Wiecie, co budzi większe zainteresowanie na ulicach Warszawy niż jedno z pierwszych w Polsce Audi S8 Plus za niemal 900 tys. zł? Ubrudzone po dach Audi S8 Plus za niemal 900 tys. zł. Albo RS6 Performance za ponad 800 tys. zł, ryczące niczym trąby apokalipsy. Zapraszam Was na relację z Audi Quattro Experience, z dwóch dni z 605-konnymi audi.

Poniedziałek, południe. Plac Trzech Krzyży w samym sercu Warszawy. Podjeżdżam czarnym Audi S8 Plus po Tomka, jednego z najpopularniejszych carspotterów w Polsce, na Facebooku znanego jako Carlos92. Tak zaczyna się mój pierwszy dzień Audi Quattro Experience (tutaj napisałem więcej o tym wydarzeniu).

Carspotting to dosyć nowe zjawisko w Polsce, ale samych carspotterów od kilku lat przybywa równie szybko, co supersamochodów. Można ich uznać za motoryzacyjnych paparazzi. Czatują z aparatami w najbardziej zamożnych częściach miast na drogie i unikatowe samochody, a swoje zdjęcia – ku aprobacie rzeszy fanów – publikują w social mediach. To carspotterzy wyłapują najciekawsze fury na ulicach miast, widzą kto, jakim autem, za ile i dlaczego.

carspotting-polska-warszawa

Za moich czasów plakaty wymarzonych supersamochodów wieszało się na ścianie, nad łóżkiem, dzisiaj robi się im zdjęcia i wiesza na ścianie Facebooka.

Moje Audi S8 Plus, z którym miałem przyjemność spędzić jeden dzień w ramach Audi Quattro Experience, to prawdziwy celebryta na czterech kołach. Obecnie chyba jeden z dwóch egzemplarzy tego modelu w Polsce. Pomysł tzw. ustawki z carspotterem nasunął się sam. Tomek, mimo że na co dzień potrafi ustrzelić znacznie droższe i bardziej egzotyczne okazy, również okazał się żywo zainteresowany tą rzadko spotykaną wersją Audi S8.

Audi Quattro Experience – dzień I – Audi S8 Plus

Audi S8 Plus napędza to samo, podwójnie doładowane, 4-litrowe V8 TFSI, co modele RS6 czy RS7 Performance. Limuzyna Audi dysponuje więc mocą 605 KM i momentem 700 Nm (chwilowo 750 Nm). Do 100 km/h rozpędza się w 3,8 s, pojedzie ponad 300 km/h, a w sprincie – do 100 km/h i na ¼ mili zostawia w tyle Panamerę Turbo. Tak, jest szybka. Jednocześnie dla laika, kogoś kto nie do końca orientuje się w gamie modelowej Audi, to zwyczajne A8. Może na ciut większej feldze i z nietypową, czarną osłoną chłodnicy.

Audi-S8-Plus-warszawa

Audi S8 Plus – 887 tys. zł, 605 KM, 750 Nm, 0-100 km/h w 3,8 s, quattro, 21-cali. S8 Plus ma 85 KM więcej niż S8 (czyli zaledwie 5 KM mniej niż R8 Plus) i 100 km/h rozwija o 0,3 s szybciej. Urzekające połączenie osiągów i komfortu w nienarzucającej się otoczce.

Podjeżdżam po Tomka. Ten momentalnie wyłapuje inne, charakterystyczne dla S8 Plus detale – lotki z włókna węglowego w zderzaku, opcjonalne, ceramiczne tarcze hamulcowe (dodatek za prawie 50 tys. zł), czarne końcówki wydechów, otoczone kolejnymi dodatkami z materiału popularnie zwanego karbonem, lotkę na pokrywie bagażnika czy przyciemnione tylne światła. Dyskretnie podkreślają potencjał drzemiący w samochodzie, ale ze smakiem, bez niepotrzebnej krzykliwości. Lubię potwornie mocne samochody bez wizualnej ostentacji. Dają tę miłą świadomość, że osiągami auta mogę zaskoczyć, a nie muszę ich wszystkim udowadniać.

Nieco inaczej sprawa przedstawia się we wnętrzu. Tutaj mamy do czynienia z bardziej efektownym designem. Dominują genialnie fotele i wykończenie z włókna węglowego, w które wpleciono cienkie miedziane paski. Tylko Audi (w szczególności dział indywidualizacji Audi Exclusive) potrafi tak kunsztownie dobierać i łączyć materiały.

Audi-S8-plus-wykonczenie

Aplikacja dekoracyjna dostępna jedynie w S8 i S8 Plus – plecionka włókna węglowego i pasków miedzi. Gdzie, jak nie w Audi?

Jedziemy na „miejscówkę”. Tomek dobrze zna miejsca, gdzie można w spokoju sfotografować samochód. W Warszawie takie lokalizacje stanowią towar deficytowy. W trakcie jazdy zgodnie przyznajemy, że mimo porażających osiągów w S8 Plus to komfort nadal wybija się na pierwszy plan niezależnie od tego, czy jedziesz w trybie comfort, czy dynamic. Pneumatyczne zawieszenie, świetne wyciszenie wnętrza, masaże w fotelach i świadomość, że w każdej chwili możesz mierzyć się z najszybszymi samochodami w mieście. Urzekające połączenie. Wciskasz gaz w podłogę, auto delikatnie przysiada, rzucając do 85 proc. momentu na tył, i po prostu przyspiesza. Z tą różnicą, że kiedy zdaje Ci się, że osiągnąłeś już 100 km/h, to HUD wskazuje 200 km/h. Tak, to już wyższy poziom osiągów – taki, przy którym trzeba mieć się na baczności.

Przeczytaj też wszystko, czego nie musisz wiedzieć o Audi A8/S8

Tomek podchodzi do kwestii zdjęć zupełnie inaczej, niż do tego przywykłem. Sesja bardziej przypomina mi faktycznie pracę paparazzi niż cyzelowane kadry Michała (fotografa PremiumMoto.pl) – 20 min i mamy załatwione zdjęcia, po kolejnych pięciu również film. To mi się podoba.

Na placu, na który dotarliśmy, było mnóstwo miejsca, a kostkę brukową gdzieniegdzie pokrywała cienka warstwa kurzu. Śliska kombinacja. Po zdjęciach statycznych stwierdziłem, że musimy zrobić coś w ruchu, bo „statyki” to nuda. A tu przecież chodzi o lajki i szery. Za zwykłe zdjęcia pewnie nie zgarniemy ich zbyt wiele. Quattro, śliska kostka brukowa i kurz – Tomkowi nie musiałem dwa razy tłumaczyć mojej wizji na dobre ujęcie. Uśpiłem ESP, skręciłem koła, wdepnąłem gaz i korzystając z dobrodziejstw 750 Nm, wykonałem parę kontrolowanych uślizgów. W powietrze wzbiły się tumany kurzu, nieco bardziej obfite niż zakładałem. Tomek skutecznie uwiecznił moje wyczyny, a wchodząc do samochodu, rzucił jedynie niewzruszony – Dobrze, że nie widzisz, jak teraz wygląda auto. Ups, no dobra, nie do końca to przemyślałem… Jak się jednak chwilę później okazało, zakurzone S8 Plus zrobiło furorę w mieście.

audi-s8-plus-drift-warszawa

Czarny szybko się brudzi. Tego nie było w planie, ale zakurzone S8 Plus budziło duże zainteresowanie na ulicach Warszawy. Na Facebooku pojawiły się nawet doniesienia, że w stolicy kręcono kolejną część filmu Transporter.

Wracamy do centrum. Tomek chwyta za telefon i informuje kolegów carspotterów z placu Trzech Krzyży, że za kilka minut Audi S8 Plus wjedzie na plac od strony ulicy Żurawiej. Mają czekać w pogotowiu, bo to będzie coś specjalnego. Kolejna ustawka gotowa. Patrząc na miny mijanych osób i carspotterów, wiem, że dzisiaj na carspottingowych fanpage’ach w Polsce będzie rządzić Audi S8 Plus. Misja wykonana.

Jedne z najbardziej lajkowanych zdjęć na największym carspottingowym fanpage’u w Polsce.

Audi Quattro Experience – dzień II – Audi RS6 Performacne

Kolejny dzień to rendez-vous z jednym z pierwszych w Polsce Audi RS6 Performance. Mamy tu ten sam silnik, co w S8 Plus. Wrażenia są jednak diametralnie różne. Pozbawione tej subtelnej otoczki, co w limuzynie. Wszystko jest ostrzejsze, bardziej brutalne i namacalne. Już po pierwszych kilometrach wiem, że zrobiłem błąd, zapisując się na cały dzień na S8 Plus i raptem na 3 godziny kolejnego dnia na RS6 Performance. Trzeba było zrobić odwrotnie.

Zerknij też na mój test Audi A7 TDI S line

Nie ma czasu do stracenia. Biorę znajomego dziennikarza z Super Expressu w niebieskim RS7 Performance i proponuję mu wspólną rundkę po placu Trzech Krzyży, gdzie ponownie czeka na mnie Tomek. Wpadamy na plac, nie żałujemy obrotów, klapy w aktywnych układach wydechowych (opcja za 5,5 tys. zł) się nie zamykają, nie bierzemy jeńców, robimy raban. RS-y w porównaniu z S8 Plus znacznie bardziej rzucają się w oczy, a my przez te kilka minut wcale nie chcemy pozostać niezauważani. Może to mało dojrzała postawa, ale wiecie, jak to jest z facetami i zabawkami. Lśniące, czerwone RS6 i niebieskie RS7 obok siebie „robią robotę”. Takiego duetu plac Trzech Krzyży jeszcze nie widział. Carspotterzy również.

rs6-rs7-perforance-plac-trzech-krzyzy

Perłowy, niebieski lakier Sepang i czerwony, perłowy Misano, każdy za 5,5 tys. zł. Co dwa Audi RS Performance w konfiguracjach za ponad 800 tys. zł, to nie jedno. Było głośno.

audi-rs6-i-rs7-performance-warszawa

Po kilku rundach zabieram Tomka i ponownie uciekamy na zdjęcia. „Statyki” tym razem nad Wisłą, a dynamiczne – na Karowej. Miejsce już obcykane, ale przynajmniej nie ma kurzu. Szum wokół zakurzonego S8 Plus zrobił się większy, niż się spodziewałem, niektórzy nawet myśleli, że kręciliśmy w Warszawie ujęcia do kolejnej części Transportera. Stwierdziłem więc, że RS6 Performance zrobimy już „po bożemu”.

Audi RS6 Avant Performance Warszawa

Audi RS6 Avant Performancenajmocniejsze, seryjnie produkowane kombi świata. 605 KM, 750 Nm, 3,7 s do 100 km/h, 803 tys. zł (bazowo 571 tys.), 21-cali, 305 km/h. 45 KM więcej i 0,2 s szybciej do 100 km/h w porównaniu ze standardowym RS6 Avant. Wersja Performance wyróżnia się czarną obwódką wokół grilla. Nadwozie jest o 7 cm szersze niż w A6.

audi-rs6-performance-warszawa

Za 21-calowymi (285/30) felgami (w standardzie w wersji Performance) skrywają się 420-milimetrowe (z przodu) tarcze ceramicznych hamulców (opcja za 46 tys. zł). Przyciemniane szyby tylne to skromne 2,5 tys. zł. Zawieszenie obniżone do granic przyzwoitości. W trybie comfort RS6 Performance pozostaje jednak zaskakująco komfortowy.

audi-rs6-performance-warszawa-carspotting

Sportowy układ wydechowy z czarnymi końcówkami – 5,6 tys. zł. Radość z dźwięku, który generuje – bezcenna. Tutaj znajdziecie pełną specyfikacje egzemplarza ze zdjęć.

Muszę przyznać, że dobrze było przypomnieć sobie, na co stać dział quattro GmbH. RS6 z pakietem Performance to fenomenalna maszyna. Osiągi porównywalne z supersamochodami, brzmienie przy wciśnięciu i odpuszczeniu gazu, które automatycznie wywołuje uśmiech na twarzy, niesamowity poziom mechanicznej przyczepności, wygląd zmiękczający kolana, a do tego 565-litrowy bagażnik. Więcej do szczęścia nie potrzeba. Z kolei S8 Plus stanowi wymarzone auto na długie, autostradowe podróże. Urzeka potencjałem, poziomem komfortu i luksusu, opakowanymi w subtelnie agresywny garnitur. I jak się okazuje, A8 w ultrasportowym wydaniu, mimo zaawansowanego wieku, nadal potrafi budzić duże zainteresowanie.

Zdjęcia i filmy: Carlos92

 

Zapraszam na Instagram PremiumMoto.pl, tam na gorąco relacjonuje wydarzenia

21 komentarzy

  1. Belzeboob@

    trza było walnąć tym s8 w słup w centrum Warszawy, pewnie jeszcze więcej lajków by poszło

    Odpowiedz
  2. Marcin P

    Kurcze, kolejny świetny i nietypowy materiał, który tutaj widzę. Ciekawa koncepcja. Audi nie pogniewało się za S8 :)?

    Odpowiedz
  3. Mietek

    Według mnie, jak Audi RS to tylko te mniejsze – RS3 (piękne brzmienie) i TT RS (wygląd i brzmienie). Te duże RS-y do mnie nie przemawiają, chociaż to czerwone RS6 rzuca się w oczy jak na kombi.

    Odpowiedz
  4. Pioterk RS

    RS! Miałem RS6 C6 przez całe pół roku. Najlepsze! Na dzień dobry wsadziłem wydech akrapa, a potem… zjadły mnie koszty eksploatacji. Trza się było przesiąść do WRX 🙁

    Odpowiedz
  5. cc

    Ale dziki! Fajny pomysł na ich pokazanie przez obiektyw paparazzi, jak już kupię C63 też wpadnę na placyk 😉

    Odpowiedz
  6. jurasek

    Widziałem gdzieś na fejsie, że był tam jeszcze taki zielony RS, 7 chyba? Jakbyście taką trójką wpadli na Plac – czerwony, zielony, niebieski – to uhhhhhh. Jak dla mnie Audi A8, nawet S8 to już ma słabe podejście do nowej klasy S i serii 7. Przepaść jest spora.

    Odpowiedz
  7. $#&*@

    RS6 Performance chyba niebawem straci swój tytuł najmocniejszego kombi na świecie. Merc właśnie pokazał klasę E w kombi i mowi sie, ze wersja amg (pewnie to ) ma miec grubo ponad 600 KM. nie wiem po co komu to potrzebne, ale jak chca sie scigać na moc, to niech sie scigaja. Czekamy na RS6 Performance S

    Odpowiedz
    • 3x8

      ciekawe kiedy ten wyscig na moc się skonczy i czy w ogóle sie skonczy, czy bedzie trwal do konca trwania silnika spalinowego. jedna generacja modelu to jakies 8 lat, silniki benzynowe pewnie pociagnal jeszcze jakies 30 lat wiec przynajmniej trzech generacji takich rs-ow sie doczekamy. chociaz pewnie beda juz hybrydowe – FUJ!

      Odpowiedz
  8. 007

    Fajnie wygląda to zakurzone S8, mozna by pomyśleć, że to jakiś specjalny, bardzo kosztowny lakier, albo ze szejki przyjechaly.

    Odpowiedz
  9. Tylko RS3

    Ja tam wolę swoje RS3. Brzmi lepiej niż te wszystkie uturbione i to podwojnie V8. 5 garów robi robotę, a jak prownywalismy z kumplem, to RS3 mimo ze taki malutkie w porownaniu z takim RS7 to rownie glosne !

    Odpowiedz
  10. Roman3s

    Mam akurat widok z okna na plac i codziennie tam są znacznie grubsze tematy niż Audi RS. Coraz częściej też ludzie upalają na placu właśnie pod carspotterów. Czekam na pierwszy dzwon z udziałem takiego auta, na dodatek uwieczniony przez kilku carspotterów. To dopiero będzie ustawka.

    Odpowiedz
      • Roman3s

        Duda, nie o to chodzi. Chodzi o to, że na tym placu coraz większe, że tak powiem bydło się robi. Coraz częściej jest upalanie, ryk silnika, pisk opon. Pierwszy dzwon jest według mnie kwestią czasu. Jakbym nie życzył.

  11. Carspotter #2

    Dzięki za fajne przejazdy. Na żywo te dwa RS-y świetnie się prezentowały na placu. Nawet nie wiedziałem, że to aż 800 tys. kosztuje. Biedy nie ma, można się już pokazać bez wstydu :>

    Odpowiedz
  12. Muhamed

    RS6 Performance – moje marzenie. Nawet nie czekam na pretekst w postaci dziecka. W tym leasingu Audi do ogarnięcia raty, chociaż sprawdzałem dla wersji za 600 tyś a nie za 800… 800 tyś za RS6 to ja nie dam.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany