Doczekaliśmy się oficjalnych zdjęć nowego Range Rovera. To już czwarta generacja tego prestiżowego SUV-a o niebagatelnych zdolnościach terenowych. Co ma do zaoferowania nowy Range Rover 2013?

 

 

 

Range Rover cieszy się ogromną popularnością nie tylko na Wyspach Brytyjskich. To reprezentacyjny SUV, który sprawdza się zarówno w terenie, jak i w mieście. Wykorzystywany jest jako gimbus dla szczęśliwych dzieci bogatych rodziców, prestiżowa limuzyna i auto robocze. Brytyjczycy/Hindusi właśnie oficjalnie zaprezentowali nową generację tego króla luksusowych SUV-ów.

Land Rover twierdzi, że najnowsza, czwarta generacja Range Rovera została zaprojektowana w całości od nowa. Cóż, patrząc na wygląd można odnieść wrażenie, że popularny Range przeszedł jedynie gruntowny face lifting. To jednak pozory.

W konstrukcji Range Rovera wykorzystano aluminium na skalę niespotykaną do tej pory w SUV-ach. Dzięki temu samochód, mimo iż większy od poprzednika, jest od niego lżejszy. I to aż o 420 kg! Sam monocoque Range’a jest lżejszy niż tez w dużo mniejszym Evoque. Teraz najlżejszy Range Rover waży 2,2 tony.

To oczywiście przekłada się na obniżenie  spalania i redukcję emisji CO2. Na chwilę obecną wiadomo, że za generowanie tych wartości będzie odpowiadać jeden z trzech silników. Znane 500-konne, benzynowe V8, zmodernizowany turbodiesel TDV8 lub nowy 3-litrowy diesel V6.

Mniejsza masa to również lepsze właściwości jezdne. Te wspomagane w Range Roverze 2013 wspomagane są całkowicie nowym pneumatycznym zawieszeniem oraz zmodyfikowanym systemem Terrain Response, który jest w stanie automatycznie dostosować siłę tłumienia amortyzatorów do warunków na drodze.

Również w kwestii luksusu czwarta generacja Range Rovera będzie miała do zaoferowania znacznie więcej niż poprzednik i konkurencja. Z tyłu zamiast prostej kanapy będziemy mogli zamówić dwa osobne, regulowane fotele, niczym w BMW serii 7. Niejako symbolem poziomu luksusu w Range może być elektrycznie unoszona pokrywa silnika. Skoro pomyśleli nawet o tym…

Range Rover 2013 będzie powstawał w fabryce Land Rovera w Wielkiej Brytanii, skąd będzie trafiał do 160 krajów świata. Pierwsze egzemplarze mają pojawić się na drogach na początku przyszłego roku. Ceny będą startować z poziomu około 400 tys. zł.

 

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi. Nowe samochody (nie tylko te premium) to po prostu moja praca. Zdobytą wiedzą i refleksjami dzielę się z Wami tutaj.

Podobne Posty

Jedna odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany