Odmłodzone czterodrzwiowe coupe Volkswagena już nie chce być kojarzone z Passatem. Teraz to osobny model – nazwany po prostu CC – pozycjonowany między Passatem a flagowym Phaetonem. CC zyskuje sporo nowych systemów wspomagających kierowcę, stylizacyjne zmiany upodabniające go do rodziny VW oraz znakomite wyciszenie wnętrza.

W 2008 Volkswagen zaprezentował światu swoją wizję coupe z dwiema parami drzwi. Nazywała się Passat CC i okazała się strzałem w dziesiątkę. W ciągu czterech lat ten początkowo niszowy model zyskał ogromną popularność. Ponad 320 tys. osób zdecydowało się właśnie na tą bardziej sportową i elegancką odmianę Passata. Po czterech latach od debiutu Passata CC przychodzi czas na zmiany.

Po pierwsze, od teraz ekskluzywna koncepcja czterodrzwiowego coupe Volkswagena to po prostu CC. Tak, coupe wyrzeka się powinowactwa z Passatem i jest pozycjonowany między nim, a luksusowym Phaetonem.

Poprzedni model uznawany był (zaraz po Scirocco) za najładniejszego VW. Zespół szefa designu Volkswagena Klausa Bischoffa odpowiedzialny za lifting CC miał więc przed sobą trudne zadanie. Ale udało się. Przód i tył CC zostały konsekwentnie i precyzyjnie przestylizowane zgodnie z DNA marki. Momentalnie wyłapiecie bardziej masywny przedni grill rozdzielający (oferowane seryjnie) bi-ksenonowe reflektory. Zmieniły się także zderzaki oraz maska silnika. Dzięki tym lekkim modyfikacjom CC – Volkswagen CC – emanuje teraz szlachetniejszym oraz bardziej dynamicznym imagem.

Nasz pierwszy kontakt z CC upłyną w towarzystwie najmocniejszej wersji o mocy 300 KM przekazywanej na wszystkie koła za pomocą napędu 4Motion

Wnętrze to nie tylko nowe sportowe fotele z funkcją masażu i wentylacji, ekskluzywne materiały wykończenia (chociaż drewno nie przekonuje) i klimatyczne oświetlenie w pakiecie Ambiente, ale przede wszystkim mnóstwo systemów wspomagających kierowcę. Już w wyposażeniu seryjnym otrzymamy system monitorujący zmęczenie kierowcy. Aby męczyć się mniej możemy zamówić Side Assist (system ułatwiający zmianę pasa ruchu) i Lane Assist (system ułatwiający utrzymanie pasa ruchu), system rozpoznający znaki drogowe czy rewelacyjnie spisujący się system dynamicznej regulacji świateł drogowych Dynamic Light Assist. Ten ostatni działa przy prędkościach powyżej 65 km/h i sprawia, że światła drogowe włączają się automatycznie i pozostają aktywne przez cały czas. W nocy snop światła w razie potrzeby zostaje przesłonięty specjalną przysłoną w reflektorach, tak aby nie oślepiać innych uczestników drogi i jednocześnie zagwarantować optymalne oświetlenie drogi.

Volkswagen CC to przykład na to, że styl nie wymaga kompromisów. Obszerny bagażnik pomieści 452 litry, a opadająca linia dachu nie przeszkadza rosłym osobom na tylnej (2 lub 3 osobowej) kanapie. Jednym pociągnięciem dźwigienki w bagażniku z łatwością można złożyć tylne oparcia, a opcjonalny system pozwala na otwarcie bagażnika przez machnięcie nogą pod zderzakiem.

Na drodze adaptacyjne amortyzatory w naszym egzemplarzu swoją pracą znakomicie wpisywały się w komfortowy klimat CC. Jednak prawdziwą niespodzianką jest cisza panująca we wnętrzu, szczególnie przy autostradowych prędkościach. To zasługa specjalnej konstrukcji szyb, grubszych uszczelek drzwi i dodatkowych elementów wygłuszających. Teraz CC to jeden z najlepiej wyciszonych samochodów w swoim segmencie.

Na szczęście rasowy dźwięk silnika V6 o pojemności 3,6 litra wciąż jest dobrze słyszalny we wnętrzu. Nasz pierwszy kontakt z CC upłyną w towarzystwie najmocniejszej wersji (dostępnej od połowy 2012 roku) o mocy 300 KM przekazywanej na wszystkie koła za pomocą napędu 4Motion oraz skrzyni DSG. Dodatkowo, rewelacyjna trakcja wspomagana była elektronicznym mechanizmem różnicowym przedniej osi – XDS. Natychmiastowe reakcje na gaz oraz na komendy wydawane łopatkami przy kierownicy, wraz ze świetnym prowadzeniem dawały pewność i mnóstwo frajdy nawet na zaśnieżonych drogach.  CC w takiej konfiguracji przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,6 s do 100 km/h – respekt.

Jednak do podróżowania CC równie dobre wydają się pozostałe nowoczesne jednostki napędowe: w sumie paleta silników obejmuje trzy silniki benzynowe i trzy silniki wysokoprężne o mocy od 140 KM do 300 KM wszystkie z bezpośrednim wtryskiem paliw.

Mimo bogatszego wyposażenia standardowego, CC jest jedynie o 600 zł droższy od ustępującego odpowiednika, a ceny zaczynają się już od 103 490 zł.

Volkswagen CC ceny z VAT

 

 
Tekst: Michał Sztorc
Zdjęcia: VW

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi. Nowe samochody (nie tylko te premium) to po prostu moja praca. Zdobytą wiedzą i refleksjami dzielę się z Wami tutaj.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany