Zabrałem nowego Volkswagena California Ocean TDI na rowerowy wypad w Dolomity, aby dokładnie przetestować nowego kampera od Volkswagena w wymagających warunkach. Oto, czego dowiedziałem się o tym samochodzie.
Meritum tego wpisu – testu Volkswagena California Ocean T7 – jest wideo, które powstało podczas rowerowego wypadu tym samochodem w Dolomity.
W końcu zrealizowałem plan, o którym myślałem już od bardzo dawna. Wziąłem brata, dwa rowery enduro, masę sprzętu i ruszyliśmy w Dolomity by konkretnie pojeździć na rowerze – turystycznie i sportowo.
Prawdziwe życie w kamperze
Do tej pory wszystkie moje testy kamperów (a trochę ich już było) wyglądały podobnie – południe Europy, piękne miejsca i 100-proc. chill nad wodą. Tym razem podszedłem więc do zagadnienia zupełnie inaczej. Bardziej hardcorowo.
Nie będzie przystrajania kampera światełkami, nakrywania stolika obrusem, stawiania świeczek i aranżowania wnętrza pod piękne zdjęcia. Będzie po prostu proza życia z kamperem podczas wyjazdu, w którym kamper jest środkiem a nie celem.
VW California Ocean T7 – test wideo
Wybór Californii Ocean zamiast przytulnego apartamentu zapewnił nam sporo elastyczności i swobody w wyborze najlepszych rowerowych miejscówek w Dolomitach i noclegu przy nich. Reszta jest historią, którą sumienne, chociaż mało profesjonalnie, nagrywałem, a potem jeszcze mniej profesjonalnie zmontowałem w materiał, który roboczo zatytułowałem „Patotest VW Californi Ocean”.
Skąd dopisek „pato”?
Cóż, przekonaj się osobiście.
Pełny test VW California Ocean T7
Jeśli poszukujesz bardziej merytorycznego wglądu w nowego VW Californię Ocean, to zapraszam Cię do mojego wpisu nowej o Californii Ocean, który powstał po tym wyjeździe. To taki zbiór przemyśleń po intensywnym tygodniu spędzonym z tym samochodem.

