Mocniejsze jednostki 2,0 TSI oraz 170-konne TDI w standardzie współpracują z dwusprzęgłową skrzynią DSG oraz napędem 4Motion. Nasz testowy egzemplarz plasuje się na szczycie cennika Alttracka z ceną 145 190 zł. Za Audi A4 Allroad z dwulitrowym dieslem o mocy 177 KM trzeba zapłacić dużo więcej bo 167 200 zł, a za 150-konnego Outbacka z manualną skrzynią około 155 tys. zł. Podstawową wersję Alltracka z silnikiem 1,8 TSI można mieć już za 111 690 zł. W tym miejscu możecie się zastanawiać jaki sens ma Alltrack bez 4Motion… Cóż, takie samo pytanie zadawali sobie przedstawiciele VW kiedy debiutował Tiguan z napędem jedynie na przednią oś. Dzisiaj ta wersja cieszy się niesłabnącą popularnością. 😥

Volkswagen Passat Alltrack

 

 Technologia – napęd 4Motion

W normalnych warunkach Passacie Alltrack 4Motion napędzana jest oś przednia, na tylną oś przekazywane jest tylko dziesięć procent momentu obrotowego. Tylna oś jest dołączana stopniowo tylko w razie potrzeby – w zależności od pracy napędu i sytuacji. Za dołączanie tylnej osi odpowiedzialne jest sprzęgło elektrohydrauliczne. Zaletą elektroniki jest fakt, że do aktywacji tego sprzęgła nie jest potrzebna różnica prędkości obrotowych między przednią a tylną osią, gdyż wzrost ciśnienia generowany jest przez pompę elektryczną.

Volkswagen Passat Alltrack 4Motion

Zespół sprzęgła wielotarczowego został wbudowany w przekładnię tylnej osi. Zasobnik ciśnieniowy jest zasilany pompą elektryczną, której ciśnienie robocze wynosi 30 barów. Moduł sterowania wylicza idealny moment napędowy dla tylnej osi i poprzez odpowiedni zawór reguluje, jakie ciśnienie ma być przenoszone na tłoki sprzęgła wielotarczowego. Siła docisku na tarcze sprzęgła rośnie proporcjonalnie do momentu obrotowego potrzebnego na tylnej osi. Poprzez zmianę nacisku wywieranego na tarcze sprzęgła można płynnie zmieniać przenoszony moment obrotowy. System pracuje bez poślizgu, ponieważ ciśnienie robocze jest zawsze dostępne. Zapobiega to całkowicie poślizgowi kół Volkswagena przy ruszaniu i przyspieszaniu, bowiem moduł sterujący reguluje rozdział momentu obrotowego odpowiednio do dynamicznych obciążeń osi. W ekstremalnym przypadku na tylną oś może być przesyłane prawie 100 procent momentu obrotowego.

 

 Volkswagen Passat B7 Variant Alltrack 2.0 TDI 4Motion – dane techniczne

Silnik: 1968 cm3, 4-cylindrowy

Moc: 170 KM (125 kW) przy 4200 obr./min

Moment: 350 Nm przy 1750-2500 obr./min

Napęd: 6-biegowa skrzynia dwusprzęgłowa DSG, napęd na cztery koła

Masa: 1725 kg

Spalanie (średnio): 5,8/100 km

0-100 km/h: 8,9 s

V-max: 211 km/h

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany