Nie jestem fanboyem ani Toyoty Supry, ani japońskiej motoryzacji w ogóle. Nawet motocykle wole amerykańskie i niemieckie. Nie zmienia to faktu, że z ogromną ciekawością poleciałem przetestować nową Toyotę #legendaPowraca Suprę. I przy okazji nagrałem o niej film, który jest istotą tego wpisu. Na filmie rozprawiam się z licznymi kontrowersjami, które budzi nowa Toyota Supra. Pełny test pisemny niebawem.

Na wstępie będzie takie modne ostatnio w zagranicznych mediach motoryzacyjnych zastrzeżenie. Odnosi się ono do obiektywizmu redaktora recenzującego samochód, w prezentacji którego uczestniczył.

To zastrzeżenie w moim przypadku będzie brzmiało mniej więcej tak: poleciałem do Hiszpanii na koszt Toyoty, całkiem nieźle się tam bawiłem przez te 2 dni, również za pieniądze Toyoty. Jadłem całkiem dobre rzeczy za pieniądze Toyoty. A potem nawet wróciłem do Polski za… pieniądze Toyoty. Nie ma to jednak wpływu na moją obiektywną ocenę samochodu.

Dlaczego o tym wspominam? Bo na prezentację nowej Toyoty Supry ponownie poleciałem jako tzw. influencer. Jeden z dwóch z Polski. Więcej o tym opowiadałem Wam przy okazji recenzji RAV4. Influencer czyli taki gość, którego jeśli dobrze się ugości, to będzie Wam zachwalał nawet największe badziewie. Możecie więc mieć podejrzenia, że moja opinia o Suprze będzie naciągana.

Ale…

Ja mam czarny pas w influencerowaniu. A to oznacza, że nie wyrażam wdzięczności przez pochlebną opinię o produkcie, na prezentacje, którego zostałem zaproszony. Co najwyżej jako formę wdzięczności w ogóle wyrażam jakąś opinię. 

Nowa Toyota Supra – czas rozwiać kontrowersje

Właściwie jedyne, czym dałem się częściowo przekupić Toyocie były… trasy testowe. Fenomenalnie dobrane do charakteru nowej Supry. Pochłonęły mnie bez reszty. Naprawdę dobrze poczułem na nich nową Toyotę Suprę. Szczególnie, że w samochodzie jechałem sam, bez – jak często bywa na prezentacjach tego typu – kolegi dziennikarza z innej redakcji. Mogłem więc sobie pofolgować za kierownicą i dać upust własnej głupocie. Co z tego wniknęło? Zapraszam na film.

 

W oczekiwaniu na pełny test polecam przejrzeć  katalog nowej Toyoty Supry

O Autorze

Avatar

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

Moja matka mówi, że profil na Instagramie to jedyne, co mi się w życiu udało. 
Zapraszam w wolnej chwili.

close-link