Kiedy przychodzi do profesjonalnego ścigania – wiecie, z licencją, w homologowanych autach, niepalnej bieliźnie, zgodnie z regulaminem FIA – marka samochodu przestaje mieć znaczenie. Liczą się emocje! A profesjonalne ściganie dostarcza kierowcy mnóstwa emocji niezależnie, w jakim samochodzie siedzi. Emocje w motoryzacji są premium. Dlatego przygotowałem sprytny plan wzięcia udział w takim prawdziwym ściganiu. Na przykład w Kia Platinum Cup 2019.

Kia Platinum Cup to najstarsza trwająca nieprzerwania seria wyścigowa w Polsce. Również ta najtańsza. W 2019 roku rozpoczęła się już 13 runda tych wyścigów w randzie Mistrzostw Polski pod egidą Polskiego Związku Motorowego.  

O co chodzi w Kia Platinum Cup?

W stawce zawodników organizatorzy Kia Platinum Cup przewidują tzw. auta VIP dla przedstawicieli mediów. W tym roku udało mi się dostać do stawki kierowców VIP. Swoje pięć minut będę mieć w czerwcu na Torze Poznań. Wyrobiłem więc licencję wyścigową (temu, jak to zrobić poświęcę osobny wpis) i na rozgrzewkę pojechałem na Hungaroring, na pierwszą rundę Kia Platinum Cup 2019, by zobaczyć – a przede wszystkim opowiedzieć Wam – o co w tym wszystkim chodzi.

Zapraszam na filmowe wprowadzenie na Kia Platinum Cup.

To oczywiście nie będzie moje pierwsze wyścigowe doświadczenie, ale pierwsze tak poważne. Będę informował na bieżąco.

O Autorze

Avatar

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany