Mercedes-Benz posiada najbardziej rozbudowaną ofertę samochodów na rynku. Marka aktywnie eksploruje nowe nisze i proponuje modele, których nikt inny nie odważył się zaproponować. Najlepszym dowodem na to jest Mercedes-Benz CLS. Czterodrzwiowe coupe (formalnie: sedan o linii coupe) momentalnie zdobyło uznanie w oczach klientów. A jak Wam się podoba? Wziąłem na zdjęcia CLSa 350 BlueTEC 4Matic skonfigurowanego za 500 tys. zł (przy cenie wyjściowej 312 tys. zł). Zapraszam do galerii.
Mercedes-Benz CLS to formalnie sedan o linii coupe, taki z mocno opadającą ku tyłowi linią dachu. Dzięki staraniom działów marketingu, przyjęło się jednak, że modele tego typu nazywamy czterodrzwiowymi coupe. Do tego grona należą również Audi A7 oraz BMW serii 6 Gran Coupe (materiał w przygotowaniu). Ale to Mercedes był pierwszy. Zadebiutował w 2004 roku, a od 2011 oferowana jest druga generacja.Cena wyjściowa Mercedesa CLS 350 BlueTEC 4Matic to 312 tys. zł (z VAT). Jednak prezentowany tu egzemplarz posiada wyposażenie dodatkowe za ponad 190 tys. zł. Kosztuje więc 500 tys. zł (z VAT).Premium enough?. Kolor o nazwie błękit kawansytu metalik wymaga dopłaty ponad 4,5 tys. zł, ale przyznacie, że świetnie pasuje do CLSa.
CLS 350 BlueTec
CLS 350 BlueTec
CLS 350 BlueTec
Prezentowany egzemplarz wyposażony jest w stylizacyjny pakiet sportowy AMG za 17 tys. zł. Za tę kwotę nasz CLS zostanie wyposażony w zderzaki jak w wersji AMG, 18-calowe obręcze AMG i kilka sportowych akcentów we wnętrzu. W pakiecie AMG zawarte jest również pneumatyczne zawieszenie AIRMATIC, które zapewnia pierwszorzędny komfort. Według mnie pakiet AMG to pozycja obowiązkowa w CLS, nawet w takim z silnikiem wysokoprężnym.Inteligenty system świateł drogowych MULTIBEAM LED – to opcja warta prawie 9 tys. zł. Jeżeli często poruszasz się w trasie po zmroku, bierz… w ciemno. Adaptacyjne LED-y „wycinające” ze snopu świateł drogowych inne pojazdy spisują się genialnie. Dowiedz się więcej o adaptacyjnych światłach LED i zobacz jak działają w Mercedesie.Clou testowanego egzemplarza, czyli 3-litrowy diesel V6 o mocy 252 KM i solidnym momencie 620 Nm. Pierwsza setka w 6,5 s to bardzo przyzwoity wynik. Równie przyzwoite są kultura pracy jednostki oraz zapotrzebowanie na paliwo, które w teście podczas jazdy w trasie wyniosło niecałe 7 l/100 km. Po powiększeniu zbiornika paliwa do 80 l (opcja za około 500 zł) zasięg na poziomie 1000 km staje się całkiem realny.
Wnętrze CLSa to oaza spokoju – jest świetnie wyciszone i dobrze izoluje od zgiełku świata zewnętrznego. Trzeba jednak przyznać, że panele radia i klimatyzacji prezentują się już nieco oldshoolowo.
CLS wnętrze
CLS wnętrze
CLS wnętrze
Najdroższym dodatkiem w testowanym Mercedesie CLS był pakiet Exclusive za 25 tys. zł, czyli subtelne oświetlenie ambientalne, którego kolor można zmieniać np. w zależności od nastroju. Tapicerka skórzana Passion Exclusive – w kolorze porcelany (fotele), beż jedwabiu (podsufitka) oraz brąz espresso (podszybie i boczki drzwi) w standardzie.
Wykończenie drewnem jesionowym – bez dopłaty.System nagłaśniający Bang & Olufsen BeoSound AMG – 23,5 tys. zł. Co prawda nie posiada ruchomych ani podświetlanych elementów, jak Burmester w klasie S, ale również prezentuje się efektownie. Nie jestem jednak przekonany, czy gra równie dobrze, co kilkukrotnie tańszy Mark Levinosn w Lexusie GS.Obsługa systemu multimedialnego w Mercedesie CLS jest bezproblemowa. Gustowny zegarek analogowy pod 8-calowym wyświetlaczem w standardzie.Fotele przednie są wentylowane i podgrzewane. To opcja kosztująca 6 tys. zł. Dach szklany (na zdjęciu zasłonięty) to kolejne 6 tys. zł. Na tym nie koniec. Podsufitka wykonana jest z Alcantary i stanowi dodatek za 9 tys. zł. Przy lusterku wstecznym zabudowane jest serce systemów wspomagających bezpieczeństwo jazdy, których pakiet kosztuje 13 tys. zł.Mercedes-Benz CLS 350 BlueTEC 4Matic z pakietem AMG (pełna specyfikacja modelu – plik pdf).