Samochody elektryczne to już fakt. Można je zamawiać i kupować. Użytkowanie takiego auta jest – bez wątpienia – bardziej ekonomiczne i ekologiczne. Prezes firmy podczas służbowego wyjazdu lub dostawca pizzy w aucie z elektrycznym napędem? Oczywiście.

 

 

 

 

Leaf to pierwszy samochód elektryczny Nissana, który wszedł do masowej produkcji w ubiegłym roku.Do napędu auta zastosowano prąd z akumulatorów litowo-jonowych umieszczonych pod podłogą i tylnymi siedzeniami. Można je będzie ładować ze zwykłego gniazdka, co potrwa ok. 8 godzin lub w specjalnych punktach, w których 80 proc. energii będzie uzupełniane po 30-minutowym podłączeniu. W zależności od warunków na drodze oraz sposobu jazdy, zasięg auta może wynosić od 75 do 220 km na jednym ładowaniu. Energię elektryczną będzie można uzupełnić podłączając samochód zarówno do standardowych gniazdek jak i do stacji szybkiego ładowania.

Leaf jest wyposażony w zaawansowany system informatyczny, komunikujący się cały czas z centrum Nissana. Dzięki temu pokładowa nawigacja może wyświetlać promień zasięgu oraz położenie terminali ładowania. Oprogramowanie jest również w stanie oszacować, czy uda nam się dotrzeć do celu (przy danym stanie naładowania akumulatorów). Ponadto właściciel pojazdu będzie mógł zaprogramować godziny ładowania akumulatorów i uruchomienie klimatyzacji (np. przed wyjazdem do pracy). Dodatkowo system może poinformować nas o tym, że auto jest już naładowane – wysyłając wiadomość na telefon komórkowy. Stan naładowania akumulatorów będzie można podejrzeć także w Internecie. Nissan Leaf otrzymał tytuły European Car of the Year 2011 oraz World Car of the Year 2011.

NIssan LEAF

Trwają prace nad stworzeniem pierwszej w Europie magistrali dla pojazdów elektrycznych. Najbliższe spełnienia jej wymogów są Bratysława i Wiedeń.

Jesienią 2011 r. powstała koncepcja uruchomienia dużego projektu pilotażowego dla aut elektrycznych – VIBRATe (od VIenna BRATislava E-mobility). Na wdrażanie pierwszego projektu pilotażowego w Europie wybrano Wiedeń i Bratysławę, dwie stolice najbliżej siebie położone – dzieli je jedynie 78 kilometrów.  VIBRATe ma być wzorcem pod względem infrastruktury, systemów ładowania baterii i ekologii transgranicznej. Partnerami projektu zostały austriackie firmy Verbund, EVN, Wien Energie i Europejski Bank  Inwestycyjny oraz największa na Słowacji firma energetyczna Zapadoslovenska Energetika (ZSE), należąca do E.ON. Każdy partner projektu wybrał po 5 użytkowników instytucjonalnych, którzy w styczniu otrzymali auta elektryczne – Leafy Nissana.

Nissan LEAF

Trzyletni plan (2011-14) o budżecie ponad 1,25 mln euro przewiduje stworzenie docelowo 10 stacji ładowania baterii. Dotychczas oddano do użytku dwie stacje szybkiego ładowania: w Wiedniu i Bratysławie. Oprócz infrastruktury uczestnicy projektu muszą uzgodnić jednolity system pobierania opłat za energię. W przyszłości będą musieli rozbudować sieć stacji ładowania baterii, ocenić podaż energii elektrycznej oraz funkcjonowanie stacji ładowania.Na razie tylko trasę Wiedeń- Bratysława samochodem elektrycznym można pokonać bez obaw.

 

W projekcie VIBRATe uczestniczy Nissan Europe. Krzysztof Kowalski dyrektor PR Nissan Sales Central& Eastern Europe twierdzi, że przed firmami motoryzacyjnymi stoi wspólne zadanie zbudowania rynku aut elektrycznych. Na tym etapie bardziej chodzi o to, by wspierać się w promowaniu samochodów elektrycznych i hybrydowych, niż walczyć o klienta. Produkcja Leafa rozpocznie się  w Sunderland, w Wielkiej Brytanii w kwietniu przyszłego roku. W Polsce Leaf będzie dostępny wiosną 2013 roku.


Pojazdy z napędem czysto elektrycznym dopiero „raczkują” ale już teraz władze regionalne, lokalne i firmy energetyczne przygotowują się do tworzenia warunków dla jak najbardziej komfortowego użytkowania pojazdów nie emitujących spalin. W Europie powstają koncepcje tworzenia szybkich magistrali na terenie jednego kraju (Madryt — Barcelona) czy łączących kilka państw (np. Genewa — Bratysława, o długości 1110 km).

 

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany