Volkswagen Up, mimo swoich rozmiarów, bez kompleksów zaczyna zadamawiać się na polskim rynku. Ma wszelkie podstawy by stać się przebojem w swoim segmencie i napędzić konkurencji niezłego stracha. Sprawdziliśmy kompetencje Volkswagena Up w wersji high up z mocniejszą jednostką benzynową o mocy 75 KM oraz z atrakcyjnym pakietem sportowym. volkswagen up test

Małe miejskie autka, te najmniejsze. Można je kochać, albo ignorować. Bo czy można ich nienawidzić? Coraz śmielej wdzierają się do miejskiej dżungli, śmigają dziarsko między SUV-ami, parkują w niedorzecznie ciasnych miejscach, mogą zabrać na pokład cztery osoby z bagażem, no i zużywają troszkę mniej paliwa, niż przeciętny kompakt. Nic dodać nic ująć. A jednak po dłuższej refleksji, mamy poważne podstawy by nienawidzić małego, sympatycznego Volkswagena Up! I powodem wcale nie jest wykrzyknik w jego nazwie, który na potrzeby tej publikacji będziemy stanowczo i z premedytacją pomijać! Ale od początku.

Volkswagen Up! test – VW już tu kiedyś był

W segmencie najmniejszych samochodów. Dokładnie w latach 2005-2009, kiedy to VW oferował malutkiego Foxa. W Polsce Fox (jak na Volkswagena) nie był zbyt popularny, ale wciąż można go spotkać na naszych ulicach. Co ciekawe podstawowa wersja Foxa o mocy 55 KM (1,2 l) w 2005 roku kosztowała 32 390 zł. 7 lat później VW proponuje Up o mocy 60 KM (1,0 l) za 31 290 zł. Więcej za mniej, znak czasów.

Nasz Up posiada opcjonalny pakiet sportowy, który obejmuje przyciemniane szyby, wyjątkowe 16-calowe felgi oraz zawieszenie obniżone o 15 mm. Bomba!

Zadziorny, biały pyszczek, przyozdobiony logiem ojców założycieli, tak wielkim, że nie powstydziłby się go na szyi żaden czarnoskóry raper, to główny element wyróżniający Up od pozostałej dwójki nieco uboższych braci bliźniaków. Up to niezwykle zgrabne i urodziwe pudełeczko na kołach, nie pozbawione charakteru. Naszemu mieszczuchowi dodaje go sportowy pakiet za 2060 zł obejmujący gustowne 16-calowe obręcze Trangle Black, przyciemniane boczne szyby i… obniżone o 15 mm zawieszenie.

Up’owi do sprawnego poruszania w zupełności wystarcza 75 KM i jeden litr pojemności, dzięki którym 80 km/h osiąga w 8,3 s (100 km/h po mieście nie jeździmy). Symboliczna, trzycylindrowa jednostka lubi wysokie obroty, chociaż dźwiękiem swojej ciężkiej pracy, przypominającym odkurzacz, raczej nikogo nie zachwyci.  Właśnie na wysokich obrotach można poczuć znakomitą, natychmiastową i bezpośrednią reakcję na gaz, która w połączeniu z precyzyjną pracą 5-biegowej skrzyni manualnej sprawia, że przy agresywnej jeździe Up zapewnia więcej niż mógłbyś spodziewać się po suchych danych.

Volkswagen Up – całkiem praktyczny

Jak przystało na nowoczesne miejskie auto, Up gustuje w sprytnych, praktycznych rozwiązaniach. Weźmy na przykład haczyki, za które można zaczepić siatki z zakupami, dzięki czemu w drodze do domu, zakupy w siatkach pozostaną i nie będzie trzeba ich zbierać po całym bagażniku. A Up może pochwalić się największym w swojej małej klasie bagażnikiem o pojemności 251 litrów, i aż 951 l po złożeniu oparć tylnej kanapy (w naszej wersji w standardzie). Jeżeli oparcia pozostaną na miejscu, to Up na pokład zabierze cztery dorosłe osoby i całkiem komfortowo przewiezie je po miejskich rewirach.

Pierwsze parkowanie tak mały autkiem będzie równie niezapomnianym przeżyciem jak pierwszy… raz

Bo Up, mimo że długość ma niemal identyczną jak Fiat 500 (3,54 m), to rozstaw osi już znacząco większy – 2,42 m. A to niesie ze sobą dwie ogromne korzyści. Po pierwsze dużą ilość miejsca we wnętrzu, a po drugie króciutkie zwisy z przodu i z tyłu. Jeżeli wcześniej nie miałeś do czynienia z małym autkiem, to pierwszy manewr parkowania, będzie równie cudownym i nowym przeżyciem, jak pierwszy… raz. Łatwość, z jaką Volkswagen Up wciska się w najmniejsze zakamarki miasta jest zdumiewająca. Dokładnie wiesz, gdzie samochód się kończy (zaraz za twoimi plecami) i gdzie zaczyna (zaraz przy twoich stopach), dzięki czemu czujesz go całym sobą. Również niewielka średnica zawracania znacznie ułatwia jazdę w mieście.

Wiemy to, miejskie kompetencje Upa sprawdziliśmy na ciasnych ulicach krakowskiego Kazimierza w niedzielny poranek. Komfort psychiczny i wygoda poruszania się małym samochodem po dzielnicy, w której nawet ludzie mają problem z manewrowaniem, jest nie do przecenienia. Już to wystarczy by momentalnie zakochać się w Up, i w pełni zaakceptować jego ułomne gabaryty. Ponadto sympatia jaką budzi, małe, białe (niewinne?) autko wśród przechodniów, nawet jeśli trąca ich lusterkami, daje więcej swobody. Czarny Merc GL, czy BMW X5 raczej nie mogłyby liczyć na taką wyrozumiałość.

Wnętrze Volkswagena Up to duża przeszklona powierzchnia, trochę połyskującej, surowej blachy na drzwiach i błyszczące wykończenie konsoli centralnej w kolorze nadwozia (w bogatszych wersjach). Trudno więc o uczucie przytulności, ale i nie o to tu chodzi. Jeżeli decydujemy się na wersję high up (od 39 890 zł), wnętrze wcale nie jest nudne, a jako że to VW, trudno mu cokolwiek zarzucić. Oczywiście można się czepiać. Początkowo dokucza brak przycisku opuszczania szyby pasażera po stronie kierowcy. Ale, że up ma szerokość 1,64 m, zza kierownicy wyższe osoby bez problemu dosięgną przycisku po stronie pasażera. Irytować może również mechanizm składania przednich foteli. Brakuje w nich dźwigni do składania na wysokości ramion, a fotel nie pamięta pozycji, z której został złożony. To chyba tyle.

Wartą uwagi pozycją jest system jest Maps&More. To dedykowana Up nawigacja z 5-calowym ekranem dotykowym, która poza funkcją wskazywania drogi, integruje się z Up służąc za komputer pokładowy, zestaw głośnomówiący Bluetooth i odtwarzacz muzyki. Wymaga dopłaty rozsądnych 1200 zł.

Up nie zawiedzie, kiedy twoja droga do pracy będzie bardzo kręta, a ty będziesz bardzo spóźniony

Pozycja za regulowaną jedynie na wysokość kierownicą jest bardzo przyjazna dzięki sporemu zakresowi regulacji wygodnych foteli ze zintegrowanymi zagłówkami. Sama kierownica ma idealną wielkość, dobrze leży w dłoni i… wydaje się znajoma. No tak, to ta sama kierownica co w Beetlu. Za nią znajduje się prosta, czytelna tablica wskaźników (tak, podobna do tych z Beetla) z ogromnym prędkościomierzem i niezwykle malutkim obrotomierzem. Kto wie czy to nie najmniejszy obrotomierz we współczesnej motoryzacji.

W Up nie masz wrażenia, że  siedzisz w bardziej komfortowym meleksie, jak ma to miejsce w przypadku niektórych, starszych konkurentów. Czujesz się jak za kierownicą prawdziwego, dojrzałego samochodu. To wrażenie potęguje sposób, w jaki Up się porusza. Koła rozmieszczone niemal na krawędziach podwozia zapewniają znakomite właściwości dynamiczne, a dodatkowo dzięki masie nie przekraczającej tony, cienkie opony potrafią zagwarantować mnóstwo przyczepności. Można poszaleć, bo Up to taki bardziej komfortowy gokart.

Zawieszenie (nawet jeżeli, tak jak w naszym egzemplarzu,  jest sportowo obniżone o 15 mm) oferuje cudowną  neutralność, i jak w przykładnym VW jest uległe, ale i przyjemnie sprężyste. Owszem, za wysoki komfort resorowania przy jeździe na wprost, trzeba zapłacić cenę w postaci odczuwalnych przechyłów w agresywnie pokonywanych zakrętach, ale nie pogarszają one dynamicznych możliwości Up. Dodaj do tego precyzyjny układ kierowniczy stawiający solidny opór i wspomniane wcześniej śmiałe reakcje na gaz, a otrzymasz samochód, który nie rozczaruje cię, gdy twoja droga do pracy będzie bardzo kręta, a ty będziesz bardzo spóźniony.

Up to obecnie najlepsza propozycja w segmencie małych aut miejskich. Debiut VW w nowym segmencie ponownie nie wróży dobrze konkurencji

Volkswagen Up – prymus w klasie

Okazuje się, że VW (ponownie) stworzył samochód, który jako całość potrafi zaoferować więcej niż suma jego części i oferuje więcej niż sugerowałyby to jego rozmiary i wygląd. Małe, doskonale jeżdżące, przestronne autko miejskie, w którym widać wielką uwagę, jaką Niemcy przywiązują do detali. Produkt dopracowany, przemyślany i kompletny. Obiektywnie, rzecz ujmując, Up to obecnie najlepsza propozycja w swoim segmencie. Panda? Niestety, nawet po obniżce ceny musi uznać wyższość VW! volkswagen up test

Tak więc dlaczego mamy podstawy by nienawidzić Up? Cóż, debiut Volkswagena w nowym dla niego segmencie nigdy nie jest dobrą wiadomością dla konkurencji. Nie inaczej jest w przypadku Up. Obecnie Fiat, Alfa, Renault, Peugeot czy Opel przeżywają bardzo trudny okres, a sprzedaż nowych modeli drastycznie spada. Jeżeli Up okaże się sukcesem – a stanie się tak na pewno – to wspomnianym wyżej, bolejącym już producentom wyrośnie bardzo poważny konkurent. A to, czego teraz najmniej potrzebują. W dodatku jedyną bronią przeciw Up będą ogromne obniżki cen, na które po prostu nie mogą sobie pozwolić. Mały Up (oczywiście na spółkę z Citigo) mogą więc przyczynić się do poważnego kryzysu wśród europejskich producentów. Ponadto Fiat, Peugeot, czy Citroen wyjdą z założenia, że z Up mogą konkurować tylko, jeżeli zaoferują samochód, który będzie mógł uchodzić za niemiecki. Czyli – ni mniej, ni więcej- trochę nudny!

 Skonfiguruj swojego Volkswagena Up
Zobacz naszą galerię Volkswagena Up

Technologia – Maps+More

Nowością w Volkswagenie jest system maps+more – przenośny, wielofunkcyjny system Infotainment. Obejmuje on nawigację, zestaw głośnomówiący, wskaźniki przekazujące informacje związane z samym samochodem oraz odtwarzacz muzyki. Ponadto maps+more można przystosować do swojego własnego profilu użytkownika poprzez odpowiednie aplikacje. Jedną z nich jest ThinkBlue Trainer, który pomaga ekologicznie jeździć. System analizuje i ocenia częstotliwość używania pedału gazu, hamulca oraz zmiany biegów i udziela kierowcy wskazówek, jak może zmienić swój sposób jazdy by zmniejszyć zużycie paliwa.

Volkswagen Up - testW menu startowym „ThinkBlue. Trainer” wyświetlane są trzy okrągłe symbole „Jazda”, „Zużycie” i „Zmiana biegów”. Na podstawie tych symboli można szybko stwierdzić, w jakim stopniu ekologiczny jest dany sposób jazdy. Trzeba przyznać, że w praktyce ThinkBlue angażuje kierowcę w eko-zabawę znacznie skuteczniej niż podobne wynalazki w innych samochodach (np. hodowanie listków w Hondach), a zapełnianie odpowiednich kółek na niebiesko daje sporo satysfakcji.

Volkswagen Up high up 75 KM

Silnik: 999 cm3, 3-cylindrowy

Moc: 75 KM (55 kW) przy 6200 obr./min

Moment: 95 Nm przy 3000-4300 obr./minvw up rywale źródło:Samar

Napęd: manualna, 5-biegowa skrzynia, napęd na przód

Masa: 854 kg

Spalanie* (trasa/miasto): 4,8 l/100 km / 6,2 l/100 km

0-100 km/h: 13,2 s

V-max: 171 km/h

Ceny (testowanej wersji) od:  39 890 zł

Cena testowanego: 51 120 zł

*w teście

 

volkswagen up test

 Tekst: Michał Sztorc

Zdjęcia: Michał Korniejczuk

Podobne Posty

3 komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany