Nowy VW T-Roc – ten test przygotowałem specjalnie dla Ciebie, osoby bezpośrednio zainteresowanej zakupem następcy najpopularniejszego SUV-a/crossovera VW w Europie. W moim szczegółowym teście nowego T-Roca dzielę się z Tobą najważniejszymi wnioskami i spostrzeżeniami na temat T-Rocka 2026, które mam po tygodniu testu tego samochodu, jako gość od ponad 15 lat testujący i recenzujący nowe modele samochodów #takaPraca.
Nowy VW T-Roc, czyli T-Roc 2026 rozgaszcza się na polskim rynku. Spędziłem z nim intensywny tydzień testu, żeby przekonać się, czy ten samochód faktycznie warty jest zainteresowania, czy może lepiej spojrzeć w kierunku konkurencji.
Poprzedni T-Roc miał sporo mankamentów, użytkownicy zarzucali mu przede niewielki bagażnik i plastikowe wnętrze. A jak jest w przypadku nowego T-Roca? Czy VW poprawił niedomagania?
Test VW T-Roc 2026
Na początek muszę zaznaczyć, że meritum tego wpisu jest mój obszerny i szczegółowy test wideo nowego VW T-Roca na YouTube. Ma ponad 90 min, ale na podstawie testu Tiguana czy Formentora, wychodzi na to, że test samochodu(przynajmniej w moim wykonaniu) musi tyle trwać, żeby dać Ci możliwość dokładnego poznania danego modelu, jeszcze zanim wybierzesz się do salonu.
Tak, to nie jest krótka, ogólna prezentacja T-Roca 2026, jakich pełno w sieci. To test dla osób konkretnie zainteresowanych nowym VW T-Roc. Materiał, który po pierwsze ma uzbroić Cię w konkretną wiedzę, jeszcze przed wizytą w salonie, żebyś np. podczas jazdy testowej albo rozmowy z handlowcem, wiedział o co pytać, a nie dopiero poznawał samochodów. 
Po drugie ma dać Ci wiedzę, o elementach nowego T-Rocka i aspektach, które trudno sprawdzić podczas jazdy testowej i wizyty w salonie. Dlatego w moim teście zabieram T-Rocka na podnośnik, mierzę hałas w kabinie przy 140 km/h, dokładnie sprawdzam autostradowe zużycie paliwa na dystansie prawie 100 km i zaglądam w najskrytsze zakamarki.
Nie będę tutaj powielał wszystkiego tego, o czym mówię w teście, ale podzielę się z Tobą najważniejszymi wnioskami i spostrzeżeniami na temat T-Rocka 2026, które mam po tygodniu testu, jako gość od ponad 15 lat testujący i recenzujący nowe modele samochodów.
Nowy T-Roc, czyli VW T-Roc 2026 – czy jest cichy?
W przeciwieństwie do VW Tiguana w T-Rocku nie możemy wziąć grubszych, akustycznych szyb bocznych. Jeśli więc chodzi o poziom hałasu w kabinie przy prędkościach autostradowych to niezależnie od konfiguracji będzie zbliżona.
Z jednym zastrzeżeniem.
Potencjalnym „włazem” dla hałasu w kabinie jest opcjonalne okno dachowe. Jego obecność faktycznie potrafi zwiększyć odczuwalny hałas w kabinie samochodu przy wyższych prędkościach. Doświadczyłem tego w Tiguanie. Nieznacznie, ale jednak.
Mój testowy egzemplarz T-Roca nie miał tej opcji, więc można powiedzieć, że był w tej „cichszej” konfiguracji. Z drugiej strony miał opony zimowe, a asfalt miał już wiosenną temperaturę.
Wyniki pomiarów sonometrem pokazały jednak, że nowy T-Roc jest bardzo przyzwoicie wyciszonym samochodem jak na standardy tych mniejszych SUV-ów od marek popularnych. Jest zdecydowanie ciszej niż w konkurentach od marek chińskich oraz ciszej niż w Formentorze.
Innymi słowy: nie trzeba się obawiać o nadmierny hałas w kabinie T-Roca przy dłuższych autostradowych podróżach.

Czy nowy VW T-Roc jest komfortowy?
O ile w przypadku poziomu hałasu, konfiguracja nie ma specjalnego przełożenia na efekty akustyczne, to jeśli chodzi o komfort musimy być ostrożni.
Zacznijmy od tego, że – jak zapewne wiesz – w T-Rocu dostępne są dwie wersje zawieszenia:
- standardowe, na stalowych sprężynach,
- adaptacyjne DCC z płynną regulacją poziomu tłumienia.
Mój egzemplarz miał to standardowe zawieszenie. W teście podkreślam, że to dla mnie duża nowość, bo do tej pory, wszystkie testowane przeze mnie samochody koncernu VW miały DCC.
I co się okazuje?
Okazuje się, że standardowe zawieszenie spisuje się świetnie. Mimo że VW pozbył się już problemu nadmiernie głośnej pracy DCC, to to standardowe pracuje odczuwalnie bardziej kulturalnie niż DCC.
Pytanie czy bardziej komfortowo?
Cóż, tutaj sprawy mają się różnie. Muszę dodać, że testowałem T-Roca w wersji R-line, która cechuje się nieco twardszym, powiedzmy bardziej sportowym, zawieszeniem. W dodatku mój egzemplarz miał największe dostępne w T-Rocu 20-calowe felgi. W praktyce mówimy więc o najtwardszej/najmniej komfortowej możliwej konfiguracji nowego T-Roca.

I jak jest z tym komfortem T-Rocka na 20-calowych felgach?
Cóż, w teście stwierdziłem, że komfort jest „na styk”. Mniejsze nierówności nie są problemem, ale na większych (typu zagłębienia w asfalcie, progi zwalniające) trochę rzuca w fotelu.
W ogólnym ujęciu jednak, biorąc pod uwagę, że T-Rock może być tylko bardziej komfortowy w porównaniu z testowaną przeze mnie wersją, to można założyć, że komfort będzie na bardzo przyzwoitym poziomie. Uważałbym jednak na te największe, 20-calowe felgi.
Nowy VW T-Roc 2026 – jaką wersję i jaki silnik wybrać?
Rozważania o komforcie prowadzą mnie w pokrętny sposób do tego, jaką wersję T-Roca wybrać. A ten wybór jest powiązany również z silnikiem.
Po pierwsze warto się zastanowić, czy w T-Rocu potrzebujemy 150 KM przy 1,5 eTSI. W moim odczuciu, jeśli T-Roca wykorzystujemy przede wszystkim do jazdy po mieście, to słabsza, 116-konna odmiana 1,5 eTSI powinna wystarczyć.
150 KM z pewnością będzie dobrym wyborem, jeśli nasz nowy T-Roc będzie często zmagał się z trasą i będziemy potrzebowali dobrej dynamiki przy prędkościach powyżej 90 km/h.
Jest jeszcze jeden, mniej oczywisty problem ze 150-konną jednostką w nowym T-Rocu. 1,5 eTSI 150 KM dostępne jest jedynie dla wersji R-line, która to wersja niekoniecznie musi być tą optymalną. Chociażby z uwagi na barak możliwości wyboru foteli dla tej wersji.
Ale… niedawno trochę się pozmieniało…

T-Roc 2026 – nowe silniki
W lipcu 2026 w konfiguratorze VW T-Roc pojawiła się bardzo ciekawa wersja silnikowa. Pierwsza pełna hybryda koncernu VW (pełna, czyli taka jak w Toyotach). Ma 170 KM i może być wzięta do, optymalnej moim zdaniem, wersji T-Roca, czyli Style.
Co prawda nie miałem jeszcze okazji testowania w pełni hybrydowego T-Roca, ale z doświadczenia mogę zakładać (o ile VW nic tutaj nie sknocił), że to będzie najlepsza opcja dla nowego T-Roca i również najoszczędniejsza.

Nowy T-Roc 2026 – test wideo
To tyle tytułem wstępu do mojego pełnego testu nowego T-Roca. Tak na dobry początek i tak bardzo ogólnikowo, żeby dać Ci przedsmak tego, co dzieje się na wideo.
A poniżej w miarę szczegółowy rozkład jazdy w teście, chociaż nie obejmuje od różnych krótkich wstawek w filmie, typu spalanie na krótkim dystansie czy omawianie cyfrowej tablicy wskaźników.

Motywem przewodnim mojego testu nowego T-Rocka jest pytanie: czy ja mam z nim jakiś problem. I generalnie przez cały test szukam potencjalnych problemów z nowym T-Rockiem. Czy jakieś znalazłem? Jeśli nie masz cierpliwości, to odpowiedź na to pytanie znajdziesz pod koniec testu.
- Czy nowy T-Roc ma jakiś problem z silnikiem?
- Co ciekawego w bagażniku T-rocka?
- Czy nowy VW T-Roc jest głośny?
- Czy VW T-Roc ma problem z tylną kanapą?
- T-Roc i problem z komfortem?
- Co tu się dzieje na zewnątrz?
- Ile T-Roc 1,5 eTSI pali na autostradzie?
- Problem we wnętrzu? Jak jeździ VW T-Roc?
- T-Roc na podnośniku
- Czy nowy T-Roc jest praktyczny?
- Nowy VW T-Roc w mieście
- Problem z multimediami?
- No to jaki chłopie masz problem?

