BMW – po Porsche i AMG – odpaliło w 2019 roku w Polsce swoją szkołę sportowej jazdy, czyli BMW Driving Experience na torze Silesia Ring. Akademia jazdy BMW (ta niemiecka) wpadała do tej pory do naszego kraju jedynie od czasu do czasu na „występy gościnne”. Teraz już jako inicjatywa BMW Polska zostaje z nami na dobre. Nie było więc wyjścia. Musiałem sprawdzić, jak to wygląda w praktyce, żeby powiedzieć Ci, czy warto. Zapraszam na BMW M Intensive Training!

 „No musiało być zajebiście nudno. Przez całą relację masz głos jakbyś w Dusterze siedział na parkingu” – napisał do mnie kolega z TVN Turbo (tak, chciałem się pochwalić prestiżowymi znajomościami) po obejrzeniu mojej relacji instastory z całego dnia na Silesia Ring.

Jak widzisz, mam problem z pokazywaniem imprez typu driving experience. Problem polega na tym, że mój punkt widzenia – zblazowanego dziennikarza motoryzacyjnego, który przeżył już niejedno takie szkolenie – jest spaczony. A przez to niezbyt użyteczny dla Ciebie. Poza tym jestem raczej mało ekspresyjny i w dodatku wyprany z emocji wyższych przez te wszystkie mocne samochody.

Ale!

Szkoła jazdy BMW intensive training - bmw driving experience silesia ring

BMW Driving Experience, czyli szkoła sportowej jazdy BMW, wystartowała w 1977 roku. Teraz oferuje około 50 różnych szkoleń w ponad 30 krajach na świecie. Od 2019 roku również w Polsce.

 

Moja relacja z BMW Driving Experience

Właśnie dlatego w relacji na instastory z BMW Driving Experience postanowiłem przedstawić tę imprezę z punkt widzenia kogoś, kto wcześniej nie miał okazji uczestniczyć w żadnym Driving Experience organizowanym przez samochodowe marki premium w Polsce. Wczuć się rolę kogoś, kto nie ma zbyt dużego doświadczenia w jeździe po torze naprawdę mocnymi samochodami.

Jak widzicie po komentarzu na wstępie chyba niewiele z tego wyszło. Na usprawiedliwienie mam jedynie fakt, że w ten dzień na Silesia Ring było naprawdę gorąco, asfalt parzył równie mocno, co słońce. Trudno więc było utrzymać energię i entuzjazm na wysokim poziomie przez te 10 godzin.

BMW intensive training - bmw driving experience silesia ring

A ja? Tradycyjnie, zamiast jeździć, nagrywam relację (link powyżej). Może tego nie widać, ale tego dnia na Silesia Ring było bardzo gorąco. A 625-konne BMW M5 Competition wcale nie pomagały ochłonąć.

 

Jak to jest na BMW Driving Experience w Polsce?

Okrężną drogą zmierzam do tego, że szkolenie BMW Driving Experience dla kogoś, kto nie miał okazji latać mocnymi BMW po torze i chciałby lepiej poznać produkty z najmocniejszą literą świata, będzie wielce satysfakcjonującym i pełnym emocji przeżyciem.

Bmw driving experience silesia ring - bmw intensive training

Silesia Ring to obecnie najnowocześniejszy tor wyścigowy w Polsce. I właściwie jedyny (po torze Poznań), na którym można zorganizować sensowne szkolenie typu driving experience. Dlatego na Silesia Ring ze swoimi szkoleniami goszczą również Porsche oraz AMG.

Aby się upewnić, czy próba spojrzenia na BMW Driving Experience z taką empatią nie zaburzyła mojego obiektywnego odbioru imprezy, o opinię postanowiłem zapytać Viktora Borsuka. Viktor to 7-krotny mistrz polski w kitesurfingu, przy okazji człowiek całkiem aktywny w social mediach i… entuzjasta tej samej marki opon, co ja (patrz banner na górze strony). Viktor, ogólnie rzecz ujmując, jest mało motoryzacyjny i dla niego była to pierwsza przygoda tego typu.

Pytam więc Viktora:

– Viktor, powiedz mi, ale tak szczerze, między nami, bo ja już byłem na kilku takich imprezach i potrzebuję punktu widzenia kogoś, kto nie miał wcześniej styczności z czymś podobnym. Czy dla Ciebie takie szkolenie było interesujące? Poleciłbyś je kumplowi?

– Tak! Dla mnie bomba. To moja pierwsza taka impreza i dla laika to jest jakby zrozumieć świat na nowo. Jasne, że bym polecił.

Takie to jest szkolenie.

 Bmw driving experience Polska - silesia ring

Podczas BMW M Intensive Training czekają na ciebie 625-konne BMW M5 Competition, 450-konne BMW M4 Competition oraz nieco słabsze BMW M2 Competition. Z tej świętej trójcy największe wrażenie zrobiło na mnie M2 Comp. Idealne na Silesia Ring.

 

Cena: na co wydajesz te 5,8 tys. zł?

A teraz do rzeczy. Tradycyjnie, jak w przypadku relacji z Porsche Experience czy AMG Driving Academy, nie chcę powielać informacji, które znajdziesz na oficjalnej stronie BMW Driving Experience. Rozpisywać się o modułach, instruktorach, lokalizacji czy też o samochodach (test BMW M5 niebawem, a test M2 – chociaż nie Competition – znajdziesz tutaj).

W tym wpisie chcę podzielić się informacjami, których nie znajdziesz na stronie, opowiedzieć, jak wygląda takie szkolenie z perspektywy uczestnika. Chcę, żebyś wiedział, na co się przygotować i na co wydajesz te 5,8 tys. zł.

 Bmw driving experience Polska - opinia

Podczas BMW Intensive Training 30-osobowa grupa zostaje podzielona na 3 grupy po 10 osób. W każdym samochodzie jeżdżą dwie osoby. Od stacji do stacji, przez cały dzień. Tutaj akurat przygotowujemy się do driftu na okręgu poślizgowym w M5 Competition.

 

Jak intensywne jest M Intensive Training?

Wziąłem udział w tym – moim zdaniem – ciekawszym module BMW Driving Experience, czyli 1-dniowym szkoleniu BMW M Intensive Training. Są jeszcze bazowe szkolenia z bezpiecznej jazdy.

Określenie „M Intensive” świetnie oddaje klimat tego dnia, który sprowadza się do niemiłosiernego upalania:

  • 410-konnego BMW M2 Competition,
  • 450-konnego BMW M4 Competition,
  • 625-konnego BMW M5 Competition.

W sumie będzie czekać na Ciebie 15 samochodów. 15 kolorowych niczym M&M’sy najmocniejszych BMW w historii, ustawionych co do centymetra w paddocku najnowocześniejszego (i jedynego poza Poznaniem wartego uwagi) toru wyścigowego w Polsce. Takiego widoku nie zapomina się do końca życia. Ręka odruchowo sięga po telefon, relacje na Insta nagrywają się same. A potem jest już tylko lepiej.

 Bmw driving experience Polska - silesia ring - opinia

Taki widok wita Cię na Silesia Ring podczas M Intensive Training. Uwierz mi, takiego widoku szybko się nie zapomina.

Zaczynamy, tradycyjnie, od części teoretycznej. Dowiadujesz się na niej podstaw fizyki poruszającego się pojazdu, a przede wszystkim podstaw fizyki opony pracującej na asfalcie. Dowiadujesz się też, czego Ci nie można i co powinieneś. Takie teoretyczne przygotowanie to część wspólna dla szkoleń tego typu. Porsche pokazuje, że można zrobić je ciekawej, a AMG, że nudniej. Tak czy inaczej, to w wykonaniu polskiej ekipy instruktorów BMW Driving Experience śledziłem z zaangażowaniem.

Schemat i logistyka pozostałej części M Intensive Training również przebiega zgodnie ze schematami i standardami stosowanymi na innych szkoleniach. Zostajesz więc przyporządkowany do jednej z trzech grup, dostajesz kompana (dlatego warto zapisać się razem z kumplem albo drugą połówką) i po kolei przechodzisz przez rozmaite moduły. Między modułami zamieniasz samochody tak, aby spróbować wszystkich dostępnych modeli M.

BMW M intensive training Polska - opinia

Podczas BMW M Intensive Training można nie tylko lepiej poznać samochody, ale również zobaczyć na żywo niezwykle bogate możliwości ich konfiguracji. Od kolorów z palety BMW Individual (zerknij na to zielone M5 na pole position) po gamę dodatków M Performance (zobacz to BMW M2 w galerii poniżej). 

 

Co będziesz robił na M Intensive Training?

Będziesz driftował BMW M5 z odpiętym przednim napędem na okręgu poślizgowym, będziesz pokonywał ciasne slalomy w M2 Competition, będziesz sprawdzał, jak zmienia się zachowanie samochodu w zależności od trybu jazdy, będziesz ćwiczył hamowanie awaryjne w zakręcie za kierownicą M4 rozpędzonego do 100 km/h, będziesz wykonywał inne niebezpieczne manewry oraz krok po kroku poznawał optymalną, wyścigową linię jazdy. A to wszystko podczas pracy na poszczególnych segmentach Silesia Ring.

To jedynie aktywności w pierwszej połowie dnia, którą można uznać za rozgrzewkę i wjeżdżenie się we wszystkie BMW M oraz sam tor. A rozgrzewka i ogarnięcie odpowiedniej linii jazdy są istotne, bo po lunchu będziesz już popylał z gazem w podłodze po pełnej nitce Silesia Ring.

Jazdy po torze odbywają się w systemie lead-and-follow – tak samo, jak na Porsche i AMG. A więc razem z czterema innymi BMW M tworzysz najmocniejszy pociąg na świecie, w którym lokomotywą jest instruktor, a Ty wraz z pozostałymi uczestnikami jesteście wagonikami. Przy każdym okrążeniu zamieniacie się miejscami, tak aby każdy mógł jechać bezpośrednio za instruktorem. Niestety, jak zawsze w tym przypadku może pojawić się problem wagonika, który nie wyrabia i spowalnia cały pociąg, ale instruktorzy szybko podciągają takiego delikwenta do odpowiedniego tempa.

BMW M intensive training Polska - opinia

Jazdy po całej nitce toru w systemie lead-and-follow. Instruktor prowadzi, pozostałe 4 samochody próbują nadążyć. Tempo rośnie z każdym kółkiem.

Na koniec jest jeszcze Taxi Drive. Wsiadasz na prawy fotel, a instruktor za kierownicą przejeżdża każdy zakręt Silesia Ring bokiem. Tu nikt nie oszczędza ani opon, ani samochodów. To tylko narzędzia, dzięki którym po godz. 18, kiedy kończysz szkolenie, masz być wymęczony od przeciążeń, prędkości, ryku wydechów i emocji. I tak się dzieje. Gdybyście widzieli twarz Viktora po całym dniu M Intensive Training, to wiedzielibyście, o czym mówię.

 

Czy warto wziąć udział w BMW Driving Experience M Intensive Training?

To tendencyjne pytanie, ale jest istotą tego tekstu i zapewne trafiłeś tu po to, żeby uzyskać na nie odpowiedź.

Warto! Musisz jednak pamiętać o kilku kwestiach.

Po pierwsze, tak samo jak w przypadku AMG i Porsche, BMW Driving Experience nie jest imprezą, na której wyszalejesz się na torze. Jazda za instruktorem, jak szybka by nie była, to jednak cały czas jazda za instruktorem. Nie ma tu miejsca na ułańską fantazję i samowolkę. Jest porządek. Jeśli chcesz wyszaleć się na torze, to zastanów się nad starem np. w Kia Platinum Cup. Mimo to jazdy torowej jest sporo i na pewno nie wysiądziesz z samochodu z poczuciem niedosytu, jak po 8-minutowej rundzie na gokartach.

Po drugie – podobnie jak na Porsche i AMG – nie możesz odłączać systemu kontroli trakcji, więc zapomnij o lataniu bokiem po torze. Takie rzeczy tylko na Taxi Drive i z umiarem na okręgu poślizgowym.

Po trzecie musisz pamiętać, że imprezy tego typu służą podniesieniu umiejętności za kierownicą. Według mnie są też świetną okazją, żeby dobrze poznać samochody, pobawić się nimi i wycisnąć z nich wszystko, co mają do zaoferowania. I M Intensive Training spełnia te założenia w 100 proc. Tutaj z M możesz robić rzeczy, jakich raczej nie będziesz mógł robić na jeździe próbnej u dealera. Poczujesz i zrozumiesz, o co chodzi w tych samochodach. Nie będzie jednak wyścigów i jazdy dla samej jazdy.

W skrócie: polecam i czekam tutaj na Wasze opinie i wrażenia po szkoleniu BMW M Intensive Training.

BMW M intensive training Polska - opinia

BMW Intensive Training – PremiumMoto approved!

 

A może coś spokojniejszego? Przeczytaj doceniony przez internautów test nowego BMW X5

O Autorze

Avatar

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

Moja matka mówi, że profil na Instagramie to jedyne, co mi się w życiu udało. 
Zapraszam w wolnej chwili.

close-link