Nie wiem, jak to się stało, że elementem, który zainteresował mnie najbardziej w nowym BMW X5 okazały się… podgrzewane i chłodzone uchwyty na kubki. Skoro jednak tak się stało, to stwierdziłem, że jako pierwszy w Polsce, a może i na świecie przetestuje dla Was te uchwyty. A przy okazji poopowiadam trochę o nowym BMW X5.

Oczywiście, w nowym BMW X5 – podobnie jak w nowym Volkswagenie Touaregu – jest znacznie więcej i to znacznie bardziej istotnych nowości niż uchwyty na kubki. Jest pełna pneumatyka, jest skrętna tylna oś, są kryształy, nowe systemy asystujące, nowy system multimedialny. Generalnie same nowości. Dlatego X5 poświęcę osobny, bardzo obszerny wpis.

Zobacz pełny test nowego BMW X5 

Teraz jednak skupmy się na tych uchwytach na kubki.

O Autorze

Avatar

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany