Na 65. Salonie Samochodowym we Frankfurcie objawiło się kilka intrygujących prototypów. Największą niespodzianką okazało się Audi Nanuk, a tytuł największego dziwadła powędrował do Lexusa LF-NX. Zobaczcie jakie inne koncepcyjne pojazdy odciągały uwagę dziennikarzy od hostess.

 

 

 

Audi Nanuk

To była największa niespodzianka we Frankfurcie. Żadnych wcześniejszych „zajudzaczy”, zero przecieków, a tu nagle pośrodku ogromnej hali Audi spotykamy auto przypominające dakarową rajdówkę. Nazywa się Nanuk i bazuje na koncepcyjnym projekcie ItalDesign Giugiaro Parcour, który poznaliśmy kilka miesięcy temu w Genewie. Nanuka napędza potężny 5-litrowy diesel V10 o mocy 545 KM i momencie 1000 Nm.

 

Lexus LF-NX

Nic, nawet paszcze LS-a i RX-a F  sport, nie przygotowało nas na ten wybryk designerów Lexusa. We Frankfurcie Lexus badał reakcję opinii publicznej na koncepcyjnego LF-NX. Nie wiemy jaki był oddźwięk. Wiemy natomiast, że szefowie firmy twierdzą, że jeżeli LF-NX spotkałby się z ciepłym przyjęciem, to nie widzą problemów, aby auto w podobnej formie wprowadzić do produkcji. Cóż, jeżeli poprawią nieco tył, to od nas dostają kciuka w górę.

 

Audi Quattro Concept

Ten koncept powinien wydawać wam się znajomy. Reinkarnacja Quattro już bywała na salonach. Ba, test koncepcyjnego Audi Quattro z 5-cylindrowym motorem ukazał się nawet w brytyjskim miesięczniku „Evo”. Potem jednak wszystko ucichło, a Audi niechętnie wypowiadało się na temat przyszłości konceptu. Aż do Frankfurtu. Tutaj poznaliśmy już niemal produkcyjną wersję cudownego Quattro. Auto straciło 5-cylindrowy motor na rzecz napędu hybrydowego. Teraz ma 700 KM i 800 Nm, a do 100 km/h rozpędza się w 3,7 s. Z maski znikną ogromny wlot powietrza, a światła są już mniej futurystyczne. Najprawdopodobniej Quattro zostanie wyprodukowane w limitowanej ilości egzemplarzy.

 

Mercedes klasy S Concept Coupe

Żegnaj CL. Witaj S klaso w wersji Coupe. Już niebawem dwudrzwiowa S klasa zastąpi wysłużonego CL-a na stanowisku okrętu flagowego Mercedesa. Koncept spotkał się we Frankfurcie z bardzo ciepłym przyjęciem.

 

Infiniti Q30

Japoński rywal dla Mercedesa klasy A, Audi A3, a nawet Q3. Bo Infiniti Q30 to nie jest zwykły hatchabck. To połączenie podwyższonego nadwozia crossovera z domieszką genów coupe, zamknięte w bryle hatchbacka. Auto bazuje na modułowej platformie Mercedesa. Koncept prezentuje się obiecująco.

 

Volvo Concept Coupe

Niezwykle zmysłowy projekt designerów Volvo. Concept Coupe zwiastuje przyszłe trendy w stylizacji nowych modeli. Mowa między innymi o nowym grillu i charakterystycznych światłach LED.

 

Opel Monza

O koncepcyjnej Monzie najpiękniej pisze sam Opel: „Opływowy kształt tego czteroosobowego modelu koncepcyjnego o długości 4,69 metra jest wzorowany na morskich falach docierających na brzeg. Płynne powierzchnie nadają pojazdowi lekkość, którą wyraziście podkreślają gładko znikające, przechodzące w tylne nadkola progi boczne. Ta oryginalna stylistyka jest inspirowana smukłą budową takich psów myśliwskich jak charty, które zdają się biegać na koniuszkach łap z pełnym mocy wdziękiem„. Generalnie mamy do czynienia z autem zapowiadającym stylizację przyszłych modeli Opla. Ot co. Zresztą, mina charta na zdjęciu mówi sama za siebie.

 

Kia Niro

Kia we Frankfurcie pokazała odnowione Soul i Optimę. Ale to Niro było gwiazdą stoiska. Jak możecie zauważyć, Kii z drzwiami w stylu Lambo bardzo daleko do wersji produkcyjnej. Jednak niektóre elementy designu z pewnością przenikną do ostatecznego projektu, czyli wariacji na temat crossovera.

 

…i pozostali

Chylimy czoła przed Toyotą. Japończycy w Yarisie zamontowali 1,6-litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 300 KM. Ale na tym nie koniec. Przy każdym z tylnych kół umieścili dodatkowo 60-konny silnik elektryczny. A to oznacza, że Yaris Hybrid-R concept nie tylko posiada aż 420 KM mocy, ale dodatkowo napęd na wszystkie koła.

Volkswagen XL1 to chyba najbrzydsze auto koncepcyjne, albo najbardziej futurystyczne. Zdążyliśmy je już dobrze poznać, a VW nie pozwala nam o nim zapomnieć. To hybryda napędzana dieslem o pojemności 800 cm3 i motorem elektrycznym. W sumie dysponuje jakąś tam mocą, ale zużywa zaledwie 0,9 l/100 km i waży zaledwie 795 kg.

Subaru Viziv widzieliśmy już w Genewie na początku tego roku. To zapowiedź trendów w stylizacji przyszłych modeli Subaru.

 

 

 

O Autorze

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany