Ford Mustang. Legenda, ikona – symbol prawdziwego, amerykańskiego „muscle car’a”. I przy okazji najchętniej wybierany samochód sportowy w Europie i najtańsze V8 na rynku. Śmiem twierdzić, że takich wrażeń jak Mustang GT (V8) nie zapewni żaden nowy samochód za niecałe 200 tys. zł. Pozwólcie, że opowiem Wam więcej o tych wrażeniach. Zapraszam na test.

Nie będę Wam tutaj przynudzał o bujnej historii Mustanga, jego perypetiach i ewolucji. Znacie je pewnie lepiej niż ja. Zaznaczę jedynie, że ta VI generacja to pierwszy Mustang, którego możecie kupić u polskiego dealera Forda. W ogóle pierwszy Mustang, który oficjalnie trafił do Europy. W końcu!

Przyznam, że dopóki w moim kalendarzu testowym nie pojawił się żółty Mustang GT, to raczej mało interesowałem się tym modelem. Wiedziałem, że jest, wiedziałem, że nieźle jeździ i generalnie robi mnóstwo zamieszania, ale jakoś nigdy nie towarzyszyła temu głębsza refleksja. A potem wraz z fotografem Michałem pojechaliśmy takim Mustangiem GT w Dolomity i wszystko się zmieniło.

Fort Mustang GT (V8) opinia

Ford Mustang GT. Pod maską wolnossące, 5-litrowe V8. W standardzie za kwotę 183 tys. zł Mustang GT oferowany jest w trzech kolorach: czerwonym, niebieskim i białym. Ten żółty o nazwie Triple Yellow wymaga dopłaty 5,4 tys. zł. Czarne pasy to również dodatek, kosztują 2,4 tys. zł. Tak czy inaczej, nawet po doposażeniu Mustang GT ma wyjątkowo atrakcyjną cenę, jak na to, co oferuje.

Mustangowi GT pod względem charakteru i uroku najbliżej do Lexusa RC F, ale za jednego RC F-a masz dwa takie Mustangi i zostaje Ci jeszcze sporo na paliwo i opony

Fort Mustang GT (V8) opinia

Literki G i T z tyłu oznaczają, że z przodu pod długą maską mamy V8. W wersji EcoBoost zamiast literek widnieje symbol Mustanga. Fabryczny wydech brzmi nieźle, ale i tak wszyscy wymieniają go na głośniejszy.

Forda Mustanga V8 – silnik przede wszystkim

Zmieniło się nie dlatego, że pojechaliśmy w Dolomity, ale dlatego, że poczułem magię Mustanga. Ten samochód zrobiłby na mnie równie duże wrażenie nawet, gdybym przejechał się nim wokół bloku. Po tej kilkunastodniowej przygodzie obecnie bezbłędnie wyłapuję na ulicy każdego Mustanga i od razu zerkam, czy na znaczku na pokrywie bagażnika widnieją literki G i T, czy symbol konika.

Fort Mustang GT (V8) opinia

Mustanga zabraliśmy na poważny test na przełęcze Dolomitów. Średnie zużycie paliwa przy radosnej jeździe w górach to jakieś 20 l/100 km. Ale na autostradzie spokojnie można utrzymać 9-10 l/100 km.

Konik jest spoko (oznacza 2,3-litrowego EcoBoosta), ale tak naprawdę każdy chce mieć te literki. Oznaczają one, że pod gigantyczną maską Mustanga pracuje 5-litrowe, wolnossące V8. Jednostka, która teoretycznie nie ma prawa istnieć w dzisiejszych realiach. Nie ma nawet systemu start-stop. Może nie jest tak wyrafinowana jak 5-litrowe V8 Lexusa, pali również trochę więcej, ale to nic. Jest po prostu inna i wcale nie gorsza. Swoją drogą, ciekawe jak takie V8 z Mustanga wypadłoby w bezpośredniej konfrontacji na wytrzymałość w porównaniu z Lexusowym V8.

Ford Mustang GT – test muscle car’a

Jak można się spodziewać „big blok wi ejt” – jak określił to jeden z Włochów na stacji benzynowej, dominuje wrażenia z jazdy Mustangiem GT. Czujesz jakby wszystko co Cię otacza było tylko dodatkiem do silnika. Siadasz nisko w obszernych i całkiem komfortowych fotelach, chwytasz w ręce trójramienną kierownicę o sporym wieńcu i klasycznym „mustangowym” designie, a przed oczami rozciągają się połacie żółtej blachy z czarnymi pasami. Dodajesz delikatnie gazu i zaczynasz doświadczać magii „muscle car’a” wszystkimi zmysłami.

Fort Mustang GT (V8) opinia

W Mustangu V8 można poczuć klimat muscle car’a. Długa maska przed oczami, pomruk V8 w kabinie – delektujesz się niespieszną jazdą, czujesz się panem drogi… Nic na to nie poradzisz. Zimny łokieć – element obowiązkowy.

A potem wciskasz pedał gazu w podłogę, kontrolka trakcji radośnie mruga, we wnętrzu rozpętuje się akustyczna burza i Mustang wyrywa do przodu, jakby dostał bacikiem w tyłek. A Ty wpadasz po uszy i zaczynasz kalkulować i racjonalizować, że te 200 tys. zł to wcale nie tak dużo za taki samochód. Patrzysz jak inni zerkają na Twojego żółtego Mustanga, jak wiele emocji budzi wśród przechodniów i ponownie zaczynasz liczyć. I wychodzi Ci, że stosunek ceny do lansu w takim Mustangu V8 przebija sufit i deklasuje wszystkie nowe samochody. Bo Mustangowi GT pod względem charakteru i uroku najbliżej do Lexusa RC F, ale za jednego RC F-a masz dwa takie Mustangi i zostaje Ci jeszcze sporo na paliwo i opony.

Fort Mustang GT (V8) line lock

530 Nm na tylnej osi to nie są żarty. Ford Mustang GT porusza się na oponach Pierelli P Zero 274/40 R19.

Ford Mustang GT – moja opinia o wnętrzu

Dobra, pora chwilę ochłonąć i zajrzeć do wnętrza. Kabina zdradza, za co w Mustangu płacimy te 200 tys. zł. I na pewno nie są to wysokiej jakości plastiki, dbałość o detale i inne tego typu rzeczy, którymi tu w Europie zaprzątamy sobie głowę, a które w USA mają trzeciorzędne znaczenie. Tak czy inaczej, nie ma tragedii, wszystko dobrze się trzyma, a cały projekt jest estetyczny. Do poziomu BMW serii 4 sporo brakuje, ale ponownie –  porównywalne pod względem osiągów BMW serii 4 (440i) kosztuje około 50 tys. więcej.

Fort Mustang GT (V8) opinia wnętrze

Standardowe fotele Mustanga (w opcji podgrzewane i wentylowane) zapewniają świetny komfort. Razem z fotografem spędziliśmy w nich naprawdę dużo czasu i nie było powodów do narzekań. Tak czy inaczej, opcjonalne fotele Recaro robią lepsze wrażenie, chociaż nie będą już tak wygodne. Można narzekać na jakość plastików – do poziomu niemieckich marek premium trochę brakuje – ale w tym wnętrzu naprawdę przyjemnie się przebywa.

Siadasz nisko w obszernych i całkiem komfortowych fotelach, chwytasz w ręce trójramienną kierownicę o sporym wieńcu i klasycznym „mustangowym” designie, a przed oczami rozciągają się połacie żółtej blachy z czarnymi pasami

Jeszcze trochę o wadach Forda Mustanga GT

Mogę jeszcze trochę ponarzekać? Właściwie jedynym zarzutem, jaki mam wobec Mustanga, a jakiego (chyba) nie usprawiedliwia wyjątkowo atrakcyjna cena, to archaiczna, 6-biegowa skrzynia automatyczna. Nawet jeżeli nie jest archaiczna, to sprawia takie wrażenia. Chciałbym powiedzieć, że pomaga budować klimat Mustangów z minionych lat, ale nie jestem aż takim ortodoksem. Częściej po prostu irytuje logiką pracy, a „odczytywanie twoich zamiarów” jest ostatnim, co potrafi. Jest powolna i ospała w porównaniu z tym, do czego przyzwyczaiły nas przekładnie w niemieckich samochodach premium. Sportowy tryb pracy poprawia sytuację jedynie nieznacznie. Po prostu nie przypadła mi do gustu. Fotograf Michał również narzekał, a on na samochodach zna się nawet lepiej niż ja. Ale… po pierwsze w Mustangu można mieć (podobno świetnie pracującą) skrzynię manualną, a teraz w modelu po liftingu, również szybki dwusprzęgłowy automat. To musi być coś!

Fort Mustang GT test

Przy żółtym Mustangu bledną wszystkie inne, nawet znacznie droższe, samochody. Według mnie to idealna mieszanka nowoczesności i retro z domieszką agresywnego stylu.

Jak jeździ Ford Mustang V8 – test na krętych drogach

Narzekania kończą się, kiedy Mustanga zabierzesz na kręte drogi. Wierzcie mi, pokonując nim 8 przełęczy w Dolomitach, trochę tych krętych dróg przejechałem. I mocno się zdziwiłem tym, jak „europejsko” Mustang radzi sobie z zakrętami. Spodziewałem się samochodu o dynamicznych właściwościach pontonu. Tymczasem Mustang pozwolił na faktyczne czerpanie frajdy z jazdy w zakrętach. To przede wszystkim zasługa wielowahaczowego zawieszenia z tyłu. Do tej pory wszystkie Mustangi miały belkę skrętną – zmiana zdecydowanie na plus.

Fort Mustang GT (V8) test

Mustanga zabrałem na jedne z najbardziej krętych dróg Europy. Pozytywnie zaskoczył mnie właściwościami jezdnymi. Prowadzi się bardzo „europejsko”. Niezależne zawieszenie z tyłu i przeprojektowane zawieszenie z przodu pozwalają na niezłą zabawę w zakrętach.

Ciężki silnik z przodu powinien teoretycznie mocno zaburzać rozkład masy między osiami, ale pozostaje on w miarę równo rozłożony. Mimo to tył bardzo lubi wyrwać się spod kontroli (słowo „wierzgnąć” byłoby tu zbyt sztampowym określeniem), a kontrola trakcji ma tu sporo do roboty i naprawdę czasami ratuje życie. Na osiągi i dynamikę również nie można narzekać. Do 100 km/h Mustang GT przyspiesza w takim samym czasie jak Porsche Cayman S, jednak zza kierownicy nie masz wrażenia, aby Mustang był faktycznie tak szybki, jak wskazywałyby na to cyferki. Rozwija moc płynnie, przyspiesza jednostajnie i konsekwentnie, czuć, że silnik bez najmniejszego zająknięcia radzi sobie z napędzaniem 1700 kg.

Fort Mustang GT (V8) test

Kontrola trakcji w Mustangu V8 ma sporo do roboty, dlatego czasami warto dać jej odpocząć.

Ford Mustang GT – komfortowy czy sportowy?

Kolejnym zaskoczeniem jest charakterystyka zawieszenia. Fordowi ponownie udało się trafić w tzw. „sweet spot” między komfortem w długich podróżach a stabilnością i precyzją przy bardziej ambitnej jeździe. Naprawdę trudno mieć zastrzeżenia. Jeżeli już, to mogłoby być nawet ciut bardziej twardo.

W przypadku układu kierowniczego nie jest już tak dobrze, mamy dosyć wyraźne odczucie „separacji” kierownicy i przedniej osi jak na samochód o sportowym charakterze. Z pomocą przychodzi jednak tryb sport, dzięki któremu charakter układu kierowniczego daje satysfakcjonujące odczucia i pozwala precyzyjnie celować tą długą maską w szczyt zakrętu.

ford mustang gt test

Galopujący konik symbolizuje wolność, w Mustangu można ją poczuć.

Ford Mustang z V8 jako samochód na co dzień?

Kiedy dodamy do tego wszystkiego 4 tryby jazdy – wpływające na pracę przepustnicy, skrzyni i elektroniki – okazuje się, że Mustang bez problemu sprawdzi się jako samochód na co dzień. I będzie to jeden z najbardziej oryginalnych i wyjątkowych „samochodów na co dzień”, jakie możecie mieć za 200 tys. zł.

ford mustang gt test

Ford Mustang GT jako samochód na co dzień? Nie widzę przeciwwskazań. Wystarczająco komfortowy, rozpalający emocje designem i potencjałem jednostki. Trzeba jedynie przymknąć oko na zużycie paliwa w mieście.

 

Zobacz niezwykłą galerię zdjęć z wyprawy Mustangiem V8 w Dolomity

 Ford Mustang w Polsce – jakie Mustangi kupują Polacy

Obecne wcielenie Forda Mustanga powoli kończy oficjalną karierę na polskim rynku. Za chwilę do sprzedaży trafi wersja po faceliftingu z dwusprzęgłowym automatem i licznymi modyfikacjami. Jest więc dobra okazja, aby bliżej przyjrzeć się statystykom sprzedaży Mustanga w Polsce. 

Do września 2017 roku sprzedano u nas 1105 egzemplarzy Forda Mustanga. W 2016 roku, pierwszym pełnym obecności tego modelu na rynku, sprzedanych zostało 507 egzemplarzy. Patrząc na podsumowanie sprzedaży samochodów klasy premium w Polsce, widać, że to niemal identyczny wolumen sprzedaży jak w przypadku Audi A5, Mini Countrymana lub całej gamy Jaguara.

Rok Sprzedaż
2015 218
2016 507
2017 (do września) 380

Najczęściej wybieranym Mustangiem było coupe z V8 i automatyczną skrzynią biegów. Cabrio to zaledwie 10 proc. z tego 1105 egzemplarzy.

Ford Mustang V8 – opinia użytkownika

Tradycyjnie o opinię poprosiłem jednego z czytelników, który na co dzień (i od święta) porusza się Mustangiem GT.  Paweł pokonał swoim Mustangiem już 20 tys. km (czyli jakieś 17 tys. więcej niż ja), dlatego może mieć dla Was więcej ciekawych i użytecznych informacji na temat tego samochodu.

Mustang otwiera drzwi do świata samochodów sportowych za relatywnie niewielkie pieniądze. Co jest w nim super: przede wszystkim silnik, duża moc i moment obrotowy. Do tego hamulce Brembo – zapewniają megaefektywne hamowanie. Co nie jest: zawieszenie w mojej opinii jest trochę za miękkie, a fabryczny wydech tłumi dźwięk V8. No i brakuje separatora oleju, który powinien być zamontowany fabrycznie. Słabszą jakość materiałów i skrzypienie niektórych plastików akceptuje i mi to specjalnie nie przeszkadza.

Mustang w mieście spala około 18-19 l/100 km, w trasie z prędkością przelotową 200 km/h na niemieckich autostradach około 15-16 l/100 km. Problemów eksploatacyjnych po 20 tys. km nie odnotowałem. W trasie Mustang nie męczy, mam standardowe fotele i te 500 km można spokojnie wytrzymać.

Zapomniałbym o największej zalecie tego auta. Ford Mustang jest jak podstawowy zestaw klocków Lego. Co miesiąc możesz dokupować kolejne zestawy. Od elementów z włókna węglowego przez torowe zawieszenie po kompresor. Możesz właściwie co chwilę cieszyć się nowym autem. Wybór części aftermarketowych jest ogromny, a przy aktualnym kursie funta, nie są takie drogie. Mój Mustang ma już dodatki z włókna węglowego od Anderson Composite i układ wydechowy Borla Atak o średnicy 3-cali.

Ford Mustang GT (V8) – dane techniczne

Silnik

5.0 l Ti-VCT V8
Materiały Aluminiowy blok i głowice
Kolektor dolotowy Kompozytowy, spawany z indywidualnymi kanałami dolotowymi i przepustnicami regulacji strumienia powietrza dolotowego
Kolektor wydechowy Rurowy, ze stali nierdzewnej
Układ rozrządu DOHC, 4 zawory na cylinder, 2 wałki z niezależną regulacją faz rozrządu
Średnica/skok zaworu Ssanie 37,3 mm/13 mm
Wydech 31,8 mm/13 mm
Tłoki Aluminiowe, odlewane
Korbowody Stalowe, kute
Zapłon Bezrozdzielaczowy, z cewkami na świecach
Średnica cylindra x skok tłoka 92,2 mm x 92,7 mm
Pojemność skokowa 4951 cc
Stopień sprężania 11,0:1
Sterowanie pracą silnika PCM
Moc maksymalna 421 KM (310 kW)
przy 6500 obr/min
Maksymalny moment obrotowy 530 Nm przy 4250 obr/min
Pojemność zbiornika paliwa 61 l
Układ paliwowy Wtrysk sekwencyjny, wielopunktowy, sterowany elektronicznie
Pojemność układu smarowania, olej silnikowy (wymiana oleju) 7,6 l z filtrem, 5W-20 (wymiana co 15.000 km)
Układ chłodzenia Chłodnica oleju, chłodnica płynu o dużej pojemności
Przód Niezależne, kolumny McPherson, dwuprzegubowe wahacze i rurowy drążek stabilizatora
Tył Niezależne, zintegrowane wielodrążkowe ze sprężynami śrubowymi, stabilizatorem pełnym, amortyzatorami dwururowymi (2,3 l EcoBoost) lub amortyzatorami jednorurowymi (V8)

Układ kierowniczy

Elektrycznie wspomagany, zębatkowy, z regulacją siły wspomagania
Przełożenie 16:1
Średnica zawracania (między krawężnikami) 12,2 m

Koła i opony

Opony 255/40 R19, obręcze aluminiowe 19 x 9.

Przód: opony 255/40 R19, obręcze aluminiowe 19 x 9
Tył:  opony 275/40 R19,
obręcze aluminiowe 19 x 9,5

Hamulce

 
Typ Tarczowe, wspomagane, cztery czujniki, czterokanałowy ABS, elektroniczny system kontroli stabilności AdvanceTrac. Elektroniczny Line-Lock
Przód Tarcze wentylowane 380 mm x 34 mm, sześciotłoczkowe aluminiowe zaciski stałe Brembo 36 mm
Tył Tarcze wentylowane 330 mm x 25 mm, jednotłoczkowe pływające zaciski żeliwne 45 mm, zintegrowany hamulec ręczny

Wymiary zewnętrzne

Rozstaw osi 2720
Długość 4784
Szerokość bez lusterek 1916
Szerokość z lusterkami 2080
Szerokość ze złożonymi lusterkami 1956
Wysokość 1381
Rozstaw kół przód/tył 1582/1655

Wymiary wewnętrzne

Ilość miejsc 4
Odległość od siedziska do dachu z przodu 955
Maksymalna ilość miejsca na nogi z przodu 1131
Szerokość na wysokości ramion z przodu 1430
Szerokość na wysokości bioder z przodu 1395
Odległość od siedziska do dachu z tyłu 884
Miejsce na nogi z tyłu 777
Szerokość na wysokości ramion z tyłu 1327
Szerokość na wysokości bioder z tyłu 1203

Masy

Przekładnia manualna 1720 kg
Przekładnia automatyczna 1732 kg

Objętości

Objętość przestrzeni pasażerskiej 2392 l
Pojemność bagażnika 408 l

 

ford mustang gt test

Z generacji na generację Mustang coraz bardziej mi się podoba.

Ford Mustang GT (V8) – test, opinia, wrażenia z jazdy
Ford Mustang GT – wszechstronny samochód o unikatowym, lekko sportowym charakterze. Komfortowy w użytkowaniu na co dzień, sprawdzi się w długich trasach i da sporo frajdy na krętych drogach. Oczywiście, nie jest tak wyrafinowany pod względem mechaniki i jakości wnętrza jak niemieccy konkurenci, ale usprawiedliwia to wyjątkowo korzystnym stosunkiem "potencjału" do ceny. Nie decydowałbym się jednak na wersję z automatyczną skrzynią biegów.
Wygląd
Wnętrze
Wrażenia za kierownicą
Silnik
Multimedia
Presitż
To jest premium:
  • fenomanalna prezencja,
  • 5-litrowe, wolnossące V8,
  • bardzo dobre właściwości jezdne.
To nie jest premium:
  • jakość niektórych elementów,
  • oporny system multimedialny,
  • powolna skrzynia automatyczna.
4.4Jak premium?

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat na co dzień, zawodowo zajmuje się motoryzacją, a przede wszystkim testowaniem i opisywaniem dla Was nowych samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej jako bloger i freelancer na stałe współpracujący w kilkoma magazynami lifetsylowymi/motoryzacyjnymi. Nowe samochody (nie tylko te premium) to po prostu moja praca. Zdobytą wiedzą i refleksjami dzielę się z Wami tutaj.

Podobne Posty

4 komentarze

  1. Grzech

    Jak dla mnie za takie pieniądze nie otrzymamy lepszego auta z takimi osiągami, możemy kupić używane porsche czy inne super auto ale od razu musimy liczyć się z dużo większymi kosztami utrzymania. Mustang to od dawna moje marzenie, obojętnie jaki.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany