Mój ojciec miał Alfę Romeo. Nową, z salonu. Ta Alfa była jednym z pierwszych samochodów, które prowadziłem. Koledzy z liceum wołali na nią „Plaster”, bo wszelkie defekty nadwozia (a trochę ich było) ojciec naprawiał srebrną taśmą klejącą. Dobrze wspominam tamtą Alfę Romeo. Dobrze wspominam (prawie) każdą Alfę Romeo, którą jeździłem. Z Giulią Veloce Q4 na czele.

Plaster to była Afla Romeo 146. Nie mam pojęcia, który to był rocznik, pamiętam jedynie, że na klapie bagażnika miała napis 16V Twin Spark. Ten Twin Spark brzmiał wówczas dla mnie co najmniej jak twin turbo i dodawał przynajmniej 50 KM do i tak całkiem żwawego silnika 1,6 l, 120 KM.

Plaster się psuł. Pamiętam, jak raz nie dojechałem na uczelnię, bo pompa paliwa na jednym z większych krakowskich rond nagle stwierdziła, że jednak nie będzie pompować paliwa. Skończyło się lawetą – a jak.

Muszę jednak usprawiedliwić Plastra, bo z perspektywy czasu wydaję mi się, że większość jego awarii była pochodną niefachowych napraw. Ojciec zaliczył raz solidnego dzwona i samochód trafił do jakiegoś podrzędnego serwisu. Od tamtego momentu Alfa nigdy nie powróciła do dawnej sprawności. A potem… ojciec nie wyrabiał finansowo na kolejne naprawy i w końcu sprzedał Plastra za grosze. Kilka lat później zaczęła się moja – trwająca do dziś – intensywna przygoda z samochodami.

Przez ostatnie 10 lat jeździłem wielokrotnie wszystkimi współczesnymi modelami Alfy. Dwa lata temu testowałem Giulię Q i było to genialne doświadczenie. Do tej pory pamiętam wrażenia z jazdy tym samochodem. Jakiś rok później spędziłem tydzień ze Stelvio, która… jak na SUV-a okazała się świetna, ale w kategoriach premium jakoś mnie nie przekonała. A całkiem niedawno wsiadłem do Giulii Veloce Q4.

alfa romeo giulia veloce opinia test 5

Alfa Romeo Giulia Veloce Q4. 280 KM, napęd na wszystkie koła i 8-biegowa skrzynia. Więcej do szczęścia nie trzeba.

 

Alfa Romeo Giulia Veloce – test i opinia

Najmocniejsza wersja Giulii (nie licząc odmiany Q) spełniła moje oczekiwania. To samochód, w którym czuć sportowy charakter. Giulii pod tym względem najbliżej do BMW serii 3.

Napęd na wszystkie koła pracował w zimowych warunkach tak, jakby czytał w moich myślach – pozwalał na kontrolowaną nadsterowność, kiedy tego oczekiwałem, a przez większość czasu gwarantował mnóstwo pewności. Układ kierowniczy miał charakterystykę idealnie pasującą do temperamentu Giulii – w klasie premium według mnie jest zaraz za tym w BMW, a przed Audi i Mercedesem.

Właściwości jezdne – zdecydowanie sprzyjają bardziej ambitnym kierowcom. Gdybym wsiadł do Giulii Veloce z zamkniętymi oczami i przejechał się nią po krętej drodze, powiedziałbym, że to BMW serii 3.

alfa romeo giulia veloce opinia test 3

Już niebawem ma pojawić się 3-drzwiowa odmiana Giulii. Ale musicie przyznać, że nawet jako tradycyjny sedan Giulia prezentuje się wyjątkowo.

Najmocniejszy, 280-konny silnik benzynowy to wszystko, czego potrzeba, aby poczuć sportowego ducha Giulii. Brakuje mu jedynie bardziej ekscytującej nuty. Zamiast niej mamy basowy warkot czterech cylindrów. Ekscytację podsycała natomiast automatyczna skrzynia, która po przełączeniu trybu jazdy na D (jak Dynamic) zmieniała biegi z lekkim, ale wyczuwalnym kopniakiem. Piękna sprawa. Zupełnie jak w… mocnych BMW.

Według mnie najsłabszą stroną Alfy Giulii na tle niemieckich konkurentów klasy premium jest wnętrze. Sam projekt jest OK, zegary umieszczone w głębokich tubach budują unikatowe emocje. Jednak materiały i jakość wykończenia jest o oczko niżej od tego, co otrzymujemy w BMW czy Audi. Podobnie w przypadku systemu multimedialnego. Z drugiej strony niemiecka konkurencja w podobnej specyfikacji będzie od Alfy Giulii Veloce Q4 nieco droższa, więc przy odpowiedniej różnicy cenowej można to zaakceptować.

alfa romeo giulia veloce opinia test 1

Wnętrze Alfy Romeo Giulii Veloce nie budzi większych zastrzeżeń, jednak niemieccy rywale marek premium wypadają lepiej w kwestii jakości wykończenia. Miły akcentem jest przycisk uruchamiania silnika umieszczony na kierownicy (zupełnie jak w Ferrari).

Tyle ode mnie na temat Giulii. Kiedy na Instagramie dzieliłem się z Wami wrażeniami z jazdy Giulią, odezwał się do mnie Michał, który na co dzień jeździ niemal identycznym egzemplarzem Giulii, jak ten, który testowałem.

Michał przejechał już swoją Alfą Romeo Giulią ponad 15 tys. km. Dlatego stwierdziłem, że zamiast opowiadać Wam o moich wrażeniach z jazdy Giulią w zimowych – czyli niezbyt wymiernych – warunkach, pogadam z Michałem o jego życiu z Giulią Veloce Q4.

 

Alfa Romeo Giulia Veloce Q4 – opinia właściciela (po 15 tys. km)

 

Cześć Michale, Twoja Alfa jest niemal identyczna, jak mój testowy egzemplarz. Możesz przybliżyć konfigurację?

Proszę bardzo: Alfa Romeo Giulia Veloce Q4 280 KM, kolor Misano Blue, 19-calowe felgi, te ładniejsze niż w Twojej Giulii [śmiech]. Dobrałem kilka pakietów: brązowa skóra, obszycie konsoli i drzwi skórą, aktywne zawieszenie, blokada dyferencjału, łopatki w kierownicy, audio Harmann Kardon, Pakiet Asystent kierowcy Plus i bi-ksenony. 

 

Ile trzeba zapłacić za tak bogato skonfigurowaną Alfę Romeo Giulie Veloce?

Zapłaciłem 215 tys. zł po 15 proc. rabacie przy leasingu. Cena wyjściowa to 255 tys. zł.

Dlaczego wybrałeś Giulię zamiast któregoś z niemieckich konkurentów?

Jestem fanem Alfy Romeo. Do Giulii przesiadłem się ze 159 SW 2.0 JTD. W zasadzie nie miałem potrzeby zmieniania jej na nową, dopóki nie zobaczyłem na ulicy nowej Giulii. Złośliwi twierdzą, że ten włoski sedan jest zbyt podobny do BMW serii 3 lub 4. Nawet jeśli, to moim zdaniem jest dużo ładniejszy niż niemiecki konkurent.

Z pewnością Giulia w kolorze Misano Blue nie pozostawia nikogo obojętnym. Czasem o Giulię zagadują mnie przypadkowo napotkani ludzie na stacjach i parkingach. Czy to wada, czy zaleta pozostawiam indywidualnej ocenie.

Co najbardziej podoba Ci się we wnętrzu Alfy Romeo Giulii?

Przede wszystkim to, jak sportowe fotele doskonale oplatają nawet moją, słuszną sylwetkę (mam 189 cm i jestem członkiem klubu +100kg). Dają wrażenie zespolenia z samochodem. Podobają mi się również tradycyjne, analogowe zegary, o które coraz trudniej u konkurentów. Obsługa klimatyzacji czy komputera pokładowego nie wymaga klikania w żadne gładziki, tablety ani wyświetlacze. Służą do tego tradycyjne pokrętła. Może to już pierwsze oznaki starości, ale dla mnie to duży plus.

Muszę zapytać o system multimedialny, bo to coraz istotniejszy element nowych samochodów. Według mnie multimedia Giulii są dosyć przeciętne na tle tego, co znajdziemy w nowym BMW serii 3 czy Audi A4. Jak to wygląda z Twojej perspektywy?

System rozrywki i obsługi Giulii może nie jest technologicznym fajerwerkiem, ale jego obsługa za pomocą pokrętła obok drążka zmiany przełożeń jest nieskomplikowana i po krótkiej adaptacji staje się intuicyjna. Sam design menu jest bardzo elegancki i zrobił wrażenie nawet na kierowcy najnowszego Q7!

W przypadku dokupienia tzw. dużej navi (za „jedyne” 13 tys. zł) istnieje możliwość podzielenia ekranu i jednoczesnego wyświetlania dwóch funkcji. Bardzo ciekawie prezentuje się wtedy firmowa nawigacja wraz z muzyką ze Spotify.

Sama nawigacja w Giulii jest nie najgorsza, ma czytelny i schludny interfejs, można też ograniczyć się do wskazówek w postaci strzałek na wyświetlaczu, pozostawiając główny ekran na np. muzykę. Jednak nie jest to niestety nawigacja online. Dlatego odkąd iPhone dopuścił Google Maps przez Car Play to najczęściej korzystam właśnie z tego rozwiązania.

afla romeo giulia veloce q4 test opinia 1a

Wnętrze Giulii Veloce Michała

Wiem, że Alfa Romeo Giulia Veloce to przede wszystkim wrażenia z jazdy, ale muszę zapytać o aspekty praktyczne.

Tylna kanapa jest pojemniejsza niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Giulią spokojnie można podróżować w składzie czterech dorosłych osób. Nawet mój dwumetrowy przyjaciel mieści się z tyłu i na dłuższych trasach nie narzeka.

Bagażnik ma rozsądną pojemność, ale jest dość nieustawny. Przeszkadzają nierówna podłoga oraz nieregularne ścianki boczne (uroki tylnego napędu). Ciężko też postawić średnie walizki pionowo na węższym boku z uwagi na głośnik basowy w „dachu” bagażnika oraz uchwyty do składania siedzeń.

OK, przejdźmy zatem do wrażeń z jazdy Giulią Veloce z napędem Q4.

Silnik zapewnia wiele mocy i emocji. Samochód w trybie neutralnym nie narzuca swojego sportowego charakteru w mieście i na zatłoczonej trasie. Zapewnia spory zapas mocy, a to zdecydowanie ułatwia wyprzedzanie.

Prawdziwa zabawa zaczyna się na krętej drodze, po przełączeniu trybu jazdy na dynamic i skrzyni w tryb manualny. Samochód doskonale trzyma się w ciasnych zakrętach, kierowca ma poczucie zespolenia z autem dzięki sztywnemu zawieszeniu i świetnym siedzeniom. Napęd Q4 preferuje tylną oś, kontrola trakcji bardzo rzadko „wtrąca się” i nie przeszkadza w sportowej jeździe. Skrzynia ZF to majstersztyk, a wielkie, aluminiowe łopatki do zmiany biegów nie tylko świetnie wyglądają, ale pozwalają jeszcze bardziej cieszyć się mocą Giulii.

Giulia potrafi zapewnić dużą dawkę adrenaliny i wywołać szeroki uśmiech na twarzy. Do tego dźwięk silnika – jak na rzędową, 4-cylindrową jednostkę jest bardziej niż zadowalający, zwłaszcza w trybie dynamicznym.

Warto zainwestować w aktywne zawieszenie, które umożliwia jazdę w trybie dynamic ze zmiękczonymi amortyzatorami (tak jak w neutral i advanced efficiency), co bardzo pomaga przy sportowej jeździe na niekoniecznie równej drodze.

A jak wygląda życie z Giulią Veloce na co dzień? Jej sportowy charakter nie męczy?

Po ponad pół roku użytkowania i 15 000 km przebiegu samochód nadal daje taką samą radość z prowadzenia jak tuż po wyjeździe z salonu. Zawieszenie jest sztywne, ale nie w sposób powodujący dyskomfort w codziennym użytkowaniu w mieście, nawet na 19-calowych kołach z oponami runflat.

Jak Alfa Romeo Giulia spisuje się w dłuższej trasie?

Dłuższe podróże w Giulii nie tylko nie doskwierają kierowcy, lecz także – a może przede wszystkim – wciąż są przyjemnością. Infotaiment nie stwarza problemów w płynnym przeskakiwaniu pomiędzy funkcjami, system audio Harmann Kardon niweluje niedoskonałości wyciszenia kabiny (bo takowe są), a fotele pozwalają wygodnie zająć miejsce w centrum wydarzeń.

Z uwagi na bardziej SUV-wowe niż sportowe gabaryty mojej sylwetki obawiałem się nieco sportowych foteli, ale szeroka gama regulacji zapewnia komfort i wygodę. Gdybym konfigurował Giulię jeszcze raz, to dodałbym tylko aktywny tempomat.

Zużycie paliwa – ile pali 280-konna Giulia z napędem na wszystkie koła?

Przy jeździe w mieście Giulia pali ok. 12 litrów. Na autostradzie uzyskuję zazwyczaj około 12,5 litrów, a na trasie ok. 10 litrów. Na pewno można mniej, ale nie po to kupuje się Giulię Veloce.

Koniec tego zachwalania. Co Ci przeszkadza w Giulii? Jakie wady odkryłeś w tym samochodzie?

Giulia nie jest zbyt zwrotna – na ciasnych parkingach trzeba się trochę nakręcić. Bagażnik, choć spory, jest trudny w załadunku. Wnętrze mogłoby być lepiej wyciszone, zwłaszcza jak na auto klasy premium lub aspirujące do klasy premium – zależnie od opinii.

Ponadto, irytuje dziwnie skalibrowany wskaźnik paliwa – bardzo szybko „znika” wskazanie zasięgu (już przy poniżej 50 km), zamiast tego pojawia się czerwony komunikat „zjedź na stację”. W moim odczuciu Giulia przesadnie wcześnie wzywa do tankowania, co powoduje niepotrzebny stres, zwłaszcza na autostradzie.

Jak przedstawia się kwestia awaryjności Alfy Romeo Giulii? Bez podtekstów.

Przez pół roku i 15 tysięcy km przebiegu nie pojawiały się żadne usterki w trakcie eksploatacji. ASO usunęło dwie wady fabryczne w moim egzemplarzu – piski dobiegające ze wspomagania kierownicy oraz świsty dobiegające z tylnych prawych drzwi (uszczelka była zagięta). Zapewne były to wady montażowe w moim egzemplarzu. Nie słyszałem o podobnych usterkach u innych użytkowników.

Jak wyglądają Twoje doświadczenia z ASO Alfy Romeo?

Sama obsługa w ASO (przynajmniej w dwóch serwisach w Warszawie) niestety nie porywa. Lakierowany zderzak po stłuczce został tak przykręcony, że kilka dni później po trasie Warszawa – Mazury – Warszawa zaczął się obwieszać. Wspomniane powyżej piski i świsty zostały zgłoszone zatem do innego już serwisu. Odbyłem z mistrzem ASO jazdę testową, umówiłem się na termin naprawy, przy okazji zaproponowano mi aktualizację nawigacji. Zawiozłem auto do ASO i… zostałem poinformowany, że nie podejmą się naprawy nadwozia, bo w zasadzie to chyba nie potrafią, a co do nawi, to trzeba się umawiać oddzielnie z elektrykiem i zostawić auto na cały dzień (sic!).

Po mojej interwencji i zrecenzowaniu jakości obsługi w twardych słowach, wszystkie prace zostały wykonane w dodatkowym terminie i tym razem zostałem obsłużony po królewsku, wraz z otrzymaniem zastępczego Stelvio bez dodatkowych opłat. Oby ten ulepszony standard się utrzymał.

To na zakończenie mam jeszcze takie nietypowe pytanie: czy kupiłbyś Alfę Romeo Giulię jeszcze raz, czy może jednak zdecydowałbyś się na BMW serii 3?

Zdecydowanie kupiłbym Giulię jeszcze raz. Dla wyglądu, dla wrażeń z jazdy, dla wspaniałego dźwięku z głośników, dla niekończących się dyskusji, dlaczego nie wybrałem BMW/Mercedesa/Audi oraz pytań, jak się sprawuje i czy już się zepsuła [śmiech].

Im dłużej jeżdżę Giulią, tym bardziej mam ochotę na więcej. Jest to auto, którego uroda i właściwości jezdne powodują, że po zaparkowaniu w garażu obracam się raz jeszcze drodze do domu, żeby na nią spojrzeć.

Dzięki za rozmowę!

 

 

Michała i jago Giulię znajdziecie na Instagramie na profilu @beef4life

Alfa Romeo Giulia Veloce – opinia i test
Alfa Romeo Giulia Veloce to racjonalna i piękna alternatywa dla popularnych niemieckich sedanów. Pod względem charakteru Giulii Veloce najbliżej do BMW serii 3. Czuć wyraźnie sportowe zacięcie, wszystkie elementy znakomicie ze sobą współgrają, zapewniając wyjątkowe wrażenia z jazdy. Jedyne zastrzeżenie do Giulii na tle rywali od niemieckich marek premium może budzić wnętrze.
Wygląd
Wnętrze
Wrażenia za kierownicą
Silnik
Multimedia
Premium feel
To jest premium:
  • prezencja,
  • sportowy charakter,
  • osiągi.
To nie jest premium:
  • niektóre elementy wnętrza,
  • przeciętne multimedia.
4.5Jak premium?

O Autorze

Avatar

Kim ja w ogóle jestem i co tutaj robię? Od ponad 10 lat zawodowo testuję i recenzuję nowe modele samochodów. Kiedyś jako dziennikarz motoryzacyjny, dzisiaj bardziej niezależnie i lifestyle’owo, jako bloger i freelancer. Staram się wyjaśniać, doradzać i pomagać Wam w Waszych motoryzacyjnych problemach. Nowe samochody to po prostu moja praca. Szczególnie te klasy premium, ponieważ cenię sobie komfort, dbałość o detale oraz emocje, które wynikają z połączenia tych dwóch aspektów.

Podobne posty

5 komentarzy

  1. Avatar
    quiros

    Bardzo ladny samochod, lecz 159 robila na mnie na poczatku wieksze wrazenie.
    Nie moge uwierzyc w to, co pisze, ale Stelvio podoba mi sie chyba bardziej niz Giulia, do ktorej to od poczatku nie mglem sie jakos przekonac.
    Chyba napalilem sie na rendery, na ktorych to nastepca wysmienitej 159 wygladal -jak dla mnie- lepiej.
    W tym tym momencie najwieksza konkurencja bedzie volvo s60, ktore jest swieze( nie to co powtarzalne bmw 3 oraz nudna c-klasa, czy tez samochod bez jakiegolkolwiek juz wizerunku: audi a4), aczkolwiek z kontrowersyjnymi 4-cylindrowymi silnikami ( bmw ma 3 cylidndrowe i w dodatku buchajace ogniem z egr).
    Tak czy inaczej gratuluje oryginalnego, na naszych nudnych jak flaki z olejem drogach, gdzie kroluja kartoflane audi.
    Powodzenia

    Odpowiedz
  2. Avatar
    Marcin

    Z pierwszej części tekstu wynika, że Giulia super, bardzo super, prawie tak super jak BMW 3, ale jednak nie aż tak, czyli jednak gorzej 😉 Sam, gdybym miał wybierać coś w tym budżecie, zastanawiałbym się właśnie pomiędzy tymi dwoma modelami.

    Ja też miałem kilka lat temu Alfę – 147 i cały czas miło ją wspominam. Nigdy nie doświadczyłem kontaktu z lawetą, awaria „na trasie” była jedna (niewchodzące dwa biegi), ale taki defekt nie przerwał kilkuset kilometrowej podróży. Największą wadą tego auta były lusterka boczne, które więcej ukrywały (mega-martwe-pole) niż pokazywały.

    Odpowiedz
    • Avatar
      Michał Sztorc

      Często bywa tak, że w przypadku modeli, które są dla siebie konkurencją – np. Giulia i BMW 3 – jest tak, że samochody są tak blisko siebie, że o wyborze konkretnego będą decydować już osobiste preferencje. Chodzi bardziej o to, czy taką Giulie można w ogóle rozpatrywać jako konkurenta serii 3. I według mnie tak, Alfa nie rozczaruje. Reszta zależy już od preferencji danej osoby. Osobiście wziąłbym nowe bmw serii 3.

      Odpowiedz
      • Avatar
        quiros

        Ja bym zdecydowanie wybral Giulie, poniewaz nowe bmw ma brzydka linie boczna, zrezsta w ogole wyglada jakos karykaturlanie. Poprzedniczka podoba mi sie zdecydowanie bardziej.

  3. Avatar
    Radek

    Miałem E46 320d, E92 335i i F30 340i – żadne, podkreślam żadne BMW serii 3 nie prowadziło się tak dobrze jak Giulia. Może co najwyżej E92 jako tako zbliżało się do poziomu Giuli. Uciekam właśnie po 10 letniej przygodzie z BMW do AR. Układ kierowniczy w F30 to totalna porażka, nie wiem jak można porównywać do niego ten z Giuli. Przejechałem F30 ze sztywnym M-Pakietowym zawieszeniem prawie 60tys km w różnych warunkach i czekam niecierpliwie na przesiadkę do AR. Układ kierowniczy jest zupełnie nieprecyzyjny, nie daje informacji zwrotnej. Przejście w tryb Sport powoduje tylko, że kierownica stawia większy opór. Informacji zwrotnej brak. Lekkie ruchy kierownicą w F30 są prawie niezauważalne, takie same ruchy kierownicą w Giuli przekładają się na realną zmianę toru jazdy, to jest właśnie precyzja i odpowiednio zeskalowany układ kierowniczy.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

Moja matka mówi, że profil na Instagramie to jedyne, co mi się w życiu udało. 
Zapraszam w wolnej chwili.

close-link