Lexus LC spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem wśród dziennikarzy motoryzacyjnych i entuzjastów samochodów. Wszyscy, którzy mieli okazję poznać LC, zachwycają się designem nadwozia, dopracowanym wnętrzem oraz brzmieniem silnika V8. A jak jest w rzeczywistości? Czy Lexus LC (LC500 i LC500h) faktycznie zasługuje na takie uznanie? Dokładnie to dla Was sprawdziłem. Zapraszam na test i opinię na temat Lexusa LC500 i LC500h.

Początkowo do Lexusa LC podszedłem na chłodno. Ot, kolejna inkarnacja DNA Lexusa w bardziej stylowym wdzianku. Kiedy jednak zobaczyłem LC na żywo, zająłem miejsce za kierownicą, odpaliłem silnik i pokonałem pierwsze kilometry, szybko zrozumiałem, że mamy tu do czynienia z czymś więcej niż tylko z kolejnym modelem Lexusa. Wy również daliście się oczarować LC, kiedy przez trzy dni na Instagramie opowiadałem Wam o tym samochodzie (zapis relacji na końcu tego wpisu).

Teraz jednak już ochłonąłem, przeanalizowałem cenniki i ofertę konkurentów, przetrawiłem te kilkaset kilometrów krętych, pustych dróg, które pokonałem za kierownicą LC500 i LC500h i mogę obiektywnie (słowo klucz) Wam o nim opowiedzieć. I zacznę trochę na przekór – od wytknięcia Lexusowi LC wad.

Lexus LC test

Niektórzy twierdzą, że Lexus LC to najładniejsze coupe na rynku. Cóż, konkurencja jest spora (Porsche 911, Jaguar F Type), ale bez wapienia LC należy do ścisłej czołówki.

Lexus LC500 i 500h – co jest nie tak – moja opinia

Mówimy o samochodzie, który w wersji podstawowej kosztuje ponad 500 tys. zł, a doświadczenie pokazuje, że przy tym poziomie cenowym trudno się do czegoś przyczepić (patrz Range Rover Velar). To takie czepianie klasy premium, czyli trochę na siłę.

Co jest nie tak z Lexusem LC? Razi mnie kolumna kierownicy z czarnego plastiku, brak masaży w fotelach, brak możliwości regulacji boczków fotela i odcinka lędźwiowego na wysokość (w samochodzie za pół bani? No helloł!). Wkurza system multimedialny, który w porównaniu z tym, jaki oferują Niemicy zdaje się niczym iPhone I przy iPhonah X w BMW i Audi. Delikatny niesmak pozostawiają także łopatki do zmiany biegów – Lexus twierdzi, że wykonał je z magnezu, ale robią wrażenie raczej… plastikowych. Znam lepsze manetki w tańszych samochodach. Można jak zwykle przyczepić się do pracy skrzyni e-CVT w 500h (więcej o tym na końcu), ale to chyba tyle. Obiektywnie Lexusowi LC nie można wiele zarzucić.

Lexus LC opinia

Do wyboru 20-, lub 21-calowe felgi i 10 kolorów lakieru. Wszystkie poza czarnym wymagają dopłaty 7,5 tys. zł. I we wszystkich, nawet w czarnym, LC wygląda zjawiskowo.

Lexus LC czy naprawdę jest aż tak źle?

No właśnie nie. Bo kolumna kierownicy z czarnego plastiku razi tylko dlatego, że całe wnętrze, dosłownie całe, obszyte jest miękką skórą i Alcantarą. W testowanych przeze mnie egzemplarzach kabina była wykończona w jasnej tonacji. Dlatego czarna kolumna zdawała się sterczeć z tych połaci skóry niczym wieszak z IKEA w Hagia Sophia. Gdyby we wnętrzu było więcej plastiku, jak u niemieckich konkurentów, albo całe wnętrze było w ciemnej tonacji, zapewne nie zwróciłbym na to uwagi.

Ograniczona regulacja foteli? Przyznam szczerze, że w ogóle nie przeszkadza. Niemieckie marki przyzwyczaiły nas do regulacji w 500 kierunkach. W Lexusie LC mamy jedynie bazowe ustawienia i więcej nie trzeba, bo fotele są fantastycznie wygodne. Przynajmniej przy moich 190 cm wzrostu. Rozmawiałem też z kolegami, którzy przywieźli Lexusy LC z Polski do Grecji na potrzeby tej prezentacji. Spędzili w nich kilkanaście godzin. Wszyscy chwalili fotele LC, a to chłopaki o rozmaitych gabarytach. I ja im wierzę, bo fotele w LC są podobne do tych w RC F, a fotele RC F wspominam bardzo miło. Jak dla mnie to ścisła czołówka foteli klasy premium.

System multimedialny? Cóż, grafika nadal porównywalna jest z tą, jaką mamy w Toyotach. Nie ma Apple CarPlay, nie ma Android Auto, jest za to irytująca obsługa mapy i niezbyt rozbudowana funkcjonalność. Ale… można się do tego przyzwyczaić i w miarę efektywnie korzystać z tego, co w kwestii multimediów oferuje LC.

W skrócie: z wadami LC da się żyć. Czy mogę już przestać się czepiać na siłę?

Lexus LC500h test

Z tyłu Lexusa LC dzieje się równie dużo, co z przodu. Zwróćcie uwagę na lustrzaną powłokę tylnych świateł.

Lexus LC – nie tylko wygląd

Lexus LC okazał się fantastycznie świeży, oryginalny i nietuzinkowy. Wyjątkowo orzeźwiający w porównaniu z tym, co w tej klasie znajdziemy w ofercie Audi, BMW czy Mercedesa. Zaskakujący w wielu aspektach mimo że przecież ostatnie kilka lat jeździłem wszystkimi modelami Lexusa (oprócz LFA) i sumiennie śledziłem ewolucje tej marki. Dla kogoś, kto wcześniej nie miał styczności z tymi produktami LC będzie prawdziwym zaskoczeniem.

Pominę już design nadwozia, bo sami widzicie, co tutaj się dzieje. Zaznaczę tylko, że na żywo LC prezentuje się równie efektownie co na zdjęciach. Niezależnie od koloru. Robi ogromne wrażenie i przyciąga wzrok przyodziany nawet w dwa najbardziej pospolite lakiery – czarny i srebrny. Można go nienawidzić albo uwielbiać, ale obok LC nie można przejść obojętnie.

Dla mnie wyjątkowym zaskoczeniem było wnętrze. Wszyscy wiemy, że często obietnica emocji, którą składa design nadwozia nie znajduje pokrycia we wnętrzu (patrz VW Arteon). W LC jest dokładnie odwrotnie. Projekt wnętrza i zastosowane tu rozwiązania oraz materiały są równie świeże i imponujące, co nadwozie.

lexus lc500 test

W LC500 (V8) w każdej z tych lśniących atrap ukrywają się aż dwie końcówki układu wydechowego. Wyglądają niepozornie, ale naprawdę dobrze grają.

Lexus LC500 i 500h – opinia o wnętrzu

Do tej pory zawsze twierdziłem, że to Audi robi najlepsze wnętrza w klasie premium. Cóż, przygoda z LC nieco zweryfikowała ten pogląd. OK, pod względem haptyki – czyli tego, jak czujecie każdy przycisk i jego pracę – to nadal Audi jest górą. W Audi praca każdego przełącznika jest po prostu nieco bardziej premium niż w LC.

lexus lc500 test wnętrze

Projektanci i inżynierowie Audi, BMW i Mercedesa powinni bardzo dokładnie przyjrzeć się temu, co zrobił Lexus we wnętrzu LC. To według mnie zupełnie nowa jakość w klasie premium. Lexus natomiast powinien pobawić się trochę systemami multimedialnymi u niemieckich konkurentów.

W LC500h Lexus zastosował rozwiązania, które przenoszą do kabiny naturalne brzmienie wolnossącego V8!

Jednak w kwestii wykończenia kabiny i dbałości o detale Audi ma poważnego konkurenta. Oj, bardzo poważnego. Postawcie obok siebie Audi A7 skonfigurowane za 550 tys. zł i Lexusa LC. W A7 znajdziecie sporo twardego tworzywa. W LC, nie licząc tej kolumny kierownicy, czarny plastik ograniczony jest do obramowania przycisku na tunelu środkowym i ma rozmiary kciuka. W dodatku jakość i solidność wszystkich elementów, dbałość o detale, to jak kunsztownie połączono skórę z metalowymi elementami i Alcantarą, a wszystko ozdobiono mistrzowskimi przeszyciami robi ogromne wrażenie.

Zobacz obszerną galerię zdjęć Lexusa LC500 i 500h na Rodos

lexus lc500 test

Jakość jest, ale przyznam, że przełączniki i przyciski w Audi budzą nieco lepsze odczucia.

Śmiem zaryzykować opinię, że stężenie „premium feel” w LC jest nieco wyższe niż w A7 za podobną kwotę. Wydaje mi się też, że żaden samochód klasy premium w cenie do 600 tys. zł nie zaoferuje wnętrza tej klasy. No, może jedynie Porsche po zaznaczeniu wszystkich „skórzanych” opcji w konfiguratorze.

lexus lc test

Skóra, Alcantara, aluminium. Wszystko, co widzicie na zdjęciu w Lexusie LC dostępne jest w standardzie. Za żaden kawałek skóry, czy element wyposażenia (za wyjątkiem systemu audio w dwóch tańszych wersjach) nie trzeba dopłacać. Skórą pokryte są nawet boki tunelu środkowego. Można przyczepić się jedynie do czarnej kolumny kierownicy. Nie da się jej obszyć skórą, nawet w opcji.

Lexus LC test – ciekawa konfiguracja

Tutaj dochodzimy do kwestii ceny i konfiguracji. Niemieckie marki premium przyzwyczaiły nas do tego, że oferują setki dodatków, a wyposażenie standardowe jest raczej marne. Zaczynając zabawę z konfiguratorem klasy E Coupe, bez trudu można dobrać wyposażenia za 100 tys. zł. A wersja golas raczej nie urzeka. W LC wszystko to, co widzicie na zdjęciach jest w standardzie. Do wyboru jest zaledwie kilka opcji i żadna nie ma wpływu na estetykę samochodu.

Lexus LC500 i 500h występuje w trzech wersjach: Prestige, Carbon oraz Superturismo. Najtańsza (zarówno hybryda, jak i V8) kosztują 527 000 zł. Najdroższa 598 000 zł. W najwyższej wersji jedyny dodatek to lakier metalizowany. W „podstawowej” możesz wybrać całe 6 dodatków. Możliwe, że z biegiem czasu pojawią się tańsze odmiany. Tak czy inaczej, obecnie jest prosto i przejrzyście. Dokładnie wiesz, za co płacisz.

lexus lc test opinia

Lexus LC może ci się podobać, albo nie. Ale na pewno nie pozostaniesz obojętny wobec tego designu.

lexus lc500h test opinia

Podobnie jak Range Rover Velar, Lexus LC wygląda niczym model koncepcyjny. Najbardziej podoba mi się to wyeksponowanie linii dachu, jego krawędzi.

Zobacz niezwykłą galerię z mojej wyprawy Lexusem RC F do Rumunii

Lexus LC konkurenci i cena

Teoretycznie dosyć bliskim rywalem dla Lexusa LC500 lub LC500h będzie Mercedes klasy E Coupe. Ale, cennik klasy E Coupe kończy się na 330 tys. zł. 550-600 tys. zł to już rejony klasy S Coupe lub bardzo bogato wyposażonego E Coupe.

W BMW według mnie najbliżej LC500h jest BMW i8 za 615 tys. zł. Osiągi obu maszyn są bardzo zbliżone, ale siedziałem w i8 i cóż… LC deklasuje go wnętrzem. Nie zastanawiałbym się długo między wyborem LC500h a i8. Konkurentem dla LC będzie też BMW serii 6 Coupe, takie w „pełnym wypasie” lub M6 za 630 tys. zł. Audi do pojedynku z Lexusem LC500 może wystawić RS5 Coupe za 404 tys. zł (do tego musisz wziąć trochę dodatków, więc będzie 500 tys. zł). Ale gdzie LC, a gdzie opatrzone linie serii 6, klasy E czy RS5.

Według mnie jedynym prawdziwym konkurentem LC500 (lub 500h) jest obecnie Porsche 911. Za cenę najdroższego LC500 Superturismo możemy mieć 420-konną Carrerę 4S (GTS-y są za drogie). W przypadku wyboru między 911 4S a LC500 już chwilę musiałbym się zastanowić… ale i tak wybrałbym wolnossące, 5-litrowe, 477-konne V8 Lexusa.

Teraz, gdy tak się nad tym zastanowiłem i na spokojnie przeanalizowałem cenniki, to dochodzę do wniosku, że LC to najciekawsze coupe, jakie możecie mieć w cenie do 600 tys. zł.

Jakie modele Leuxsa najchętniej wybierają Polacy? Ranking modeli Lexusa w Polsce

Lexus LC test – czy to samochód sportowy?

Powyższe rozważania płynnie prowadzą nas do wrażeń z jazdy Lexusem LC. A te znacząco się różnią. I to nie tylko w zależności od wybranej wersji silnikowej, ale również od wersji wyposażenia.

Chodzi o to, że tylko najdroższa odmiana LC – Superturismo – posiada w standardzie skrętną tylną oś, samoblokujący mechanizm różnicowy tylnej osi (szperę) i zmienne przełożenie układu kierowniczego. Niestety, w dwóch niższych wersjach te opcje w ogóle nie są niedostępne. Chcesz, aby Twój LC oferował pełnię dynamicznych możliwości? Musisz brać najwyższą wersję.

Czy te trzy dodatki czuć w trakcie jazdy? Tak. Czy są niezbędne? To zależy, jak i do czego chcesz wykorzystywać swojego LC. Ich działanie z pewnością poczujesz na krętych drogach przy szybkiej jeździe. LC ze skrętną tylną osią będzie zwinniejszy w ciasnych zakrętach i bardziej stabilny na długich, szybkich łukach. Szybszy układ kierowniczy przełoży się natomiast na odczucie większej żywiołowości samochodu i żywszej reakcji na ruchy kierownicą.

Lexus LC opinia

Zwróćcie uwagę na jakość wykonania skórzanego obicia. Te równe szwy, to wykończenie na trudnych do obicia krągłościach, to jak Alcantara połączona jest z gładką skórą. Tryby jazdy? Jest ich aż 6! Sięganie do tej manetki jest trochę niewygodne.

Z jednej strony muszę zaznaczyć, że LC, podobnie jak RC F, nie jest samochodem sportowym. To bardziej Gran Tourer, który przede wszystkim ma oferować komfort przy długich podróżach. Z drugiej, w przeciwieństwie do RC F-a, ma solidne fundamenty do dynamicznej jazdy.

Lexus LC sportowe fundamenty

Te fundamenty to koła wysunięte maksymalnie na krawędzie nadwozia, niemal idealny rozkład masy między osiami, nisko umieszczony środek ciężkości i silnik wysunięty maksymalnie za przednią oś. LC – 500 i 500h – przez większość czasu pozostaje komfortowy i nie narzuca się charakterem, ale kiedy zechcemy, to pokaże pazura i w zakręcie wygeneruje solidne przeciążenia.

Cały czas czujesz, że Lexus LC jest idealnie „osadzony” na drodze, przednia oś niezwykle energicznie reaguje na ruchy kierownicą, czuć, wyjątkową sztywność całej konstrukcji. Masz to rzadkie uczucie, że samochód jest jednym, spójnym elementem. Lexus LC nie należy do najlżejszych, jest cięższy nawet od M6 i RS5, ale tej masy nie czuć. Nie przesadzę, jeśli powiem, że LC to najlepiej prowadzący się Lexus „ever” (nie licząc LFA).

Lexus LC test

Na PremiumMoto.pl często powtażam, że premium tkwi w detalach. A jeżeli tak, to Lexus LC należy do jednych z najbardziej premium w cenie do 600 tys. zł. PS te drobne szwy na lewarku dźwigni zmiany biegów (jest ich 200) wykonane są ręcznie, specjalną techniką, dzięki której nie czuć ich pod dłonią.

Lexus LC500 i LC500h test na wymagających drogach

Miałem okazję sprawdzić obie odmiany i wersje LC. W dodatku jednym i drugim modelem pokonałem tę samą trasę – pustymi, krętymi i nie do końca równymi drogami wokół greckiej wyspy Rodos.

Różnice między hybrydą a V8 są odczuwalne. Czuć, że wielkie V8 bardziej obciąża przednią oś. Do tego hybryda dzięki lżejszej jednostce z przodu i bateriom z tyłu jest lepiej wyważona. W V8 ABS interweniuje wcześniej, a opony w zakręcie nieco wcześniej zaczynają prosić o litość. Nie są to jednak znaczące różnice. Podobnie w kwestii osiągów. Obie odmiany są bardzo zbliżone. Jednak tam, gdzie hybryda zaczyna delikatnie opadać z sił – pedał w podłodze powyżej 140 km/h – V8 nadal wyrywa do przodu.

Ale osiągi to jedynie połowa historii. Bo odczucia są diametralnie różne ze względu na doznania akustyczne. Te w LC500 są fenomenalne. Lexus zastosował tu rozwiązania, które przenoszą do kabiny naturalne brzmienie wolnossącego V8. NATURALNE. BRZMIENIE. WOLNOSSĄCEGO. V8. DO KABINY! Wrażenia są niesamowite i zbliżone do tych, które można poczuć w supersamochodach. Brzmienie tej samej jednostki w RC F było niezłe, ale w LC500 mamy wyższy stopień wtajemniczenia w akustyczne doznania V8. Również na zewnątrz. Ford Mustang GT? Nie ma tutaj podejścia. W hybrydzie wszystko jest nieco bardziej syntetyczne, mniej ekscytujące, grzeczniejsze. Niektórym taka charakterystyka będzie bardziej odpowiadać, bo ryk V8 na dłuższą metę potrafi zmęczyć.   

Lexus LC500 opinia

Lexus LC jest idealnie „osadzony” na drodze, przednia oś niezwykle energicznie reaguje na ruchy kierownicą, a w V8 tył lubi zerwać przyczepność.

Lexus LC – 10 stopniowa skrzynia w V8 i hybrydzie

Pozostając przy hybrydzie. Lexus bardzo starał się, aby przyspieszaniu nie towarzyszyło wrażenia rozpędzania motorówki – bolączka skrzyni CVT (e-CVT dla purystów). Stworzył rewolucyjny układ o nazwie Multi Stage Hybrid, czyli połączenie skrzyni CVT z tradycyjną. Operacja udała się jedynie częściowo. Z pewnością jest lepiej niż w dotychczasowych konstrukcjach, ma się wrażenie, że wrzucane są kolejne przełożenia, jednak do charakterystyki pracy tradycyjnej przekładni automatycznej sporo brakuje.

Z kolei nowa, 10-biegowa skrzynia w V8 jest świetna. To pierwszy raz, kiedy 10-biegowa przekładnia trafia do samochodu klasy premium. Jest szybka, liczba przełożeń nie przeszkadza, biegi są krótkie, ale nie niesie to ze sobą jakichś nietypowych odczuć. Gdybyś nie zobaczył liczby 10 przed oczami, mógłbyś się nawet nie zorientować. Jedynie niskie prędkości obrotowe przy wysokich prędkościach sygnalizują, że coś jest na rzeczy. Przy 200 km/h na obrotomierzu mamy 3 tys. obr./min.

Potrzebowaliśmy tych 10 biegów, aby stworzyć pewien rodzaju rytmu, mogło to być oczywiście 11 lub 9 ale ostatecznie w testach 10 biegów osiągnęło najlepsze wyniki

~ Koji Sato, główny inżynier Lexusa

Zwróćcie uwagę jak niski jest przód samochodu i jak niewiele blachy jest między górną krawędzią nadkola a maską. Inżynierowie Lexusa pracowali 6 miesięcy tylko po to, żeby skonstruować amortyzatory, które zmieszczą się na tak niewielkiej przestrzeni.

Lexus LC500 i LC500h – spalanie

Na koniec zużycie paliwa, czyli tzw. spalanie w Lexusach LC500 i 500h. Hybryda oparta na 3,5-litrowym V6 jest oczywiście bardziej oszczędna niż V8, co nie znaczy, że V8 jest paliwożerne (chociaż może być).

Koledzy, którzy jechali LC500 i 500h z Warszawy do Grecji, powiedzieli, że na trasie Warszawa–Wenecja, LC500h przy przelotowej prędkości 120–150 km/h zużywał 8,6 l/100 km, jadący razem z nim LC500 w identycznych warunkach drogowych spalał 12,5 l/100 km. W trybie normalnym.

Lexus LC500 opinia

LC500 (z przodu) i LC500h posiadają bardzo zbliżone osiągi, ale całkowicie odmienne charaktery. Według niektórych hybryda prowadzi się nieco lepiej dzięki lepszemu niż w V8 rozkładowi masy między osiami.

Ale… V8 podczas mojej pierwszej jazdy testowej LC500 zużywało średnio… ponad 34 l/100 km. Na odcinku 100 km udało mi się przepalić prawie pół baku! Śmiem twierdzić, że LC500 więcej nie będzie w stanie zużyć. To 34 l/100 km to wyniki z jazdy zbliżonej do tej na torze. No nie mogłem się powstrzymać przed krzesaniem z pełni możliwości jednostki i samochodu. Wiem jednak, że to V8 potrafi również zużywać w trasie poniżej 9 l/100 km! Tutaj więcej na ten temat. To naprawdę fantastyczny silnik. Według mnie obecnie jeden z najlepszych na świecie. Świetnie pasuje do Lexusa LC, który jest jednym z najlepszych coupe na świecie.

LC500 test

Podobno LC był największym wyzwaniem dla inżynierów Lexusa od czasu prac nad pierwszym LS-em. Po kilkuset kilometrach za kierownicą LC500 i LC500h mogę stwierdzić, że podołali wyzwaniu.

 

 

Lexus LC500h vs LC500 moja opinia

Ciekawostką jest to, że LC w wersji hybrydowej (LC500h) oferowany jest w identycznej cenie jak V8. Wybór między nowoczesnym napędem hybrydowym a oldschoolowym, wolnossącym V8 zależy w tym momencie wyłącznie od preferencji przyszłego właściciela. To daje interesujące pole do obserwacji struktury sprzedaży LC w Polsce i innych krajach Europy. Będę śledził i informował na bieżąco. Ja na chwilę obecną skłaniam się bardziej w kierunku V8.

Lexus LC500 i LC500h test i wrażenia z jazdy na filmie

Więcej o Lexusach na PremiumMoto.pl

 

Lexus LC (LC500 i LC500h) dane techniczne

Główne wymiary i masy

LC500

LC500h

Wymiary zewnętrzne  
Długość 4770  mm
Szerokość (bez lusterek) 1920 mm
 Wysokość*1 1345 mm
Rozstaw osi 2870 mm
Rozstaw kół  
Przód 1630 mm
Tył 1635 mm
Wysokość kabiny nad siedzeniem  
Przód 943.8,mm / 933.4*2 mm
Tył  818.2 mm
Liczba miejsc 4
Współczynnik oporu aerodynamicznego (Cx) 0.33 
Minimalny prześwit podczas jazdy 133 mm 140 mm
Masa własna 1935 – 1970 kg 1985 – 2020 kg
Masa maksymalna 2375 kg 2445 kg
Pojemność bagażnika (VDA) 197 l 172 l
Pojemność zbiornika paliwa 82 l 82 l

Silnik

Typ 2UR-GSE 8GR-FXS
Układ, liczba cylindrów V8 V6
Liczba zaworów, rozrząd 32, DOHC,
Dual VVT-i
24, DOHC,
VVT-iW (dolot), VVT-i (wydech)
Średnica x skok tłoka 94.0 x 89.5 94.0 x 83.0
Pojemność skokowa 4969 3456
Stopień sprężania 12.3 : 1 13.0 : 1
Wtrysk paliwa EFI, D-4S EFI, D-4S
Sposób zasilania powietrzem Wolnossący Wolnossący
Spełniona norma emisji EURO 6 (STEP 1) EURO 6 (STEP 2)
Emisja CO2 (g/km)  
 Miasto 399   163  
 Poza miastem 184   134  
Średnio 263   145  
Rodzaj paliwa Benzyna Benzyna
Zużycie paliwa (l/100km)  
 Miasto 17.4 7.2
 Poza miastem 5.9 8.0
Śrenio 11.5 6.4
Zalecana liczba oktanowa 95 lub większa 95 lub większa
Moc maksymalna 351/477 (7100) 220/299 (6600)
Maks. moment obrotowy 540/55 (4800) 348/35.5 (4900)

Silnik elektryczny – generator

Rodzaj   Synchroniczny z magnesami trwałymi
Moc maksymalna   132 (179)
Maks. moment obrotowy   300 (30.6)
Akumulator trakcyjny
Rodzaj   Litowo-jonowy
Napięcie nominalne   310.8
Liczba ogniw   84
Napięcie układu   650
Moc maksymalna   44.6
Całkowita moc układu
Maksymalna całkowita moc układu*3   264 (359)

Osiągi

Prędkość maksymalna 270 km/h 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 4,7 s 5,0 s

Podwozie

Przekładnia Automatyczna Multi Stage Hybrid
Układ FR FR
Przełożenie mechanizmu różnicowego (przód/tył) – / 2.937 – / 3.357
Hamulce    
 Przód Tarczowe, wentylowane Tarczowe, wentylowane
Tył Tarczowe, wentylowane Tarczowe, wentylowane
Średnica/grubość tarcz    
Przód 337.8/ 36 337.8/ 36
Tył 308.2/ 30 308.2/ 30
Zawieszenie    
Przód Wielowahaczowe Wielowahaczowe
Tył Wielowahaczowe Wielowahaczowe
Wspomaganie układu kierowniczego EPS EPS
Obręcze kół 21 (kute aluminium – opcja)
  20 (kute aluminium – opcja)
  20 (lane aluminium – standard)
Opony Przód 245/40 RF21,
    Tył: 275/35 RF21
  Przód 245/45 RF20,
    Tył: 275/40 RF20
  Przód 245/45 RF20,
    Tył: 275/40 RF20
Marki opon Bridgestone, Dunlop, Michelin

*1: Pojazd pusty, *2: Z dachem kompozytowym (CFRP), *3: Moc układu hybrydowego przy pracy silnika spalinowego i elektrycznego (z akumulatora) (pomiary Lexusa)

Lexus LC500 i LC500h – opinia i test | Wrażenia z jazdy
Lexus zrobił naprawdę niezwykły samochód. W mojej opinii Lexus LC to wyjątkowa propozycja wśród coupe klasy premium. Nie tylko ze względu na design nadwozia, lecz także projekt i jakość wykonania wnętrza. W wersji z V8 Lexus LC (LC500) urzeka fantastycznym charakterem i wrażeniami zbliżonymi do jazdy supersamochodem. W odmianie hybrydowej LC jest mniej ekstrawertyczny i angażujący, ale lepiej sprawdzi się w długich podróżach. Oczywiście, Lexus LC nie jest wolny od (drobnych) mankamentów, ale przy cenie 550–600 tys. zł nie widzę dla LC (w szczególności LC500) wielu poważnych konkurentów. To ścisła czołówka w tej klasie!
Wygląd
Wnętrze
Wrażenia za kierownicą (V8)
Silnik (V8)
Multimedia
Presitż
To jest premium:
  • fantastyczna prezencja,
  • wyjątkowo dopracowane wnętrze,
  • wrażenia z jazdy V8.
To nie jest premium:
  • sztuczne brzmienie hybrydy,
  • przestażałe multimedia.
4.8Jak premium?

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi. Nowe samochody (nie tylko te premium) to po prostu moja praca. Zdobytą wiedzą i refleksjami dzielę się z Wami tutaj.

Podobne Posty

3 komentarze

  1. Mrt_Bdn

    Samochód petarda! Jedyne co mnie drażni, jak patrzę na niego od przodu, to te lusterka – wyglądają jak uszy Shreka 😀

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany