Mercedes wprowadza ostrzejszą i bardziej sportową wersję swojego supersamochodu – modelu SLS. SLS AMG w wersji GT ma mocniejszy silnik, sztywniejsze zawieszenie, a jego skrzynia biegów działa szybciej. 100 km/h osiąga w 3,7 s i rozpędza się do 320 km/h.

 

 

 

Mercedes SLS AMG debiutował niecałe trzy lata temu. Projekt wskrzeszający legendę 300 SL „Gullwing” został w całości wykonany przez sportowy oddział AMG i spotkał się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem. Teraz Mercedes proponuje nam bardziej sportową i ostrzejszą wersję SLS-a o oznaczeniu GT.Mercedes SLS AMG GT

Dzięki zmodyfikowaniu oprogramowania 6,3-litrowego V8 w wersji GT udało się uzyskać dodatkowe 20 KM. SLS GT ma ich łącznie 591. Maksymalny moment obrotowy pozostał bez zmian i wynosi 650 Nm. Skrzyni biegów w bazowej wersji zarzucano często zbytnią opieszałość, ale w GT nie będzie to już problemem. 7-stopniowy, dwusprzęgłowy automat został przeprogramowany, dzięki czemu szybciej żongluje przełożeniami. W połączeniu ze zwiększoną mocą redukuje czas przyspieszenia do 100 km/h z 3,8 do 3,7 s. Prędkość maksymalna, jest wciąż ograniczona elektronicznie na poziomie 320 km/h.Mercedes SLS AMG GT

Kolejną znaczącą zmianą jest usztywnione zawieszenie, którego adaptacyjne amortyzatory w SLS GT mogą pracować jedynie w trybie Sport lub Sport Plus. Tryb Comfrot został całkowicie usunięty.

Zmiany mechaniczne w GT podszyte są subtelnymi zmianami wizualnymi. GT posiada delikatnie zmieniony grill, przyciemnione klosze reflektorów oraz czerwone zaciski hamulców. We wnętrzu pojawiło się modnie spłaszczone u dołu koło kierownicy obite Alcantarą,  czarny fortepianowy lakier wykończenia oraz krwistoczerwone pasy bezpieczeństwa.

SLS GT dostępny będzie zarówno w wersji coupe jak i cabrio, a do sprzedaży trafi w październiku tego roku. Pytanie, co na to powiedzą, bardziej sportowo nastawieni właściciele standardowego SLS-a.

 

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Jedna odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany