nowy Lexus ES 2026 hybryda test opinia_9

Nowy Lexus ES hybryda – test i opinia | Lexus ES 2026 jak jeździ?

Nowy Lexus ES hybrydowy, czyli Lexus ES 2026 to wyjątkowo ciekawy przypadek wśród limuzyn/sedanów klasy premium. Pewne jego aspekty sprawiają, że powinieneś skreślić ES z listy kandydatów na swój nowy samochód już na starcie. A potem ES pokazuje mocne strony. Zapraszam na szczegółowy test Lexusa ES 2026 w wersji hybrydowej.

Dokładnie przetestowałem dla Ciebie nowego Lexusa ES, żeby móc Ci tutaj powiedzieć o jego mocnych i słabych stronach. Może też, aby pomóc w wyborze Twojego kolejnego samochodu klasy premium. 

A wybór wcale nie jest taki oczywisty. Bo jeśli szukasz większej spalinowej/hybrydowej limuzyny klasy premium to do wyboru masz praktycznie tylko Audi A6, BMW serii 5, Mercedesa klasy E no i teraz Lexusa ES.

nowy Lexus ES 2026 hybryda test opinia_26
Nowy Lexus ES 2026. Warto czy nie warto?

Lexus ES 2026 hybryda – największy zgrzyt

Zacznijmy od największego zgrzytu jaki osobiście mam z nowym Lexusem ES, szczególnie w odniesieniu do niemieckiej konkurencji.

Chodzi o elementy, jakich w ES – przypomnę, limuzynie segmentu premium i aktualnie flagowym sedanie Lexusa – nie można mieć. Nawet w opcji. Jest ich sporo i niektóre są naprawdę sporym zaskoczeniem (na minus). Pełną listę tych elementów wymieniam w moim teście nowego Lexusa ES na YouTube, który zostawiam dla Ciebie poniżej. 

Ale!

Jeden z moich widzów słusznie zauważył w komentarzu pod filmem, że, cytuję:

Nie byłoby praktycznie większości niepotrzebnych dyskusji w momencie gdyby z wersją Prestige z możliwością dokupienia AWD i pakietu multimedia pojawiłaby się wersja Omotenashi. Wtedy 7. generację ESa z wyposażeniem opcji Prestige porównywałoby się z 8 generacją ESa również z wyposażeniem opcji Prestige. I co by się okazało? Że poprzednia wersja też nie miała trzeciej strefy, nie miała regulowanych foteli z tyłu. Ba nie miała też grzanych ani wentylowanych. Tam nie szokowało tu szokuje. Owszem można było zamówić skórę z krowy i kawałki boazerii. I to jest wszystko w czym można uznać wyższość poprzedniej generacji jeśli jest to kluczowy element dla kogoś. Cała reszta zdecydowanie na korzyść nowego. I zdecydowanie punkt po punkcie można to wykazać zaczynając od porównania specyfikacji na papierze a na jazdach kończąc. Jako że Omotenashi póki co nieobecne na naszym rynku wszyscy się pastwią nad opcją wyposażenia Prestige zarzucając jej karygodne braki i oczekując niewiadomo z jakiego powodu że Lexus pod nazwą Prestige będzie oferował Omotenashi. Nie było tak wcześniej i teraz też nie będzie.

Temat nie jest prosty, bo o pojawieniu się wersji Omotenashi nowego Lexusa ES nic nie wiadomo. W związku z tym zarzuty o brak konkretnych elementów wyposażenia w nowym Lexusie ES są jak najbardziej uzasadnione. Z drugiej strony, wcześniej w niższej wersji wyposażenia Prestige też ich nie było. Z trzeciej: no ale jednak można było je mieć w wersji wyższej…

Tak czy inaczej, taki hybrydowy Lexus ES 2026, który kosztuje około 300 tys. zł (bez aktualnych rabatów) w konfiguratorze przegrywa w przedbiegach z trójką niemieckich rywali. Pytanie zatem, czy jest tutaj jakieś „ALE”.

nowy Lexus ES 2026 hybryda test opinia_17
Lexus ES 2026 hybryda – niby wszystko fajnie, ale… no nie do końca.

 

Jeszcze jedna kontrowersja wokół nowego Lexusa ES

Zanim przejdziemy do potencjalnego „ale”, to musimy wyciągnąć z szafy jeszcze jeden mocno kontrowersyjny element nowego Lexusa ES, czyli… design. 

Czy faktycznie jest tak źle, jak czytamy komentarzach pod testami Lexusa ES?

Cóż, po pierwsze muszę zwrócić uwagę, że ES jest z nami już jakieś 30 lat, a teraz mamy jego 8. generację. I jeśli spojrzysz wstecz, to zobaczysz, że z generacji na generację stylistyka Lexusa ES bardzo mocno się zmieniała. 

W przypadku ES/GS nie ma mowy o zachowawczej ewolucji designu w stylu Mercedesa klasy E czy Audi A6. Są radykalne zmiany. I 8. generacja nie jest tutaj wyjątkiem.

Teraz napiszę coś niesamowicie odkrywczego i oryginalnego: na żywo nowy Lexus ES wygląda lepiej niż na zdjęciach i filmach w internecie. I tyle. Mogę jeszcze dodać, że na żywo faktycznie jest dużym samochodem.

A teraz wróćmy do kwestii istotnych i mniej subiektywnych.

nowy Lexus ES 2026 hybryda test opinia_53
Nowy Lexus ES 2026 to duży samochód, dłuższy od Audi A6 czy Mercedesa klasy E, jednak jeśli chodzi o rozstaw osi, to wcale nie jest rekordzistą. Za rekordową długość odpowiada przede wszystkim dłuuuuugi tylny zwis.

 

Jak jeździ nowy hybrydowy Lexus ES 2026?

Wiemy więc, że w nowym Lexusie ES podziało się coś dziwnego jeśli chodzi wyposażenie i jednocześnie możliwości konfiguracji i personalizacji samochodu. 

Czy Lexus ES 2026 ma coś na swoją obronę? 

Ma.

nowy Lexus ES 2026 hybryda test opinia_27

Wrażenia, jakich dostarcza w trakcie jazdy. Bo te są ponadprzeciętnie kojące i relaksujące. Dokładnie takie, jakich powinniśmy oczekiwać od dużych sedanów Lexusa. 

Po pierwsze okazuje się, że brak pneumatyki czy możliwości zmiany twardości tłumienia zawieszenia nie są problemem. Bo na tej swojej – jedynej dostępnej – 19-calowej feldze Lexus ES 2026 jest genialnie komfortowy.

Jeździ się nim lekko, łatwo i przyjemnie. Tej przyjemności z jazdy sprzyja również nowa, VI generacja układy hybrydowego. Przede wszystkim z uwagi na jeszcze lepsze wyciszenie pracy silnika spalinowego, który po modyfikacjach odznacza się również „gładszą” pracą. Czy jest ciszej niż w droższym RX? Ciężko mi powiedzieć, ale z pewnością jest ciszej niż w poprzedniku i Toyocie Camry.

No i zużycie paliwa: około 5-6 l/100 km w mieście.

nowy Lexus ES 2026 hybryda test opinia_32
Wnętrze nowego Lexusa ES 2026 – przede wszystkim całkowicie nowe multimedia, nowa kierownica i solidne wykończenie.

 

Nowy Lexus ES w hybrydzie – kupić czy nie kupić?

W praktyce więc, w mojej skromnej opinii, nowy Lexus ES znajduje na rynku pewną niszę. Podchodzi do tematu dużej limuzyny segmentu premium w nieco inny sposób niż niemieccy konkurenci. I sprawdza się w tym podejściu.

Jego najmocniejszą stroną, może nawet asem w nadkolu, są wrażenia z jazdy. Będzie z pewnością bardziej oszczędny w mieście i bardziej bezproblemowy w eksploatacji niż niemiecka konkurencja. Jeśli do swojej nowej limuzyny klasy premium oczekujesz esencji limuzyny klasy premium bez (powiedzmy) zbędnych dodatków i kładziesz nacisk na komfort, niezawodność i niskie koszty eksploatacji, to nowy Lexus ES nadal będzie doskonałym wyborem. Brzmi to trochę jak formułka z katalogu, ale tak jest.

To oczywiście tak w skrócie, bo meritum tego wpisu jest mój pełny test wideo Lexusa ES 2026, w którym szczegółowo omawiam dla Ciebie ten samochód. 

Zapraszam.

 

Hej! A widziałeś już znany i lubiany Instagram PremiumMoto? >>
close-image